fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądy i prokuratura

Piotr Kosmaty: rola prawa karnego w zwalczaniu przygotowań do zamachu

Fotolia
W Polsce zagrożenie terroryzmem jest stosunkowo niskie.

Jednym z największych zagrożeń cywilizacyjnych niewątpliwie pozostaje terroryzm. Staje się tym samym ogromnym wyzwaniem dla współczesnych cywilizacji. Terroryzm to złożone pojęcie, przez które rozumie się zaplanowaną i bezwzględną formę przemocy mającą najczęściej na celu wymuszenie określonych zachowań. Jak się powszechnie podkreśla, nie jest to zjawisko nowe, ale niezwykle zmienne, dynamiczne, dostosowujące się do nowych warunków, wielopłaszczyznowe. Zjawisko to dotyka niemal wszystkich krajów na świecie.

Skuteczne przeciwstawianie się zagrożeniom to obecnie jeden z najbardziej doniosłych problemów międzynarodowych, wymagający ścisłej współpracy z różnymi instytucjami funkcjonującymi na poziomie krajowym i międzynarodowym. Pomimo podwyższonego poziomu zagrożenia zamachami terrorystycznymi na świecie w Polsce utrzymuje się ono na stosunkowo niskim poziomie, ponieważ nasz kraj pozostaje wśród krajów niebędących strategicznymi celami terrorystów.

Kryminalizacja przygotowań

Nie sposób tu nie wspomnieć o dacie 11 września 2001 r., kiedy to doszło do największego w historii zamachu terrorystycznego na World Trade Center. To tragiczne wydarzenie uzmysłowiło wszystkim, jak ogromnym wyzwaniem jest walka z terroryzmem. Do tego niezbędne jest również właściwe określenie ram prawnych. W 2005 r. Rada Europejska przyjęła strategię UE przeciwko terroryzmowi, która opiera się na czterech założeniach: zapobiegać, chronić, ścigać, reagować. Z kolei z preambuły konwencji Rady Europy o zapobieganiu terroryzmowi wynika, iż celem państw członkowskich oraz innych sygnatariuszy tego aktu prawa międzynarodowego sporządzonego 16  maja 2005 r. w Warszawie jest podjęcie skutecznych środków w celu zapobiegania terroryzmowi oraz przeciwstawiania się w szczególności publicznemu nawoływaniu do popełniania przestępstw o charakterze terrorystycznym, rekrutacji oraz szkoleń na rzecz terroryzmu.

W omawianym akcie, który jest niewątpliwie pokłosiem wojny z terroryzmem, są artykuły przewidujące kryminalizację zachowań noszących znamiona przygotowania do przestępstw o charakterze terrorystycznym, tj. art. 5 – publiczne nawoływanie do popełnienia przestępstwa o charakterze terrorystycznym, art. 6 – rekrutacja na rzecz terroryzmu oraz art. 7 – szkolenie na rzecz terroryzmu. W podobnym duchu wypowiedziała się Rada Unii Europejskiej, która na mocy tytułu VI traktatu UE przyjęła decyzję ramową 2008/919/WSiSW z 28 listopada 2008 r. zmieniającą decyzję ramową 2002/475/WSiSW w sprawie zwalczania terroryzmu.

Dokument ten zmienił treść art. 3, poszerzając katalog przestępstw związanych z działalnością terrorystyczną. Konieczność implementacji decyzji ramowej stała się podstawą art. 255a kodeksu karnego. Do momentu pojawienia się tej normy prawnej poza reakcją karną pozostawały zachowania polegające np. na udostępnianiu za pomocą stron internetowych sposobu popełniania aktów terrorystycznych.

Problem ten rozwiązano, kryminalizując rozpowszechnianie lub publiczne prezentowanie informacji w takim zamiarze, aby zostało popełnione przestępstwo o charakterze terrorystycznym. Obecna treść przepisu art. 255a k.k. ukształtowana została przez ustawę z 10 czerwca 2016 r. o działaniach antyterrorystycznych. Uzasadniając nowelizację przepisu, ustawodawca słusznie podkreślił, że proces przygotowawczy do popełnienia przestępstw o charakterze terrorystycznym, w tym tworzenie zaplecza logistycznego, jest długotrwały i ma zasadnicze znaczenie dla powodzenia planowanego ataku.

Dlatego też umożliwienie poddania sankcji czynów osób podejmujących działania logistyczne i organizacyjne pozwoli z większą skutecznością rozbijać organizacje terrorystyczne i przeciwdziałać zagrożeniom o charakterze terrorystycznym. Przechodząc do przybliżenia znamion określających czynność sprawczą, wskazać należy, że przestępstwo w § 1 ma charakter wieloodmianowy, gdyż możemy mieć do czynienia z rozpowszechnianiem lub publicznym prezentowaniem treści mogących ułatwić popełnienie przestępstwa o charakterze terrorystycznym.

Warto przypomnieć, że określenia te są tak samo odczytywane na gruncie art. 202 k.k. (publiczne prezentowanie treści pornograficznych). Rozpowszechniać treści lub publicznie je prezentować można zarówno słowem, jak i na piśmie. Rozpowszechnianie to czynienie treści powszechnie znanymi, dostępnymi. Rozpowszechniać można, wykorzystując prasę, radio, telewizję, film, telefony komórkowe, internet, jak również techniki prostsze, np. billboardy, ulotki, ogłoszenia czy tradycyjne listy. Rozpowszechnianie nie wymaga w chwili czynu obecności tych odbiorców, do których treści są kierowane, a ostatecznie mogą one trafić zarówno do milionów, jak i zaledwie do kilku osób.

Wiele problemów interpretacyjnych w praktyce stosowania art. 255a k.k. niewątpliwie dostarczy znamię, które przesądza o tym, że rozpowszechniane lub publicznie prezentowane treści mogą ułatwić popełnienie przestępstwa o charakterze terrorystycznym. Zalecana w literaturze przedmiotu ostrożność interpretacyjna skłania do zadania pytania o jej granice.

Czy zbyt zwężająca wykładnia przepisu nie utrudni walki z terroryzmem, a z kolei rozszerzająca nie wtargnie zbyt głęboko w prawa podstawowe? Z całą pewnością owe treści muszą mieć taką wartość, iż będą w stanie ułatwić innej osobie popełnienie przestępstwa o charakterze terrorystycznym. Nie jest to jednak równoznaczne z tym, że na podstawie owych treści każdy będzie mógł popełnić takie przestępstwo, gdyż w wielu przypadkach do odczytania informacji przekazywanych przez sprawcę konieczna będzie wiedza specjalistyczna (np. bardzo dobra znajomość chemii lub fizyki).

Do przyporządkowania stanu faktycznego do analizowanej normy nieodzowne jest wykazanie powiązania pomiędzy rozpowszechnianymi lub publicznie prezentowanymi treściami a możliwością ułatwienia popełnienia przestępstwa. Paleta możliwych do wyobrażenia treści prawnokarnie wartościowanych mocą art. 255a k.k. jest w zasadzie nieograniczona. Mogą to być informacje, które ułatwią przeprowadzenie ataku bioterrorystycznego, a z całą pewnością będą to wszystkie informacje o charakterze instruktażowym, np. możliwość wytworzenia we własnym zakresie materiałów wybuchowych. Bardzo duże niebezpieczeństwo powstaje, gdy w rękach terrorystów znajdzie się tzw. brudna bomba, gdyż siła jej rażenia jest ogromna.

Szkolenie z zamachu

Pamiętać należy, że w działalności terrorystycznej skrupulatnie wykorzystywane są wszelkie informacje związane z możliwością wykorzystania w walce najnowszych osiągnięć techniki, dlatego też art. 255a k.k. będzie penalizował przekazywanie takich treści jak: sposoby i zasady użycia dronów w atakach, umiejętność posługiwania się steganografią, dokonywanie aktów terroru za pomocą zdobyczy techniki informacyjnej (cyberterroryzm), których typowymi celami są systemy kontroli lotów, infrastruktura transportowa, elektrownie, umieszczanie urządzeń podsłuchowych w miejscach interesujących terrorystów, np. celu przyszłego ataku, stosowanie włamań do systemów informatycznych (hacking) w celu pozyskania potrzebnych informacji.

Możliwe jest także rozpowszechnianie i prezentowanie publiczne treści mogących ułatwić popełnienie przestępstwa o charakterze terrorystycznym, takich jak: tworzenie sieci terrorystycznych, w tym struktur dowodzenia, „bezpiecznych lokali", ukrytych magazynów broni, przeprowadzanie ataków na sieci energetyczne, wodociągowe, gazociągowe, środki transportu publicznego, uprowadzanie samolotów, sposoby i techniki zbierania danych o przeciwniku, prowadzenie działań kontrwywiadowczych, w tym obserwacji, zamachy z użyciem broni palnej, kidnaping. Mogą wchodzić w rachubę nawet informacje, które ułatwią wszczynanie buntów w więzieniach czy mylenie sił policyjnych (część terrorystów ściąga na siebie uwagę, a inni uciekają).

Znamieniem strony przedmiotowej czynu zabronionego opisanego w § 2 art. 255a k.k. jest uczestniczenie w szkoleniu. Do kryminalizacji takiego zachowania dojdzie tylko wtedy, gdy zostanie ono podjęte w celu popełnienia przestępstwa o charakterze terrorystycznym. Trudno podzielić pogląd Zbigniewa Ćwiąkalskiego, że skoro przepis nie wspomina o „szkoleniu się", lecz o „uczestniczeniu w szkoleniu", to założyć należy, że jest to szkolenie zorganizowane przez jakiś podmiot zewnętrzny. Można bowiem wyobrazić sobie sytuację przeprowadzania szkolenia przez mającego specjalistyczną wiedzę członka organizacji terrorystycznej, w którym uczestniczą inni jej członkowie, ucząc się podkładać ładunki wybuchowe.

W doktrynie dominuje pogląd, że penalizować należy uczestnictwo tylko w takim szkoleniu, które jest specjalnie przeznaczone dla osób angażujących się w działalność terrorystyczną. Nie będą zatem wchodziły w grę ogólnodostępne szkolenia, np. kurs na prawo jazdy czy kurs obsługi komputera, pomimo że mogą one poprzez przyswojenie określonej wiedzy czy umiejętności popełnić przestępstwa o charakterze terrorystycznym. Chodzi zatem o takie szkolenia jak np. konstruowanie środków wybuchowych, opanowywanie budynków publicznych czy samolotów. Takie odczytywanie tej normy prawnej jest właściwe w świetle wykładni teleologicznej, co niekoniecznie następuje przy wykładni językowej. W przepisie jest bowiem mowa o szkoleniach mogących umożliwić popełnienie przestępstwa o charakterze terrorystycznym. Przyjmując taką konstrukcję analizowanej normy, można mnożyć przykłady szkoleń, podczas których ich uczestnicy zdobywają wiedzę, doskonalą umiejętności lub podnoszą kwalifikacje, które następnie zostaną wykorzystane do ataków terrorystycznych.

Wykładnia gramatyczna pozwoli z pewnością objąć kryminalizacją terrorystę, który uczestniczy w kursie uprawniającym do prowadzenia ciężarówek tylko po to, aby następnie wjechać w tłum i zabić jak najwięcej ludzi. Podobnie będzie można poddać prawnokarnemu wartościowaniu zachowanie sprawcy, który na podstawie rozkazu kierownictwa organizacji terrorystycznej będzie uczestniczył w zajęciach z biologii, aby w przyszłości skutecznie unieszkodliwiać przeciwnika przy użyciu tzw. listów wąglikowych. Niewątpliwie rację ma Marek Mozgawa, że przy takiej, jak określa, szerokiej wykładni przepisu może dojść do zintensyfikowania zainteresowania określonych służb studentami czy naukowcami z innych państw (szczególnie tych, o których mówi się, że sprzyjają terrorystom) w kontekście ewentualnego wypełnienia znamion przestępstwa z art. 255a § 2 k.k.

Uważam jednak, że w dobie coraz większego zagrożenia ze strony grup ekstremistycznych wykładnia gramatyczna art. 255a k.k. może stać się w pewnych sytuacjach skutecznym elementem walki ze zjawiskiem terroryzmu. Ponadto „uczestniczenie w szkoleniu" interpretować należy w taki sposób, aby odpowiedzialność z § 2 art. 255a k.k. ponosiła także osoba, która szkolenie prowadzi, a nie tylko w nim uczestniczy. Wadliwym byłoby bowiem pozostawienie poza zasięgiem odpowiedzialności tego sprawcy, którego zachowanie charakteryzuje się zwiększonym ładunkiem społecznej szkodliwości. Sprawca może uczestniczyć w szkoleniu krajowym, zagranicznym, stacjonarnym, internetowym, teoretycznym, a także praktycznym.

Przestępstwo bez skutku

Analizowane przestępstwo ma charakter powszechny, co oznacza, że każda osoba może być jego sprawcą, a do jego realizacji nie jest wymagane wystąpienie skutku w postaci popełnienia lub nawet usiłowania przestępstwa o charakterze terrorystycznym. Przestępstwo z § 1 może być popełnione tylko umyślnie (w zamiarze bezpośrednim lub ewentualnym), ponieważ sprawca może rozpowszechniać lub publicznie prezentować wskazane powyżej materiały, nie będąc do końca przekonanym, że mogą one rzeczywiście ułatwić popełnienie przestępstwa o charakterze terrorystycznym, chociaż godzi się z tym, że tak może być. Z kolei w § 2 po stronie sprawcy musi wystąpić szczególna postać zamiaru bezpośredniego (dolus coloratus), bowiem ustawodawca posłużył się określeniem „w celu". ?

Autor jest prokuratorem Prokuratury Regionalnej w Krakowie delegowanym do Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA