fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Zabrakło skali na alkomacie dla kierowcy z Mazowsza

alkohol, alkomat
Pijany kierowca BMW pod Mińskiem Mazowieckim. Był tak upojony alkoholem, że zabrakło skali podczas badania alkomatem.
Fotorzepa, Bartosz Jankowski
Pijany kierowca BMW pod Mińskiem Mazowieckim. Był tak upojony alkoholem, że zabrakło skali podczas badania alkomatem.

Lista przewinień zatrzymanego okazała się jednak dłuższa. Nie miał prawa jazdy, bo nigdy go nie zrobił.

W Wielgolesie w powiecie mińskim funkcjonariusze patrolujący ruch na drodze wojewódzkiej nr 802 zatrzymali do kontroli 29-letniego kierowcę BMW.

Mundurowi od razu zauważyli, że mężczyzna jest pijany. - Funkcjonariusze poddali go badaniu na zawartość alkoholu. Podczas pierwszego badania na urządzeniu zabrakło skali, gdyż pomiar zatrzymał się na 4 promilach i wskazywał że wynik jest wyższy - mówi st. asp. Marcin Zagórski z komendy w Mińsku Mazowieckim.

Policjanci z kierowcą pojechali do komisariatu policji w Mrozach, gdzie ponownie zbadali mężczyznę na stacjonarnym urządzeniu.Po pewnym czasie udało się ustalić stężenie alkoholu w jego organizmie. Wyniosło ono niemal 3,5 promila.

Okazało się także, że 29-latek nie ma prawa jazdy. - Po prostu nigdy go nie zrobił. Samochód, którym się poruszał zagrażał bezpieczeństwu w ruchu drogowym, więc policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu do czasu usunięcia usterek technicznych - mówi st. asp. Zagórski.

Mężczyzna odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości oraz jazdę bez uprawnień. Jego kolega, który użyczył mu auto został ukarany mandatem karnym.

To nie jedyny rekord nietrzeźwości. Siedem lat temu media donosiły o mieszkańcu Alfredówki na Podkarpaciu, który ustanowił właśnie chyba  rekord świata w liczbie promili alkoholu we krwi. Miał ich blisko 14.

Straż miejska znalazła mężczyznę w rowie. Nie można było z nim nawiązać kontaktu. 40-latek, ojciec dwójki dzieci, był nieprzytomny i sinobiały, umierający. Dzięki przewiezieniu go do specjalistycznego szpitala w Rzeszowie, udało się go uratować.

Rok wcześniej padł jeszcze wyższy wynik. Mieszkaniec gminy Olszewo-Borki, zginął w wypadku samochodowym, miał w organizmie 22,3 promile alkoholu.

- Taka sytuacja faktycznie miała miejsce. Wynik kierowcy samochodu osobowego, który zginął w tym wypadku przekroczył 20 promili. Trzeba jednak podkreślić, że przy tym zdarzeniu konieczne było pobranie krwi nie z żyły, a z rany. Prawdopodobnie doszło do jej zanieczyszczenia różnymi płynami, dlatego też wynik mógł być tak wysoki – mówił wówczas Sylwester Marczak, ówczesny rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.

Policjanci apelują o rozsądek i trzeźwość za kierownicą. - Pamiętajmy, że jadąc po alkoholu powodujemy, że nasze reakcje stają się spowolnione. Przy takim natężeniu ruchu drogowego jaki mamy obecnie, chwila nieuwagi i zbyt późno wykonany manewr może doprowadzić do tragedii – uważa policja.

Prosi by reagować w sytuacjach gdy widzimy, że ktoś z naszego otoczenia wsiada nietrzeźwy za kierownicę. - Brak sprzeciwu wobec takiego zachowania, może spowodować konsekwencje prawne – ostrzegają mundurowi.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA