fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Do więzienia za świętowanie urodzin Hitlera

Kadr z materiału "Superwizjera"
TVN
Rząd chce karać za oddawanie czci zbrodniarzom i zakazać nie tylko propagowania faszyzmu, ale też komunizmu.

Flagi ze swastykami na drzewach, marsze wojskowe z głośników, ołtarzyk ku czci wodza III Rzeszy, a przede wszystkim wielka płonąca drewniana swastyka nasączona podpałką do grilla – w ten sposób neonaziści ze Stowarzyszenia Duma i Nowoczesność świętowali w lesie nieopodal Wodzisławia Śląskiego urodziny Adolfa Hitlera. Sporządzone ukrytą kamerą nagrania z tego wydarzenia ujawnił w styczniu „Superwizjer" TVN, wywołując medialną burzę.

Wkrótce oddawanie czci Hilterowi stanie się czynem zabronionym. Nowelizację kodeksu karnego w tym zakresie planuje rząd.

Jest to pokłosie reportażu w TVN. Po emisji szef MSWiA Joachim Brudziński zwrócił się do premiera Mateusza Morawieckiego z prośbą o powołanie Międzyresortowego Zespołu do spraw Przeciwdziałania Propagowaniu Faszyzmu i Innych Ustrojów Totalitarnych. 3 lipca zespół wysłał do Kancelarii Premiera sprawozdanie końcowe z rekomendacjami zmiany prawa.

O tym, jak one brzmią, wiadomo dzięki odpowiedzi na jeden z dezyderatów sejmowej Komisji Petycji, którą sporządził wiceszef MSWiA Krzysztof Kozłowski. Pisze, że zespół zaproponował „penalizację zachowań związanych z oddawaniem czci lub inną formą upamiętnienia postaci odpowiedzialnych na zbrodnie nazistowskie i komunistyczne".

Nielegalne stanie się więc nie tylko fetowanie wodza III Rzeszy, ale też przykładowo Stalina lub Mao Zedonga. Z pisma MSWiA wynika, że spenalizowane będą nawet „zachowania niepubliczne".

Jakie będą groziły za to kary? Tego MSWiA nie ujawnia. Jednak z informacji dla posłów wynika, że czyny zostaną spenalizowane „w ramach typu kwalifikowanego", co sugeruje karę więzienia.

To nie koniec propozycji zespołu. Chce on też zwiększenia sankcji karnej za przestępstwa z art. 256 kodeksu karnego, który mówi o nawoływaniu do nienawiści oraz propagowaniu ustroju faszystowskiego lub innego totalitarnego. Obecnie grożą za to dwa lata więzienia, a mają grozić trzy. W nowym brzmieniu przepisu ma się znaleźć też zakaz propagowania komunizmu. Zespół proponuje również wprowadzenie zakazu oferowania przedmiotów zawierających symbolikę faszystowską i komunistyczną. O części propozycji napisał pod koniec sierpnia „Nasz Dziennik", powołując się na odpowiedź na jedną z interpelacji poselskich udzieloną przez wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła. Zdaniem gazety karalne ma być oferowanie przedmiotów z sierpem i młotem.

Zrównanie komunizmu z faszyzmem chwali dr Jerzy Bukowski z krakowskiego Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych. – Obecnie bez większych problemów działa Komunistyczna Partia Polski, która posługuje się sierpem i młotem oraz hasłem „proletariusze wszystkich krajów, łączcie się". W kraju tak mocno doświadczonym przez komunizm powinno być to niedopuszczalne – podkreśla.

Problem w tym, że już raz, za rządów PO, Sejm znowelizował art. 256 kodeksu karnego, zakazując m.in. produkowania i posiadania przedmiotów „będących nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej". Przepis uchylił w 2011 roku Trybunał Konstytucyjny.

Doprowadzili do tego ówcześni posłowie SLD, którzy sugerowali, że nowelizacja umożliwiałaby karanie osób posiadających książki Karola Marksa czy koszulki z podobizną Che Guevary. Były poseł SLD prof. Tadeusz Iwiński uważa, że nowa propozycja też może doprowadzić do absurdów. – Nagle może się okazać, że nielegalne stanie się picie piwa jednej z najpopularniejszych marek, bo na etykiecie ma czerwoną pięcioramienną gwiazdę – argumentuje.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA