Reklama

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego: Wyższy Sąd Dyscyplinarny KIRP nie przeprowadził rzetelnie postępowania dowodowego

Wyższy Sąd Dyscyplinarny Krajowej Izby Radców Prawnych nie przeprowadził rzetelnie postępowania dowodowego. Jeszcze raz ma osądzić sprawę o powoływanie się na wpływy przed Sądem Rejonowym w Piasecznie. Tak orzekła Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego.

Aktualizacja: 26.02.2020 08:26 Publikacja: 26.02.2020 08:10

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego: Wyższy Sąd Dyscyplinarny KIRP nie przeprowadził rzetelnie postępowania dowodowego

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

Obwinioną radczynię prawną, której sprawę rozpoznawała we wtorek kontrowersyjna izba SN, korporacyjny sąd dyscyplinarny pierwszej instancji uznał za winną przekroczenia granic wypowiedzi. Prawniczka zdecydowała się w sprawie o wyłudzenie, która toczyła się przeciw innemu radcy Pawłowi S., złożyć wniosek o wyłączenie kilku sędziów piaseczyńskiego sądu. W piśmie podała, że są wątpliwości, czy jest bezstronny. Oskarżony prawnik miał bowiem informować swych klientów, że jest w stanie wpływać na orzeczenie tego sądu. Radczyni, cytując byłego klienta oskarżonego radcy (który zwrócił się do niej o pomoc), we wniosku o wyłączenie sędziów napisała, że Paweł S. „nie kryje się z tym, że ma układy w sądzie rejonowym w Piasecznie". Korporacja uznała, że mecenas takich słów użyć nie powinna.

Izbowemu sądowi nie spodobał się też mail do Ministerstwa Sprawiedliwości, w którym prawniczka pytała, na jakich zasadach w sądzie rejonowym, tuż przy drzwiach biura podawczego, od dwóch lat wisi plakat informujący o usługach prawnych Pawła S. (reklamowanych jako darmowa pomoc, która w praktyce okazywała się płatnymi poradami). Ta aktywność została uznana za przejaw braku koleżeństwa. Obwinionej wymierzono karę nagany.

Czytaj także: Izba Dyscyplinarna SN wydaliła adwokata z zawodu za oszukanie klienta

Z drugiego zarzutu prawniczka przed Wyższym Sądem Dyscyplinarnym została uniewinniona. Co do sposobu sformułowania wniosku o wyłączenie sędziów kary nie zmieniono. Szkopuł w tym, że samorządowy sąd dyscyplinarny nie dał obwinionej możliwości wykazania, że jej wypowiedź miała oparcie w faktach. Nie zdecydowano się m.in. na przesłuchanie świadków – byłych klientów radcy Pawła S., którzy mogliby potwierdzić, że prawnik powoływał się na wpływy w sądzie.

Fakt ten nie umknął Izbie Dyscyplinarnej.

Reklama
Reklama

– Jednoznacznie zasadny jest zarzut rażącej obrazy przepisów związanych z postępowaniem dowodowym – wskazał sędzia sprawozdawca Paweł Zubert, przypominając, że sąd dyscyplinarny oddalił kilkanaście wniosków dowodowych, tylko je wyliczając i nie wskazując podstawy podjęcia takiej decyzji. Brak było też uzasadnienia.

– Sąd odszedł od podstawowych zasad procedowania. W tym postępowaniu należało w pierwszej kolejności ustalić, jak wyglądał stan faktyczny i czy rzeczywiście radca Paweł S. formułował wypowiedzi, że ma w sądzie układy, znajomości, kontakty inne niż zawodowe. Następnie po ustaleniu, jaka była prawda, można by dokonywać oceny, czy użyte sformułowanie [we wniosku o wyłączenie – red.] było prawdziwe, i czy przytaczając je, mecenas wykroczyła poza rzeczywistą potrzebę formułowania wypowiedzi – podkreślał sędzia Zubert.

Sygnatura akt: II DSI 71/19

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Pierwsze kroki w KSeF. Poradnik „Rzeczpospolitej” dla małych przedsiębiorców
Praca, Emerytury i renty
Zmiany w wypłatach 800 plus w lutym 2026. ZUS rozpoczyna przyjmowanie wniosków
Prawo rodzinne
Podział majątku przy rozwodzie. Sąd Najwyższy wskazuje o czym trzeba pamiętać
Nieruchomości
Nabywcy mieszkań będą musieli dodatkowo płacić za balkony i schody?
Prawo drogowe
Wchodzą w życie surowsze kary dla piratów drogowych. Wśród nich dożywotni zakaz prowadzenia
Sądy i trybunały
Od asystenta do sędziego. Jest projekt zmian w dostępie do kariery sędziowskiej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama