fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Jarosław Gwizdak: Z Katowic do Strasburga

Fragi Unii Europejskiej i Polski
Adobe Stock
Trudno się odnieść do wyników konkursu, którego w ogóle nie było.

Pochwalę się, bo mam powód. Otóż po okresie aplikacji felietonisty stałem się właśnie publicystycznym asesorem i na łamach „Rzeczy o prawie" spotykać się będziemy teraz co tydzień. Bardzo się z tego cieszę. Tygodniowy cykl, jakkolwiek wymagający, pozwoli mi nieco łatwiej odnosić się do wydarzeń bieżących i aktualności.

Korzystając z krótszego cyklu wydawniczego, chcę zwrócić uwagę czytelników na dwa wydarzenia, które w ostatnim tygodniu mocno mnie poruszyły. Prawniczo i rzeczowo oczywiście.

Czytaj także: Jarosław Gwizdak: Bardzo szare eminencje sądów

Dwunastu anonimowych ludzi

Toczy się, o czym zapewne wie nasza prawnicza bańka (albo i „bańka w bańce"), procedura wyboru polskiego sędziego w Europejskim Trybunale Praw Człowieka. Toczy się. To najwłaściwsze słowo określające tę procedurę. Komisja konkursowa już działa, kandydaci stają przed nią i są odpytywani. Wnikliwie, nawet w obcych językach, z pewnością nieobcych kandydatom. O całym procesie...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA