fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Szwedzi chcą zatrudniać Norwegów

Adobe Stock
Wspólne akcje policji przy granicy – to pomysł na niedobór funkcjonariuszy.

W jednym kraju brak mundurowych. W drugim - przeciwnie. Dlaczego więc nie zwerbować funkcjonariuszy tam, gdzie ich potrzebują.

Do takich wniosków doszedł szwedzki związek zawodowy policjantów. Jego szefowa Lena Nitz zaapelowała do rządu, by zbadał możliwość zatrudnienia norweskich policjantów w Szwecji.

- Wobec deficytu kadr musimy poruszyć niebo i ziemię, by zwiększyć liczbę funkcjonariuszy - tłumaczy Nitz. Mówi też, że by móc pracować tutaj, Norwegowie musieliby się doszkolić, poznać szwedzką legislację i metody pracy policji. Nie będzie to jednak proste, ponieważ by pracować w szwedzkiej policji trzeba posiadać szwedzkie obywatelstwo. Norwegia nie należy do UE, lecz do strefy Europejskiego Obszaru Gospodarczego . Oznacza to, że w wiekszości profesji Norwegowie mogą wykonywać swój zawód u swojego wschodniego sąsiada na tych samych zasadach, co obywatele Wspólnoty. Profesja policjanta stanowi jednak wyjątek i dlatego konieczna jest zmiana prawa, by usunąć przeszkody w zwerbowaniu do Szwecji norweskich funkcjonariuszy.

Zdaniem szefowej związku sprawę warto rozważyć, choć zmiana przepisów nie byłaby jedynym utrudnieniem. Jest jeszcze jeden. Policjanci w Norwegii zarabiają dużo lepiej niż ich szwedzcy koledzy. Średnia płaca wynosi 49 330 brutto NOK (ponad 21 tys. zł), podczas gdy średnie dochody Szwedów to 32 500 SEK brutto ( ponad 12 tys. zł).

Rząd w Oslo postawił sobie za cel zwiekszyć liczbę policjantów w kraju i udostępnił więcej miejsc na trzyletnią naukę w wyższych szkołach policyjnych. Jednak nie zadbał o to, by zapewnić dostateczne środki na stworzenie etatów dla wszystkich stróży prawa kończących edukację. W efekcie niektórzy policjanci poszukali innej pracy lub stali się bezrobotni.

Propozycja rekrutacji norweskich funkcjonariuszy do Szwecji nie rozwiąże jednak bolączek, z którymi się obecnie boryka tutejsza formacja. Stanowiłoby to tylko remedium na krótszą metę. Wielu szwedzkich stróżów prawa porzuca zawód policjanta z powodu nienajlepszych płac i niełatwych warunków pracy.

- To nie byłoby "quick fix", ale uważamy, że to mógłby być bardzo interesujący fragment puzzli do poradzenia sobie z niedoborem pracowników - wyjaśnia szefowa związku. By temu sprostać rząd w Sztokholmie postanowił zainwestować w zwiększenie liczby miejsc dla studentów szkół policyjnych do tysiąca na każdy semestr, tak by do 2024 r. w kraju mogło pracować 10 tysięcy więcej stróżów prawa.

Zanim jednak społeczeństwo odczuje przypływ nowych funkcjonariuszy, upłynie trochę czasu. Dlatego rozwiązaniem jest szukanie wsparcia funkcjonariuszy z innych krajów nordyckich.

Pomysł nie jest nowy. Już przed ośmioma laty w raporcie rządowym pojawił się wniosek, by policjanci krajów EES i UE mogli współpracować operatywnie na terenie Szwecji.

Natomiast w 2017 r. resort sprawiedliwości zwrócił się do policji o propozycje rozszerzenia jej współpracy z Norwegami i Finami. Wówczas to wystąpiono z pomysłem, by szwedzka i norweska policja mogła pracować razem we wspólnych komisariatach blisko granicy. Chodzi o to, by np. funkcjonariusze mogli działać w nagłych wypadkach we własnym kraju i sąsiednim. Wspólne komisariaty mogłyby funkcjonować na stałe lub mieć charakter doraźny. Zainteresowanie nimi jest widoczne w wielu szwedzkich gminach, tam gdzie do komisariatu może być bliżej do Norwegii czy Finlandii niż we własnym kraju.

Wiele z zaproponowanych zadań już się przekłada na realia jak np. wspólne patrolowanie policji szwedzkiej i duńskiej w tych samych policyjnych wozach w Malmö i Kopenhadze i na moście Öresund czy na północy kraju, blisko granicy z Finlandią, tutejszych funkcjonariuszy ze stróżami z kraju Kalewali.

Policja w krajach nordyckich może wspólnie działać w swoich krajach na mocy regulacji Schengen i zmian w legislacji sprzed dwóch lat. Szwedzcy funkcjonariusze w niektórych sytuacjach mogą ścigać podejrzanych udając się w swoich radiowozach do sąsiednich krajów. Podobnie obcy mundurowi mogą uczestniczyć w specjalnie zaplanowanych operacjach w Szwecji, ale wówczas są zobligowani podlegać tutejszemu dowództwu. Do tego jeżeli obca policja działa w Szwecji, i odwrotnie, musi wykazać się znajomością tutejszego prawa.

Jak propozycję szwedzkich związków zatrudnienia norweskich policjantów przyjeli sami zainteresowani? - Bardzo pozytywnie - zapewnia Lena Nitz.

Jednak władze policji nie mają teraz intencji oferowania pracy osobom, które wyedukowały się w innych krajach. Choć rzeczywistość skrzeczy.

Autorka jest dziennikarką, wieloletnią korespondentką „Rzeczpospolitej" w Szwecji

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA