fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Nowelizacja ustawy o SN: nowa rola ławników

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Zaraz po świętach Wielkiej Nocy w życie wejdzie nowa ustawa o Sądzie Najwyższym.

Przestanie istnieć Izba Wojskowa, powstanie nowa Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Izba Dyscyplinarna, zmienią się zasady przechodzenia w stan spoczynku, zacznie działać skarga nadzwyczajna. Ustawa budzi duże zainteresowanie i nie mniejsze kontrowersje. Ostrze ataku wymierzone jest przede wszystkim w sprawy personalne, m.in. kadencja pierwszego prezesa SN czy obniżenie progu wiekowego wyznaczającego moment przejścia w stan spoczynku. Są to niewątpliwie problemy ważne, ale nie jedyne, o których warto mówić. Senatorowie niedawno przyjęli uchwałę, która wprowadza do regulaminu Senatu zmiany konieczne do zorganizowania i przeprowadzenia wyboru ławników SN. Warto przypomnieć o roli, jaką ustawodawca przewidział dla ławników oraz zasadach i sposobie ich wyłaniania.

Instytucji ławników nie przewidziano w ustawie lipcowej, którą ostatecznie zawetował prezydent. Ławnicy pojawili się dopiero w projekcie prezydenckim, jako czynnik społeczny mający uczestniczyć w postępowaniach ze skargi nadzwyczajnej oraz w postępowaniach dyscyplinarnych prowadzonych przed SN. Stanowi to też, jakkolwiek często krytykowaną, formę realizacji art. 182 Konstytucji RP, przewidującego udział obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości. Jedną z przesłanek skargi nadzwyczajnej jest zasada sprawiedliwości społecznej. Wydaje się, że zadaniem ławników ma być przede wszystkim wniesienie do składów orzeczniczych wrażliwości społecznej, której profesjonalistom może już nieraz brakować. Podobnie jest z postępowaniami dyscyplinarnymi, w których owa wrażliwość może być niezbędna w poprawnym ustaleniu, czy sędzia uchybił godności swego urzędu. Jednocześnie składy orzekające zostały tak zaprojektowane, aby ławnicy nie mieli w nich większości. Mają raczej sprawować kontrolę społeczną, aniżeli przejmować rozstrzyganie spraw od profesjonalnych sędziów.

Trzeba mieć z kogo wybrać

Ta szczególna rola ławników SN ma szansę na prawidłową realizację, jeżeli instytucje polskiego społeczeństwa obywatelskiego, a więc różnego rodzaju organizacje pozarządowe, niezależnie od światopoglądu ich członków, zaangażują się w proces doboru właściwych kandydatów, tak aby senatorowie mogli wybrać spośród nich tych, którzy najlepiej wywiążą się z nowych zadań.

Ławnik powinien mieć ukończone 40 lat i w dniu wyboru nie więcej niż 60 lat. Ważne jest, aby posiadał wyłącznie obywatelstwo polskie, miał co najmniej wykształcenie średnie i – co najważniejsze – był nieskazitelnego charakteru.

Przymiot niezawisłości

Ławnikiem nie może być osoba będąca adwokatem, radcą prawnym, radnym, posłem, żołnierzem, duchownym, a także należąca do partii politycznej. Wyłaniając kandydatów na ławników, warto mieć na względzie przede wszystkim to, aby w codziennej działalności zawodowej i społecznej realizowali ideał sprawiedliwości i wrażliwości społecznej.

Ławników wybiera Senat na czteroletnią kadencję. Ustawodawca przyznał ławnikom w orzekaniu przymiot niezawisłości. Podlegają wtedy tylko konstytucji i ustawom. Zaangażowanie ławnika nie powinno wynieść więcej niż 20 dni w roku. Wyjątkowo tę liczbę zwiększy pierwszy prezes SN. Zasady te zostały skonstruowane w taki sposób, aby nie dezorganizować życia zawodowego ławnika. Chodzi o to, aby przede wszystkim były to osoby czynne zawodowo, które wniosą do SN nowe widzenie.

Autor jest adiunktem w Katedrze Prawa Karnego Porównawczego, głównym specjalistą w Kancelarii Prezydenta RP. Przedstawione w tekście tezy stanowią wyłącznie poglądy autora

Z pewnością nie jest to najważniejsze, ale warto wspomnieć, że przepisy przewidują także rekompensatę pieniężną dla ławników za czas wykonywania czynności w Sądzie Najwyższym. Wysokość rekompensaty uzależniona jest od przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Aktualne dane wskazuję, że wyniesie ona ok. 215 zł za jeden dzień podejmowania zadań ławnika w Sądzie Najwyższym. Ławnicy zamieszkali poza Warszawą otrzymają też diety oraz zwrot kosztów przejazdu i noclegu. Ważne jest to, aby ławnicy pochodzili z różnych stron Polski.

Powodzenie tej zmiany w strukturze Sądu Najwyższego zależy teraz od zaangażowania organizacji społecznych i senatorów.

- dr Krzysztof Szczucki - adiunkt w Katedrze Prawa Karnego Porównawczego, główny specjalista w Kancelarii Prezydenta RP. Przedstawione w tekście tezy stanowią wyłącznie poglądy autora

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA