fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Gliński: Pamięć jest ważna dla wspólnoty

Fotorzepa, Robert Gardziński
Zbudujemy sieć nowoczesnych muzeów. Będą kształtować pokolenia – mówi prof. Piotr Gliński, wicepremier, minister kultury.

Co by pan chciał, żeby zostało w pamięci Polaków po obchodach setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej?

Świadomość, że Polska jest państwem, które w sposób odpowiedzialny podchodzi do przeszłości, instytucjonalizując pamięć m.in. poprzez budowę sieci nowoczesnych muzeów, które tworzymy. To jest coś, co po nas pozostanie i będzie kształtowało kolejne pokolenia. Dla nas pamięć i przeszłość są istotne. Musimy budować naszą wspólnotę, jej tożsamość i potencjał także w oparciu o pamięć. Teraz modne jest myślenie ahistoryczne, ale życie bez historii czyni nas słabymi i bezbronnymi. W rywalizacji międzynarodowej Niemcy, Francuzi, Szwedzi są bardzo silnymi wspólnotami narodowymi, dbającymi o to, co niemieckie, francuskie i szwedzkie. Nieprzypadkowo. Pamięć pokazuje, co jest ważne, co się sprawdza w historii. Jest niezmiernie istotna do wzmacniania wspólnoty.

O co chodzi w tej sieci muzeów?

To ma być sieć instytucji. A instytucje to swoiste prawidła do strukturyzacji ludzkich interakcji, które tworzą, utrwalają i promują wartości. Ich zadaniem jest opowiadanie, kreowanie wartości takich jak np. solidarność, gotowość do poświęceń, troska o dobro publiczne itp. Te wartości są niezbędne dla funkcjonowania wspólnoty, określają jej jakość, potencjał i siłę. By rozwiązywać problemy współczesności, skutecznie rywalizować na poziomie międzynarodowym, musimy dbać o tę naszą wspólnotę polityczną. To jest nasza racja stanu. Budowanie sieci muzeów będzie miało, mam nadzieję, istotne znaczenie w myśleniu społecznym. Nie chodzi o budowanie instytucji wyłącznie „martyrologicznych" czy zapatrzonych jedynie w polskich bohaterów (choć to także). Chodzi o wspólnotę, która jest odpowiedzialna i wie, jak ważne jest jej funkcjonowanie. Powinniśmy uczyć się poczucia obowiązku, wartości obywatelskich – gotowości do działań, umiejętności ich podejmowania, wiedzy o nich. Musimy żyć w poczuciu misji wobec słabszych. Tych wartości możemy uczyć się nie tylko w rodzinie i szkole, ale także w instytucjach mówiących o polskiej pamięci.

Przed rocznicą Bitwy Warszawskiej udało się zbudować muzeum Piłsudskiego w Sulejówku, choć miało być gotowe wcześniej.

Tak, muzeum zostało formalnie powołane w 2008 roku, ale nasi poprzednicy niewiele w tej kwestii – do roku 2016 – zrobili. My natomiast to muzeum zbudowaliśmy. W tym momencie prowadzone są prace w celu ukończenia wystawy. Ze względu na pandemię nie spodziewamy się na razie, że ludzie będą mogli tam tłumnie przychodzić. Na obchody rocznicy Bitwy Warszawskiej i odzyskania niepodległości ta pandemia także wpłynie. Uważamy, że mimo tego naszym obowiązkiem jest zorganizowanie obchodów w najlepszy możliwy sposób. Nie będzie niestety defilady wojskowej. Stulecie Bitwy Warszawskiej jest bardzo ważne i wchodzi w nasze sześcioletnie obchody odzyskania niepodległości, ale w dzisiejszym świecie mediów niełatwo się z tym przekazem przebić. Powołaliśmy Biuro Programu „Niepodległa", ono działa i organizujemy tysiące najróżniejszych wydarzeń. Ale cały czas chcemy też podkreślać, że najważniejsza jest dla nas ta sieć trwałych instytucji – nowoczesnych muzeów.

W tej chwili w ministerstwie jest realizowanych i rozpoczętych 85 projektów muzealnych o różnym charakterze. Niektóre z tych placówek postanowiliśmy współprowadzić i rozwijać. Niektóre nowo zgłaszane projekty musimy odkładać na później, bo nie jesteśmy w stanie wszystkiego zrealizować.

Nie boi się pan sytuacji, w której przyjdzie premier Morawiecki z ministrem finansów i powiedzą, że jest kryzys i trzeba oszczędzać na kulturze?

Każdego dnia się o to boję (choć wiem, że i oni mają w sercu polską kulturę), ale nie mogę z tego powodu zaprzestać działań. Musimy nadrabiać zaległości. Prowadzimy politykę narodową (ale – na miłość Boską! – nie nacjonalistyczną czy szowinistyczną) jak inne poważne kraje – Niemcy czy Francja – które wydają wielkie kwoty na szeroko rozumianą promocję państwa i jego kulturę wewnątrz i za granicą. Takie działania trzeba podejmować w celu pielęgnowania świadomości i wspólnoty. Polityka muzealna była i jest realizowana we wszystkich mądrych krajach. A w Polsce wciąż jest znacznie mniej muzeów na 100 tys. mieszkańców, niż wynosi średnia europejska.

Przez cztery i pół roku udało nam się zwiększyć budżet na kulturę o 40 proc. W tym momencie wynosi on ponad 5 mld zł. To wielkie osiągnięcie. Dzięki temu możemy realizować projekt budowy sieci muzeów, który będzie naszym wianem na stulecie odzyskania niepodległości. Dzięki temu także mogliśmy wziąć na współprowadzenie aż 32 instytucje kultury i muzealne oraz powołać szereg nowych instytucji, które są także bardzo istotne z punktu widzenia pamięci. Powstał Instytut Pileckiego będący poważną instytucją naukową. Ma oddział w Berlinie, kolejne powstaną w Nowym Jorku i Jerozolimie. Stworzyliśmy Instytut Dziedzictwa Solidarności, Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej, Instytut Literatury, Narodowy Instytut Architektury i Urbanistyki, uratowaliśmy Polski Instytut Wydawniczy, Polskie Wydawnictwo Muzyczne, Instytut Śląski, Instytut Północny w Olsztynie i wiele innych instytucji kultury – one wszystkie działają w różnych obszarach. To wszystko się udało dzięki zwiększeniu finansowania. Natomiast przy realizowaniu takiej ilości projektów oczywiste jest, że niektóre mają opóźnienia.

A muzeum Bitwy Warszawskiej w Ossowie? Miało być gotowe na rocznicę, a dopiero zaczęły się tam prace.

Żyjemy w pewnych ograniczeniach, to wiem z doświadczenia. Muzeum w Ossowie jest w gestii MON, w którym w międzyczasie doszło do zmiany kierownictwa. Potem okazało się, że działka podmokła, a pierwotny pomysł był może zbyt duży, trzeba było plany pozmieniać, dostosować. W tym momencie jest pozwolenie na budowę, więc są szanse, że w przyszłym roku to powstanie.

Muzeum II Wojny Światowej pokazało, że budowanie na mokrym terenie kosztuje i trwa.

No właśnie, choć nie słyszałem narzekań medialnych, że tamten projekt poprzedniej ekipy był opóźniony o cztery lata, a nie tak jak w Ossowie o rok!

My w tej chwili budujemy przede wszystkim Muzeum Historii Polski, którego poprzednia ekipa nie budowała, mimo że formalnie było już powołane w 2006 roku. Dlaczego tego najważniejszego polskiego muzeum nie budowano, mimo że w tym samym czasie znalazło się pół miliarda złotych na inne muzeum w rodzinnym mieście ówczesnego premiera? To jest pytanie, które obrazuje istotną różnicę pomiędzy obecną polityką polskiej pamięci a tym, co reprezentowała sobą z tego punktu widzenia poprzednia ekipa.

W marcu zapewniał mnie pan, że na placu Na Rozdrożu będzie pomnik Bitwy Warszawskiej oraz małe multimedialne centrum edukacyjne.

A kto przewidział wtedy pandemię? Walczyliśmy, by zdążyć na rocznicę, ale pandemia skutecznie to uniemożliwiła. Jest to inwestycja miasta, którą w większym stopniu finansuje jednak ministerstwo. Mimo różnic politycznych przy tym projekcie, dla dobra Polski, współpracujemy. Mam nadzieję, że pomnik będzie gotowy za rok.

Jak by pan radził świętować Polakom rocznicę Bitwy Warszawskiej i odzyskania niepodległości?

Trzeba świadomie wykorzystywać ofertę obchodów. Ale należy stosować rygory sanitarne – dystansowania się, zakrywania ust i nosa itd. Na pewno transmitowane będą najważniejsze uroczystości i koncerty, których będzie bardzo dużo – jeden organizowany przez MON, inny na Zamku Królewskim, kolejny przez Telewizję Republika. Na dziedzińcu Ministerstwa Kultury będą trzy krótkie koncerty jazzowe w ciągu dnia. W Centrum Sztuki Współczesnej będzie koncert pod nazwą „Wolny świat", na którym wystąpią artyści reprezentujący różne gatunki muzyczne. Organizujemy wreszcie wielkie widowisko na Stadionie Narodowym, na które zostało jeszcze trochę biletów. Z uwagi na pandemię, zapewniamy tylko 10 tys. miejsc. Wystąpią m.in. Stanisław Sojka, Piotr Cugowski i Stanisława Celińska. Pojawią się grupy rekonstruktorskie. W Polsce rekonstrukcją historyczną zajmują się dziesiątki tysięcy ludzi. To prawdziwy ruch społeczny, bardzo wartościowa działalność. Odbędą się też dwie premiery filmowe: produkcja „Wiktoria 1920" (w technice VR) i „Wojna światów" (fresk dokumentalny zmontowany z fragmentów kronik z epoki) – obie przygotowane przy wsparciu ministerstwa. Nasze muzea narodowe (i nie tylko) przygotowały nowe ekspozycje poświęcone Bitwie Warszawskiej. Zorganizowaliśmy także konkurs grantowy „Koalicje dla Niepodległej", na który zwiększyliśmy budżet do 4,5 miliona – to dziewiąty już konkurs grantowy organizowany przez nasze Biuro „Niepodległa" w trakcie obchodów 100-lecia odzyskania Niepodległości. W tej edycji dofinansowaliśmy 340 wydarzeń w całym kraju upamiętniających Bitwę Warszawską.

— współpraca: Joanna Leśnicka

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA