fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Po spotkaniu Morawiecki - Orban. Rząd otwarty na propozycje

Mateusz Morawiecki i Viktor Orban
Mateusz Morawiecki i Viktor Orban
AFP
Rzecznik rządu Piotr Müller po spotkaniu premiera Mateusza Morawieckiego z premierem Viktorem Orbanem poinformował, że partnerzy Polski są przekonywani, iż "arbitralne kryteria oceny praworządności w poszczególnych krajach mogą w przyszłości doprowadzić do rozpadu Unii Europejskiej".

Spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego z szefem Węgierskiego rządu rozpoczęło się w Warszawie koło godziny 19. Po jego zakończeniu na konferencji prasowej pojawił się rzecznik rządu Piotr Müller.

Spotkanie dotyczyło przygotowania do następnego posiedzenia Rady Europejskiej, które odbędzie się w połowie grudnia - powiedział.

- Tematy rozmowy dotyczyły między innymi koordynacji stanowisk w zakresie negocjacji budżetowych. Stanowisko Polski i Węgier jest jasne. Oczekujemy ze strony prezydencji niemieckiej na propozycję w tym zakresie - podsumował przebieg spotkania Müller.

Dodał, że rząd jest otwarty na nowe propozycje. - Jesteśmy przekonani, że może dojść do porozumienia, ale musi ono być zgodne z traktatami unijnymi i ustaleniami z lipcowego posiedzenia Rady Europejskiej - powiedział.

- Przekonujemy naszych partnerów, że arbitralne kryteria oceny praworządności w poszczególnych krajach mogą w przyszłości doprowadzić do rozpadu UE - dodał.

Rozmowa z Merkel

W piątek premier Mateusz Morawiecki rozmawiał na temat zawetowania budżetu UE z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. 

Szef polskiego rządu przekazał, że w rozmowie z Merkel podkreślił, iż "będziemy bronić suwerennego prawa państw europejskich do realizowania zmian i reform oraz litery i ducha traktatów, które stanowią prawo pierwotne i nadrzędne wobec jakichkolwiek innych aktów prawnych i wtórnych mechanizmów, jakie zawierają aktualne propozycje instytucji europejskich". 

Budżetowe weto

Polska i Węgry grożą zawetowaniem unijnego budżetu i funduszu odbudowy, przeznaczonego na odbudowę europejskich gospodarek dotkniętych skutkami kryzysu związanego z pandemią, w związku z przyjęciem przez 25 państw UE rozporządzenia wiążącego wypłatę środków unijnych z kryterium praworządności.

Warszawa i Budapeszt nie były w stanie zablokować tego rozporządzenia, ponieważ było ono przyjmowane większością kwalifikowaną.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA