fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Przemysław Czarnek zarzuca Rafałowi Trzaskowskiemu szerzenie kłamstwa

Minister edukacji Przemysław Czarnek
Fotorzepa/ Jerzy Dudek
W czwartek prezydent Warszaw skierował list do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Rafał Trzaskowski zaapelował o "zaprzestanie retoryki szantażu" i narzucania szkołom "jedynie słusznych poglądów". W odpowiedzi minister Przemysław Czarnek nazwał to szerzeniem nieprawdziwych informacji.

W liście, który trafił m.in. do dyrektorów warszawskich szkół, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski nawiązał do komentarza rzecznika prasowego Ministerstwa Edukacji Narodowej w sprawie organizowanych w kraju protestów.

"Ta kolejna próba zastraszania środowiska pedagogicznego jest niedopuszczalna, zarówno ze względu na naruszanie zasad demokracji i autonomii szkoły, jak i w świetle przepisów obowiązującego w Polsce prawa" - pisał Trzaskowski.

"Warszawa jest miastem, które w swojej historii doświadczyło wielu aktów przemocy. Kształtowanie postaw odpowiedzialności za wspólne dobro jakim jest społeczeństwo obywatelskie, jest działaniem niewymagającym interwencji aparatu państwa na poziomie ministerstwa. Warszawiacy sami potrafią o to zadbać" - dodał prezydent stolicy.

"Stanowczo apeluję do Ministerstwa Edukacji Narodowej o zaprzestanie retoryki szantażu i narzucania szkołom "jedynie słusznych poglądów'" - napisał Trzaskowski.

W odpowiedzi szef MEN zaapelował do Trzaskowskiego "o zaprzestanie szerzenia nieprawdziwych informacji". 

"Kuratorzy nie prosili dyrektorów szkół o personalia uczniów lub nauczycieli, którzy brali udział w protestach. Twierdzenie, że będziemy pociągać do odpowiedzialności kogokolwiek tylko i wyłącznie za udział w protestach i głoszenie swoich poglądów jest kłamstwem" - napisał Przemysław Czarnek.

"Wszelkie tego rodzaju pisma z historyczną próbą fałszowania naszego stanowiska, jak to jest w przypadku listu Rafała Trzaskowskiego, to zagłuszanie poczucia winy ich autorów za zachęcenie uczniów do udziału w protestach w szczycie pandemii koronawirusa. To skrajny brak odpowiedzialności oraz realne przyczynianie się do narażania życia i zdrowia wszystkich Polaków" - dodał minister.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA