Rosja oświadczyła, że Sarah Rainsford, jedna z dwóch anglojęzycznych korespondentek BBC w Moskwie, została odesłana do domu po tym, jak Londyn odmówił wydania wiz rosyjskim dziennikarzom.
W wywiadzie dla BBC Rainsford powiedziała, że jest zszokowana decyzją, która w jej odczuciu jest częścią szerszej gry dyplomatycznej w czasie, gdy więzi Rosji z Zachodem chylą się ku upadkowi.
Dziennikarka nie będzie miała odnowionej wizy po upływie tego miesiąca. - Powiedziano mi (przez rosyjskich urzędników), że nie mogę nigdy wrócić. To jest druzgocące - mówi Rainsford.
Korespondentka mieszka w Moskwie niemal jedną trzecią swojego życia. Z kraju zostaje wydalona tuż przed wyborami parlamentarnymi.
W ocenie Kremla wiele zagranicznych redakcji działa w kraju wspierając zagranicznej interesy. Zarzuca dziennikarzom podsycanie rozruchów.
- Jest to wyraźny znak, że sytuacja się zmieniła. Kolejny znak, że Rosja się zamyka - ocenia.
BBC wezwała Moskwę do ponownego rozpatrzenia sprawy i nazwała decyzję atakiem na wolność mediów. Rosja odpowiada, że wielokrotnie ostrzegała Londyn, że będzie reagować na to, co nazywa prześladowaniem rosyjskich dziennikarzy w Wielkiej Brytanii.