Reklama
Rozwiń
Reklama

Agroturystyka nie uniknie inspektorów

Gospodarstwo przyjmujące turystów podlega kontroli sanitarnej jako obiekt, w którym są świadczone usługi hotelarskie.

Publikacja: 27.09.2016 08:38

Agroturystyka nie uniknie inspektorów

Foto: Fotorzepa, Krzysztof Sklodowski Krzysztof Sklodowski

W sporze o uprawnienia pracowników Państwowej Inspekcji Sanitarnej do przeprowadzania kontroli w budynku mieszkalnym gospodarstwa agroturystycznego rację miała Inspekcja.

Inspektorów sanitarnych sprowadziły do gospodarstwa agroturystycznego w woj. dolnośląskim sygnały od wypoczywających w nim gości. Rolnik wynajmował pięć pokoi z możliwością wyżywienia. Inspektorzy uznali, że stan sanitarny obiektu pozostawia wiele do życzenia, a wskutek braku czystości i porządku stwarza potencjalne zagrożenie sanitarne dla gości. Szafy, regały i parapety były zakurzone. Największe zastrzeżenia budził stan łazienek i mebli na tarasie. Obudowa kabiny prysznicowej była zniszczona, umywalki brudne i zakurzone, ściany z pajęczyną. Rolnika ukarano mandatem 300 zł i nakazano doprowadzenie do odpowiedniego stanu sanitarno-technicznego zniszczonej kabiny prysznicowej i krzeseł na tarasie. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we Wrocławiu utrzymał decyzję w mocy.

Rolnik zwrócił się o jej uchylenie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. Stwierdził, że pracownicy Państwowej Inspekcji Sanitarnej nie mieli prawa wstępu do jego prywatnego domu. Przepisy ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej przewidują to tylko w wyjątkowych sytuacjach. W domu, w którym rolnik z rodziną mieszka od 15 lat, są właściwe warunki sanitarno-higieniczne i nigdy nie było podejrzenia lub stwierdzenia choroby zakaźnej. Kontrolę przeprowadzono bez uprzedniego zawiadomienia o jej terminie, czasie trwania oraz bez zgody właściciela gospodarstwa. Inspektorzy wtargnęli w sposób nieuprawniony do mieszkania, naruszając jego nietykalność i dokonując przeszukania. Inspekcja sanitarna wymaga takiej czystości jak w obiektach hotelarskich – ciągnął rolnik. Tymczasem turyści traktowani są jak domownicy, zobowiązani do utrzymania należytej czystości i porządku. Zatrudnienie osoby do sprzątania spowodowałoby podniesienie obecnej ceny 20–25 zł za nocleg do 35 zł, a gospodarstwo agroturystyczne przestałoby być konkurencyjne.

WSA przypomniał, że zgodnie z art. 26 ust. 1 ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej jej inspektorzy mają prawo wstępu do mieszkań, m.in. jeżeli w mieszkaniu jest lub ma być prowadzona działalność produkcyjna lub usługowa. Za działalność usługową uważa się również działalność hotelarską – stwierdził sąd. Zgodnie z ustawą o usługach turystycznych za obiekty, w których mogą być świadczone usługi hotelarskie, uważa się także wynajmowane przez rolników pokoje i miejsca na ustawienie namiotów w gospodarstwach, jeżeli spełniają one minimalne wymagania co do wyposażenia oraz wymagania sanitarne.

Pracownicy PIS byli więc uprawnieni do wstępu do budynku mieszkalnego, w którym rolnik wynajmuje pokoje turystom. Nie musieli też informować z wyprzedzeniem o zamiarze przeprowadzenia kontroli. Przewiduje to wprawdzie ustawa o swobodzie działalności gospodarczej, ale jej przepisów nie stosuje się do wynajmowania przez rolników pokoi, sprzedaży domowych posiłków i świadczenia innych usług turystycznych w gospodarstwach agroturystycznych – stwierdził sąd, oddalając skargę rolnika.

Reklama
Reklama
Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Pierwsze kroki w KSeF. Poradnik „Rzeczpospolitej” dla małych przedsiębiorców
Zawody prawnicze
Komornik przemówi ludzkim głosem. „Trzeciodłużnik” przestanie straszyć
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
Emerytury i renty w górę. Podwyżka będzie wyższa niż zakładał rząd
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama