fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rodzina

SN: Dziecka nie oddaje się gdziekolwiek

AdobeStock
Porwane według konwencji haskiej dziecko można zwrócić do stałego miejsca zamieszkania, a nie tam, gdzie aktualnie mieszka rodzic.

Celem rygorów konwencji jest zapewnienie dziecku możliwości funkcjonowania w stabilnym środowisku nie tylko rodzinnym, ale i społecznym. To sedno najnowszego postanowienia Sądu Najwyższego.

Kwestie te wynikły w sprawie, jaką wszczął J. D., domagając się nakazania powrotu jego małoletnich dzieci do Wielkiej Brytanii na podstawie konwencji haskiej, a w trakcie postępowania zmodyfikował wniosek i chciał, by dzieci wróciły do Francji, gdzie aktualnie mieszka, gdyż zrezygnował z pracy w Wielkiej Brytanii.

Syn ma teraz prawie pięć lat, a córka dwa. Dzieci urodziły się w Szwajcarii, gdzie rodzina mieszkała. W związku z podjęciem pracy przez męża w Wielkiej Brytanii rodzina zamieszkała tam we wrześniu 2018 r. w wynajętym mieszkaniu, a trzy miesiące później za wiedzą i zgodą ojca żona i matka dzieci przyjechała z nimi do Polski do jej rodziców na święta. Mąż też był z nimi przez święta. Potem mieli wrócić do Wielkiej Brytanii. Okazało się jednak, że mąż już tam nie pracuje, nie posiada mieszkania i zamierza się przenieść do Francji. Żona odmówiła wyjazdu z dziećmi, gdyż nie zna języka, ma też złe relacje z francuskimi teściami.

W tych okolicznościach Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił wniosku, wskazując, że Francja nie była nigdy miejscem stałego pobytu małoletnich dzieci w rozumieniu konwencji, która dopuszcza nakazanie powrotu dziecka do miejsca stałego pobytu, nie zaś do jakiegokolwiek innego kraju, w którym mieszka aktualnie jedno z rodziców.

Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał ten werdykt. W jego ocenie nie doszło do bezprawnego zatrzymania dzieci w Polsce w rozumieniu art. 3 konwencji haskiej, bo utrata pracy i mieszkania w Wielkiej Brytanii uniemożliwiła stronom powrót z dziećmi do tego kraju, a spór dotyczący miejsca zamieszkania rodziny małżonkowie powinni rozstrzygnąć w drodze porozumienia lub w postępowaniu przed sądem opiekuńczym.

Ojciec skierował do SN skargę kasacyjną, ale ten ją odrzucił. 27 sierpnia 2018 r. wprowadzono taką skargę w sprawach o odebranie dziecka na podstawie konwencji haskiej, ale mogą ją wnieść jedynie prokurator generalny, rzecznik praw dziecka lub rzecznik praw obywatelskich w terminie czterech miesięcy od uprawomocnienia się postanowienia o przekazaniu dziecka lub o odmowie.

Sygnatura akt: I CSK 195/20

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA