Rodzina

Zalewska: Klapsy bardziej dotykają rodziców niż dzieci

123RF
Sabina Lucyna Zalewska, kandydatka PiS na Rzecznika Praw Dziecka odniosła się do pojawiającego się w mediach zarzutu, że popiera bicie dzieci. Zapewnia, że nie jest zwolennikiem przemocy wobec najmłodszych. – Klapsy są skutkiem bezradności rodziców. Zdarza się, że rodzica poniesie i da dziecku klapsa. On czuje się bardziej dotknięty tym, co zrobił niż dziecko – mówiła kandydatka. W środę wieczorem Zalewska wycofała swoja kandydaturę.

Podkreślała jednak, że największym problemem jest dziś przemoc wobec dzieci . – Mówmy o prawdziwej przemocy wobec dzieci a nie o klapsach – podkreślała Sabina Lucyna Zalewska.

Czytaj także: Miesiąc w domu dziecka przez niesłuszne oskarżenie rodziców

Wyjaśniła także, że z końcem czerwca kończy współpracę z Uniwersytetem im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Jak zapewniała, jest to jednak jej decyzja, którą podjęła jeszcze w czerwcu, bo „dostała lepszą propozycję pracy." Jak twierdzi, nie ma to związku z pojawiającymi się zarzutami plagiatu. Zapewnia, że plagiatu nie popełniła. A Rzecznik Dyscyplinarny UKSW wszczął na jej wniosek postępowanie wyjaśniające w tej sprawie. – Zwróciłam się o zweryfikowanie całego mojego dorobku w tej sprawie – tłumaczyła Zalewska.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL