fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Razem

Zandberg: Po rządach PiS Polska nie jest państwem dobrobytu

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
To moralny skandal, że w Polsce biedni żyją kilkanaście lat krócej niż bogaci - powiedział lider Razem Adrian Zandberg, przemawiając w imieniu klubu Lewicy w trakcie debaty po exposé premiera Mateusza Morawieckiego.

W Sejmie trwa debata po wygłoszonym przez premiera Mateusza Morawieckiego exposé.

- Przysłuchiwałem się uważnie wystąpieniu premiera Morawieckiego i usłyszałem parę słów ładnych, a nawet kilka słów słusznych, z którymi się zgadzam - kiedy pan premier mówił o dobrobycie, o nowoczesności - powiedział występujący w imieniu klubu Lewicy Adrian Zandberg. - Bardzo pan pięknie mówił i byłbym nawet uwierzył w to, że będzie pan budował nowoczesne państwo dobrobytu, gdyby nie jeden mały techniczny szkopuł: bo pan już rządził, panie premierze - dodał.

Oświadczył, że bardziej niż wtorkowe obietnice szefa rządu interesuje go, jak Mateusz Morawiecki rządził. - A bilans tych rządów jest nieco inny, niż pan przeczytał - stwierdził Zandberg.

Jego zdaniem, po czterech latach rządów PiS Polska nie jest państwem dobrobytu. - W państwie dobrobytu są tanie mieszkania na wynajem dostępne dla każdego, są dobrze dofinansowane publiczne szpitale, jest naprawdę bezpłatna ochrona zdrowia i naprawdę bezpłatna edukacja. W państwie dobrobytu każdy czuje się bezpieczny na ulicy, a nie jest ofiarą bicia i wyzwisk ze strony prawicowych fanatyków, jak to miało miejsce całkiem niedawno w Białymstoku  - mówił poseł.

Zarzucił rządowi, że pracownikom sfery budżetowej płaci "grosze". Według niego, w Polsce "kwitną śmieciówki", a prawo pracy jest łamane na masową skalę. Lewica postuluje ozusowienie wszystkich umów o pracę.

"Kompletnie absurdalnym żartem" nazwał Zandberg słowa z exposé o sukcesach w polityce mieszkaniowej rządu. - Mieszkanie Plus to kompromitacja waszego rządu. Przez cztery lata zbudowaliście 900 mieszkań - mówił. Zarzucał rządowi brak zapowiadanych inwestycji publicznych oraz niskie nakłady na badania i rozwój.

Lider Razem krytykował PiS za, jak mówił, narzucanie obywatelom ideologii i ograniczanie ich wolności. Mówił, że wszyscy mogą być wolni jedynie w Polsce świeckiej. - Wiemy, że i w tej kadencji wasza formacja będzie tańczyć tak, jak Episkopat zagra - mówił, odnosząc się do deklarowanych przez cześć polityków PiS propozycji zaostrzenia prawa aborcyjnego. - Lewica na to nie pozwoli - zadeklarował, zapowiadając złożenie projektu "który złagodzi to nieludzkie prawo".

Zandberg zaznaczył, że premier w exposé wielokrotnie mówił o normalności. - Nie wiem, czy to jest normalne, że kolega pana premiera, pan Macierewicz, marzy o katolickim państwie wyznaniowym. Nie wiem, czy to jest normalne państwo, w którym jest jeden prezes, jedno wyznanie i jedna ideologia, ale chcę powiedzieć, że jest też inna Polska, Polska różnorodna, w której mieszkają i katolicy, i ateiści, i prawosławni, i ewangelicy, i żydzi, i muzułmanie, i ateiści - powiedział.

Zandberg zadeklarował, że Lewica zagłosuje przeciw wotum zaufania dla rządu Morawieckiego. Według jego zapowiedzi, klub Lewicy ma w tej kadencji złożyć projekty ustaw mające, w jego ocenie, poprawić sytuację w służbie zdrowia oraz budżetówce.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA