fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rankingi

Zwycięzcy rankingu kancelarii prawniczych mówią, jak osiągnęli sukces

Fotolia
Na renomę kancelarii pracuje się latami, a zdobywa się go nie tylko wiedzą o paragrafach – mówią laureaci rankingu „Rzeczpospolitej".

Nie tylko wielkość kancelarii przesądza o jej pozycji. Wśród kancelarii wyróżnionych w naszym dorocznym rankingu laury przypadły też tym spoza ścisłej czołówki, mierzonej liczebnością prawników. Doceniamy bowiem wielkość firmy prawniczej, ale też m.in. klasę poszczególnych prawników.

Kancelaria PwC Legal, choć zajęła dopiero 23. pozycję pod względem liczby zatrudnionych radców prawnych i adwokatów, to otrzymała cztery wyróżnienia. Została doceniona jako kancelaria lider w doradztwie dla prywatnych klientów, a jej prawnik Jacek Pawłowski jest wyróżniony jako ekspert w tej dziedzinie (chodzi o doradztwo np. w sprawach sukcesji biznesu czy prowadzenie osobistych sporów np. sportowców czy artystów). Kancelarię doceniono też jako znawcę prawa spółek i prawa handlowego.

– W naszym rozwoju stawiamy nie na ilość prawników, a raczej na efektywność, specjalizację i wykorzystanie nowoczesnych technologii – mówi Cezary Żelaźnicki, radca prawny, partner w PwC Legal. I to właśnie jego zdaniem sekret zaufania koncernu Bayer, który powierzył tej kancelarii obsługę globalnego przejęcia firmy Monsanto, ze skutkami w ponad 70 jurysdykcjach. Zajmował się tym – nagrodzony w naszym rankingu – zespół prawa spółek i handlowego PwC Legal. – Można było się spodziewać, że takie wielkie zlecenie przypadnie prawnikom niemieckim albo szwajcarskim, ale jednak cała operacja była koordynowana z Polski – podkreśla Żelaźnicki.

O sukcesie może też mówić kancelaria Greenberg Traurig, doceniona m.in. za obsługę pięciu wielkich transakcji na polskim rynku. To zasługa silnego zespołu wyspecjalizowanego w obsłudze rynku nieruchomości. Jego szefowa, adw. Jolanta Nowakowska-Zimoch, partner w Greenberg Traurig, podkreśla, że to skutek działania zespołowego, które może dać znacznie większe efekty, niż indywidualne. – O zespołowym podejściu świadczy m.in. to, że często urządzamy warsztaty wymiany doświadczeń, które nasi prawnicy nabywają podczas pracy. Nikt nie chowa wiedzy dla siebie – zapewnia Nowakowska-Zimoch.

Największa liczebnie kancelaria Dentons zdobyła laury nie tylko za swoją wielkość. Nagrody przypadły jej prawnikom zajmującym się prawem pracy i zamówieniami publicznymi. Ten ostatni obszar to domena Aldony Kowalczyk, radcy prawnego, i partnera w tej kancelarii. Zaczęła się ona zajmować tą tematyką dość wcześnie, bo w połowie lat 90., podejmując podyplomowe studia prawa europejskiego na uniwersytecie w Hamburgu. – Jeszcze pod koniec lat 90. tematyka zamówień publicznych była postrzegana jako niszowa, bez większego znaczenia dla rynku prawniczego, a szczególnie dla większych kancelarii – wspomina Kowalczyk. Dziś prawo zamówień publicznych ma 25 lat (10 czerwca 1994 r. uchwalono pierwszą ustawę o pzp), a obsługa takich zleceń to ważny element oferty prawników. Aldona Kowalczyk przyznaje, że nagroda w rankingu „Rzeczpospolitej" to efekt wieloletniej pracy całego zespołu, ale też odpowiednio wczesnego „wyczucia" tematu. – Na studiach w Hamburgu zaczęłam rozumieć europejski kontekst zamówień publicznych, a przecież w tym obszarze normy unijne są bardzo istotne – przyznaje prawniczka.a

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA