fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

Indie: Matki podejrzanych o gwałt chcą kary dla synów

AFP
Po gwałcie i morderstwie, którego ofiarą padła 27-letnia weterynarz z Hajdarabadu tysiące osób demonstrowało przed miejskim posterunkiem policji, domagając się kary śmierci dla podejrzanych - informuje BBC.

W związku ze sprawą policja zawiesiła trzech funkcjonariuszy.

Rodzina ofiary odmówiła spotkania się z przedstawicielami władz i policji, domagając się, zamiast tego, podjęcia zdecydowanych działań przeciwko gwałcicielom.

27-latka zaginęła w środę. Po kilku dniach znaleziono jej zwęglone zwłoki.

Policja twierdzi, że kobieta przed śmiercią padła ofiarą gwałtu zbiorowego. W związku ze zbrodnią aresztowano cztery osoby.

Matki dwóch podejrzanych wypowiedziały się publicznie, domagając się kary dla synów, jeśli sąd potwierdzi ich winę.

- Wymierzcie im karę, jakakolwiek by nie była. Też mam córkę - powiedziała jedna z nich. W całym kraju doszło do protestów przeciwko przemocy wobec kobiet, organizowano też czuwania w intencji ofiary.

Na bramie osiedla, na którym mieszkała ofiara, wywieszono transparent z hasłem: "Żadnych mediów, policji, obcych - żadnego współczucia, tylko działanie, sprawiedliwość".

Sekretarz generalna opozycyjnego Indyjskiego Kongresu Narodowego, Priyanka Gandhi Vadra zaapelowała o zmianę sposobu myślenia w Indiach i odrzucenie akceptacji dla obecnego stanu rzeczy, w którym kobiety codziennie padają ofiarą przemocy.

Trzech policjantów zawieszono w związku z podejrzeniami, że działali zbyt opieszale po tym jak rodzina zgłosiła zaginięcie 27-latki. Policjanci sugerowali rodzinie, że kobieta mogła po prostu uciec z domu.

Według najnowszych rządowych danych w 2017 roku w Indiach zanotowano 33658 przypadków gwałtu. Oznacza to, że codziennie gwałcone są tam 92 kobiety - odnotowuje BBC.

Źródło: BBC
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA