fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

Japonii problem z gwałtem. Obywatele chcą zmiany prawa

AFP
W Japonii oburzenie wywołały ostatnie uniewinnienia w sprawie o gwałt. Mieszkańcy coraz głośniej mówią o potrzebie zmiany prawa.

W 2017 roku w Japonii zmieniono prawo dotyczące gwałtu. Nowe przepisy uwzględniły m.in. surowsze kary za to przestępstwo. Bez zmian pozostały kontrowersyjne przepisy dotyczące tego, że prokuratorzy w przypadku gwałtu muszą udowodnić, że doszło do przemocy, zastraszania lub ofiara nie była w stanie stawić oporu.

Ostatnie uniewinnienia w sprawach dotyczących gwałtu wywołały wśród Japończyków falę oburzenia. O potrzebie reformy mówi m.in. 54-letnia Miyako Shirakawa, psychiatra, która leczy ofiary wykorzystywania seksualnego.

Kobieta została zgwałcona, gdy miała 19 lat. - Kiedy się zorientowałem, był na mnie - powiedziała. Kobieta mówi, że zamarła, gdy zrozumiała w jakiej jest sytuacji.

- To instynktowna reakcja. To forma psychologicznej samoobrony - dodaje.

Japończycy chcą, by seks bez zgody bez wyjątków był traktowany jako przestępstwo. Takie rozwiązanie funkcjonuje m.in. w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Kanadzie.

Ruch #MeToo nie miał szerokiego zasięgu w Japonii, gdzie zaledwie 2,8 proc. ofiar napaści seksualnej informuje o tym policję. Często ofiary boją się poczucia winy i publicznego wstydu.

Z badań rządowego biura ds. równości płci wynika, że prawie 60 proc. kobiet będących ofiarami zmuszania do seksu nie informowało o tym nikogo.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA