fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

Gdańsk: Złodziej zasnął w domu, do którego się włamał. Prawdopodobnie przez cukierki

Fotorzepa/ Łukasz Solski
35-letni mężczyzna około godz. 3.00 w nocy włamał się do jednego z mieszkań przy ul. Reja w Gdańsku. Zabrał zabytkowe zegary i trzy telefony, swój łup spakował i wystawił na balkon. Wrócił jednak do mieszkania, bo skusiły go leżące na stole cukierki. Zjadł je, po czym zasnął na kanapie.

Policję w nocy zaalarmowała właścicielka mieszkania. Funkcjonariusze byli przekonani, że będą ścigać spłoszonego przez mieszkańców przestępcę. Okazało się, że scenariusz ich interwencji będzie wyglądał zupełnie inaczej - relacjonuje pomorska policja.

Gdy mundurowi dotarli do mieszkania, właścicielka mieszkania zaprowadziła ich do jednego z pokojów i pokazała śpiącego na kanapie złodzieja.

Zatrzymanym okazał się 35-letni mieszkaniec Tczewa. Jego łupem miały paść: trzy telefony, zabytkowe zegary, lampa, wzmacniacz, okulary oraz pieniądze. Wszystko to złodziej, który dostał się przez otwarte okno, spakował w kuwetę dla kotów i zostawił na balkonie.

Mężczyzna nie uciekł jednak, a wrócił do mieszkania i zjadł leżące w półmisku na stole słodycze. "Najprawdopodobniej duża ilość cukru spowodowała, że złodziej stał się senny. 35-latek zdjął buty, położył się na kanapie i zasnął" - relacjonuje pomorska policja.

Zgłaszającą przestępstwo mieszkankę obudziły dziwne odgłosy, dochodzące z pokoju. Wstała, a gdy zobaczyła włamywacza, zachowała zimną krew i po cichu zaalarmowała policję.

Mężczyzna sen kontynuował później już w policyjnej celi. Usłyszał zarzut kradzieży i trzy najbliższe miesiące spędzi w areszcie. Łup o wartości 7,4 tys. złotych wrócił do mieszkania.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA