fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

Informacje o kaloriach nie odstraszyły od fast foodów

Adobe Stock
W walce z epidemią otyłości wprowadzono informacje o kaloryczności dań w sieciach fast food. Efekt okazał się minimalny.

Najnowsze badania dowodzą, że informowanie o kaloryczności dań w barach typu fast food przynosi dość mizerne rezultaty. O ile na początku konsumenci zmniejszyli kaloryczność zamówień o około 60 kcal, o tyle po roku zamówienia były już tylko o 23 kcal „lżejsze" niż przed wprowadzeniem obowiązku informowania o wartościach odżywczych oferowanych dań.

Jak informuje Associated Press, wyniki badań opublikowanych w The BMJ (dawniej The British Medical Journal) dotyczą sieci barów w Luizjanie, Missisipi i Teksasie. Badacze ustalili, że spadek kaloryczności zamówień, wynoszący początkowo 4 procent, odbywał się dzięki rezygnacji z dodatków – np. deserów czy frytek.

Warto pamiętać, że badane były zamówienia ogólnie, a te nie są dokonywane tylko przez pojedyncze osoby zamawiające tylko dla siebie. Zdaniem Joshu Petimara z Harvardu, współautora badań, niektórzy klienci mogli w ogóle nie zmniejszyć zamówień, podczas gdy inni znacząco ograniczyli swoje posiłki. Naukowcy, na podstawie zebranych danych, nie byli jednak w stanie wychwycić niektórych zmian w nawykach np. rezygnacji z posiłków w fastfoodach czy rezygnacji z wliczonych w cenę dodatków takich jak sosy.

Badania, których wyniki opublikowano w BMJ są zgodne z przeszłymi, z których również wynikało, że informacja o kaloryczności posiłków ma niewielki lub żaden efekt na zamówienia. Jednak zdaniem naukowców należy kontynuować badania i rozszerzać ich zasięg, tak by można było zaobserwować szersze spektrum zmian oraz to czy np. informacje o kaloryczności mają wpływ na klientów tradycyjnych restauracji.

Na brak efektu informacji o kaloryczności mogą wpływać różne czynniki. Zdaniem cytowanej przez NBC News Bonnie Liebman z Centre for Science in the Public Interest (która lobbowała za przepisami zobowiązującymi do umieszczania takich informacji), mocno wypełnione menu w fast foodach nie ułatwiają odczytywania informacji, a do tego dochodzi niewiedza konsumentów, którzy nie są w stanie stwierdzić, czy 600 kcal to dużo czy mało. Zdaniem Liebman umieszczanie informacji o kaloryczności dań to także forma presji na sieci, by ograniczyły w nich ilość kalorii.

Niektórzy naukowcy są zdania, że nawet tak niewielkie efekty, jak wykazane w publikacji, udowadniają, że gra jest warta świeczki. Mała zmiana w nawykach dzięki informacji o kaloryczności posiłku może być bowiem uzupełniana przez inne działania na rzecz zmiany nawyków żywieniowych.

Badanie przeprowadzono na podstawie informacji udzielonych naukowcom przez właściciela kilku sieci mających łącznie 104 lokale. Badacze mieli dostęp do danych o sprzedaży z trzech lat obejmujących okres zarówno przed wprowadzeniem informacji jak i po. Obowiązek umieszczenia informacji pojawił się w tych stanach w 2017 roku. Naukowcom nie umożliwiono identyfikacji poszczególnych sieci, jak również nie dano informacji o niewykazywanych na rachunkach dodatkach do posiłków.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA