fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

Handel żywnością kwitnie, import zdrożeje

Adobe Stock
Handel żywnością na świecie będzie prężny mimo wysokich światowych cen, a nie są zagwarantowane podaż i popyt - stwierdziła w prognozie dla 2021 r. Organizacja ONZ ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) w Rzymie. Koszty importu wzrosną o 12 proc. i będą rekordowe – podkreśliła.

Raport Food Outlook odnotowuje, że przepływy handlu osiągnęły nowy poziom w okresie pandemii, handel rolny, zwłaszcza artykułami mniej narażonymi na zepsucie się, wypadł lepiej od innych sektorów. To przyczyniło się do skorygowania w górę wstępnej prognozy FAO dotyczącej kosztów światowego importu żywności do 1,715 bln dolarów, o 12 proc. wobec 1,53 bln w 2020 r.

Raport publikowany dwa razy w roku zawiera szczegółową ocenę tendencji w podaży i popycie na zasadnicze artykuły spożywcze: zboża, oleje roślinne, cukier, mięso, nabiał i ryby. FAO ustaliła, że średnia cena białka w maju była o 23 proc. wyższa niż rok wcześniej, a cena kalorii wzrosła o 34 proc. i była największa od lutego 2013.

Światowa produkcja zasadniczych surowców wzrośnie w tym roku, poza cukrem, którego ilość zmaleje trzeci kolejny rok i nie zaspokoi globalnego spożycia, zmuszając do korzystania z rezerw. Prognozy dla rynku roślin oleistych i ich produktów pochodnych są niepewne, bo przewidywany wzrost ich produkcji nie wystarczy do zaspokojenia światowego popytu.

Światowa podaż pszenicy i ryżu powinna być dobra, ale rezerwy innych podstawowych zbóż zmaleją mimo oczekiwanych w tym roku rekordowych zbiorów, bo rosnąca ich część jest wykorzystywana jako pasza dla bydła i jako surowiec do produkcji przemysłowego krochmalu. Proporcja rezerw do wielkości spożycia wyniesie na koniec roku 38 proc. w przypadku pszenicy, powyżej średniej 5-letniej, bez zmiany 35,1 proc. dla ryżu i zmaleje do 20,8 proc. w przypadku innych zbóż.

Produkcja mięsa na świecie zwiększy się w 2021 r. o 2,2 proc. do 346 mln ton wraz z przewidywaną poprawą hodowli w Chinach dotyczącą wszystkich rodzajów mięsa, zwłaszcza wieprzowiny, dzięki inwestycjom i opanowaniu ognisk afrykańskiego pomoru świń. Produkcja ryb będzie znacznie większa, wraz z towarzyszącemu temu wzrostem cen, bo pojawi się znów popyt z restauracji po rocznych ograniczeniach z powodu pandemii. Ograniczenia te miały wpływ na zmianę tendencji w handlu, wzrosła sprzedaż ryb żyjących na dnie akwenów, sardynek, sardeli, makreli, także tuńczyków.

Handel i ceny

Eksport żywności i płodów rolnych wzrósł w 2020 r. o 3,2 proc., o prawie 52 mld dolarów, na kraje rozwijające się przypadło ok. 40 proc. tego wzrostu. W bieżącym roku wartość globalnego handlu żywnością mierzona eksportem powinna zwiększyć się o 8 proc. czyli o 137 mld dolarów. Znaczna część tej poprawy będzie wynikać z popytu w Azji Wschodniej, choć zawartość importowego koszyka zmieni się znacznie na skutek odrodzenia się hodowli w Chinach. Proporcja handlu rolnego do nierolnego doszła do prawie 11 proc. na początku 2020 r., stanowiła zaledwie jedną trzecią poziomu z lat 60., ale była niemal dwukrotnie większa od historycznego dołka w 2007 r.

Rosnący import żywności w relacji do całego importu może być pierwszym ostrzeżeniem przed potencjalnymi kryzysami w niektórych obszarach. Np. rachunki za import krajów o niskim dochodzie i deficycie żywności zwiększą się o 20 proc., pięciokrotnie bardziej niż w grupie krajów najmniej rozwiniętych. Kraje zależne od wpływów z eksportu, także z turystyki, które ucierpiały na pandemii, będą szczególnie narażone.

Raport omawia innowacyjny sposób oceny cen żywności płaconych przez importerów, który uwzględnia też zmiany tendencji w popycie często jako wynik zmiany przychodów i obejmuje szerszy zakres artykułów spożywczych od wskaźnika cen żywności FAO. Ten ostatni opiera się na referencyjnych cenach eksportowych kluczowych surowców, nowy natomiast wykorzystuje jednostkowe wartości importowe (IUV), które dotyczą nie tylko kosztów frachtu, ale takie premii za jakość i rabatów. Nowy wskaźnik powstaje ze zmiennych wartości i odtwarza zmieniający się skład importu. Oferuje tym samym wgląd w zmiany, jakich mogą dokonywać konsumenci, którzy stracili dochody w pandemii, np. zamienili mięso na produkty zbożowe, wołowinę na kurczaki, czy ryż Basmati na zwyczajny. Ten wskaźnik osiągnął rekordowy poziom w marcu - wynika z ostatnich dostępnych danych.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA