fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

UOKiK: rolnicy za mało zarabiają na owocach i warzywach

Flickr
W skrajnych przypadkach rolnik otrzymuje jedynie kilkanaście procent ceny produktu na półce, twierdzi Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

UOKiK poinformował dziś o wynikach swojej analizy cen warzyw i owoców, do czego skłoniła go ubiegłoroczna kontrola cen w skupach i sklepach. Kontrolerzy z Inspekcji Handlowej zauważyli wtedy dysproporcje między tym, ile na sprzedaży swoich produktów zarabiają rolnicy, a jakie ceny finalnie osiągają one potem w sklepach sieci handlowych. 

- Postanowiliśmy sprawdzić, kto najwięcej zarabia na tych produktach. Wyniki w dużej mierze potwierdzają to, o czym od dawna mówią rolnicy - że ich zarobek jest niewielki w porównaniu do ostatecznej ceny. W niektórych przypadkach było to zaledwie kilkanaście procent - mówi prezes UOKiK, Marek Niechciał. 

Czytaj także: Rekordowe ceny warzyw. Od 20 lat nie było tak drogo 

UOKiK sprawdził dane na zasadzie „kroku wstecz” – zbadał ceny cebuli, ziemniaków i jabłek oraz wakacyjne stawki za wiśnie i maliny, najpierw w sklepie, a następnie po fakturach, poprzez pośredników doszedł do rolników. Kontrolerzy Wojewódzkich Inspektoratów Inspekcji Handlowej przeanalizowali produkty sklepach w pięciu sieci: Auchan, Biedronka, Carrefour, Lidl i Tesco, w Krakowie, Warszawie i Poznaniu.

Wyniki analizy mają jednak tylko charakter poglądowy, bo badaniu poddano tylko jedną partię konkretnego produktu, wyników nie można odnosić do całego rynku.

Rolnik jest dopiero na początku łańcucha dostaw - między nim a sklepem działa jeszcze kilku pośredników, i to oni mają wpływ na ostateczną cenę warzyw lub owoców w oferowanych w sklepach. W efekcie, zysk rolnika w bardzo się waha, ale jego udział w cenie jednak nie dominuje.

Czytaj także: To najgroźniejsza susza w Polsce od lat. Szkody będą ogromne 

UOKiK stwierdził, że w przypadku jabłek zysk pośredników sięgał od 10 do nawet 77 proc., a sklepów od 9 do 27 proc. W najgorszym przypadku sadownik zarobił zaledwie 14 proc. końcowej ceny jabłek, co oznacza – 0,28 zł zysku rolnika przy cenie w sklepie 2 zł.

Na ziemniakach rolnicy zarabiali od 26 do 68 proc. końcowej ceny, pośrednicy od 3 do 53 proc., sklepy od 7 do 36 proc. ceny na półce. Jeszcze większe rozbieżności zanotowano w wypadku cebuli, tu rolnik mógł zarobić 19 proc. ceny finalnej, ale mógł i 83 proc., a w jednym przypadku pośrednicy sprzedali do sklepu produkt taniej niż kupili od rolnika, sklepy – miały 7 do 35 proc. udziału w cenie.

W przypadku malin rolnik zarabiał od 26 do 58 proc. finalnej ceny płaconej przez konsumenta, pośrednicy od 10 do 42 proc., a sieci handlowe od 9 do 27 proc.

Zebrany przez UOKiK materiał ma wyłącznie charakter poglądowy, niemniej zaobserwowane zależności mogą stanowić punkt wyjścia dla sieci handlowych chcących wprowadzać rozwiązania promujące polską żywność i wspierające polskich rolników.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA