fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prokuratorzy

Specjalny wydział Prokuratury Krajowej śledzi sędziów i prokuratorów

Fotorzepa, Marian Zubrzyckii
Do Prokuratury Krajowej wpływają doniesienia o łamaniu prawa. Pod lupę brane są najczęściej te dotyczące korupcji.

To już przesądzone: będą surowe kary dla sędziów i prokuratorów łamiących prawo i zasady etyki. Pojawią się kary finansowe (od 5 do 15 proc. pensji miesięcznie), a w sprawach dyscyplinarnych orzekać będą nie tylko sędziowie zawodowi, ale i ławnicy. To zmiany, które dopiero czekają 10-tys. rzeszę sędziów i 6-tys. prokuratorów. Są też zmiany, które zostały wprowadzone ponad dwa miesiące temu, a dziś już widać ich efekty.

Analizują i decydują

Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości, powołał specjalny Wydział Spraw Wewnętrznych w Prokuraturze Krajowej. Mają do niego trafiać najpoważniejsze sprawy karne, w których biorą udział lub w które są zamieszani sędziowie i prokuratorzy. Dziś na jego czele stoi naczelnik i pracuje w nim pięciu prokuratorów.

– To pewnego rodzaju straszak na niepokornych – oceniają powołanie wydziału sędziowie i prokuratorzy.

– Dziś w wydziale prowadzonych jest sześć postępowań – informuje „Rzeczpospolitą" prokurator Arkadiusz Jaraszek z PK. – Pięć dotyczy prokuratorów, a jedno sędziego.

Postępowania te prowadzone są o czyny: z art. 231 § 1 k.k. (nadużycie uprawnień), art. 228 § 4 k.k. (uzależnienie wykonania czynności od otrzymania korzyści majątkowej), art. 228 § 1 k.k. (przyjęcie łapówki) i art. 218 § 1a k.k. (złośliwe naruszanie praw). Na tych sprawach obowiązki specjalnego wydziału się nie kończą.

Prokuratorzy z Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej analizują również wszystkie postępowania prowadzone do tej pory w niższych jednostkach organizacyjnych prokuratury, a także postępowania zawisłe przed sądami w całym kraju, w których wśród osób podejrzanych/oskarżonych są prokuratorzy lub sędziowie. Po analizie podjęta zostanie decyzja, które z tych spraw będą dalej prowadzone w Wydziale Spraw Wewnętrznych. Pozostałe wracają do właściwych prokuratur.

Sypią się skargi

Jak ustaliliśmy w Prokuraturze Krajowej, do Wydziału Spraw Wewnętrznych każdego dnia wpływa wiele różnych zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, którego mieli się dopuścić sędziowie lub prokuratorzy.

– Po analizie tych zawiadomień przekazywane są one do właściwej miejscowo prokuratury. Wiele postępowań prowadzonych na skutek tych zawiadomień jest monitorowanych i w każdym czasie może zostać przejętych do dalszego prowadzenia przez Wydział Spraw Wewnętrznych – wyjaśnia prokurator Jaraszek.

Ostateczna decyzja należy jednak do prokuratora krajowego i zastępcy prokuratora generalnego oraz naczelnika Wydziału Spraw Wewnętrznych.

Czy istnienie takiego wydziału jest uzasadnione?

Pod publikę

– Uważam, że nie – mówi „Rz" prokurator Mateusz Wolny z Prokuratury Rejonowej w Bielsku-Białej. I nie chodzi tu, jego zdaniem, tylko o brak zaufania do prokuratury, która przecież z takimi sprawami od lat sobie radzi.

– Powoływanie takiego wydziału, publiczna dyskusja o tym jest działaniem pod publikę. To stwarzanie pozorów, że to właśnie te środowiska są zagrożeniem dla społeczeństwa – uważa prokurator Wolny. W ciągu ostatnich 26 lat nigdy nie było takiej sytuacji, by przestępstwa popełniane przez sędziów czy prokuratorów miały jakiś istotny charakter. Często też kończyły się uniewinnieniem.

Prokurator przyznaje też, że już po powołaniu wydziału prokuratorzy liczyli na to, że przejmie on wszelkie sprawy, w których strona generuje oskarżenie prokuratora czy sędziego. Tymczasem nic takiego się nie stało.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, a.lukaszewicz@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA