fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prezydent USA

Biden do Putina: Teraz czas na deeskalację

prezydent USA Joe Biden
AFP
- Powiedziałem prezydentowi Putinowi, że mógłbym podjąć dalsze kroki, ale chcę, by nasza odpowiedź była proporcjonalna, nie chcę eskalacji - oświadczył prezydent USA Joe Biden, który wcześniej zaaprobował kolejne sankcje wobec Rosji. Powiedział też, że kwestia gazociągu Nord Stream 2 jest "w grze".

W czwartek  Joe Biden podpisał dokument w sprawie nałożenia kolejnych sankcji wobec Rosji. Strona amerykańska oświadczyła, że decyzja ma związek z rosyjską ingerencją w wybory w USA oraz z atakami hakerskimi - zarzutom w tej sprawie Moskwa zaprzeczała.

Sankcje personalne wprowadzono wobec 32 osób. Amerykańskie instytucje finansowe otrzymały zakaz obrotu rosyjskimi obligacjami. USA ogłosiły też wydalenie 10 rosyjskich dyplomatów.

Rosja zapowiedziała, że odpowie na amerykańskie sankcje.

"Polska w pełni solidaryzuje się z decyzjami podjętymi w dniu 15 kwietnia 2021 roku przez Stany Zjednoczone dotyczącymi polityki wobec Rosji" - oświadczyło polskie MSZ.

Czytaj także:
Polska wydali trzech pracowników ambasady Rosji
Moskwa odpowie Warszawie, wydali trzech dyplomatów

Wieczorem prezydent Biden wygłosił oświadczenie w sprawie stosunków między Stanami Zjednoczonymi a Rosją.

- W tym tygodniu rozmawiałem z prezydentem Putinem o relacjach między naszymi państwami - rozpoczął. Przypomniał, że podczas kampanii wyborczej zapowiadał, że w przypadku zwycięstwa odpowie na każdą próbę wpływania na wybory w USA, "ponieważ wybory są święte".

"Wybrałem odpowiedź proporcjonalną"

- W styczniu powiedziałem Putinowi, że moja administracja bardzo uważnie przyjrzy się - gdy już mamy dostęp do wszystkich danych - sprawie ocenienia roli Rosji (w ingerowaniu w wybory - red.) i wyboru naszej odpowiedzi - powiedział.

Zaznaczył, że podczas ostatniej rozmowy z prezydentem Rosji uprzedził, że Stany Zjednoczone wkrótce udzielą "proporcjonalnej" odpowiedzi, ponieważ ustalono, że doszło do ingerencji Rosji w wybory w USA.

- Dziś zaakceptowałam szereg kroków, w tym wydalenie pewnej liczby rosyjskich przedstawicieli. Podpisałem także rozporządzenie wykonawcze, wyrażając zgodę na kolejne sankcje - oświadczył Joe Biden.

- W rozmowie z Putinem wyraziłem się jasno, że mogłem posunąć się dalej, ale zdecydowałem się tak nie robić, wybrałem odpowiedź proporcjonalną - powiedział.

Prezydent zadeklarował, że USA nie chcą eskalacji i konfliktu z Rosją. - Chcemy stabilnych, przewidywalnych stosunków - dodał. - Jeśli Rosja będzie nadal ingerować w naszą demokrację, jestem gotów do dalszych kroków - zastrzegł.

prezydent USA Joe Biden
AFP

"Teraz czas na deeskalację"

Biden mówił, że w przeszłości USA i Rosji udawało się zmniejszać napięcia między oboma państwami. - Są obszary, w których Rosja i USA mogą i powinny współpracować - zaznaczył.

Prezydent przypomniał, że zaproponował Władimirowi Putinowi spotkanie w Europie, do którego mogłoby dojść latem. Wyraził pogląd, że do spotkania dojdzie. - Efektem tego szczytu mogłoby być rozpoczęcie strategicznego dialogu na temat stabilności, by szukać współpracy na polu kontroli uzbrojenia oraz bezpieczeństwa. Moglibyśmy zająć się najważniejszymi wyzwaniami stojącymi przed światem, które wymagają wspólnych działań Rosji i USA - mówił, wymieniając w tym kontekście powstrzymywanie zagrożenia jądrowego ze strony Iranu i Korei Północnej, zakończenie pandemii oraz kwestię zmian klimatycznych.

- Zapewniłem prezydenta Putina, że Stany Zjednoczone w sposób niezachwiany popierają swych sojuszników i partnerów w Europie - powiedział Biden dodając, że w rozmowie z rosyjskim prezydentem wyraził zaniepokojenie rozszerzaniem obecności rosyjskich sił zbrojnych przy granicy Rosji z Ukrainą oraz potwierdził poparcie USA dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy. - Stanowczo wezwałem (Rosję) do powstrzymania się od jakichkolwiek działań militarnych - podkreślił.

- Teraz jest czas na deeskalację. Droga naprzód prowadzi poprzez rozważny dialog i proces dyplomatyczny - dodał.

- Tam, gdzie współpracowanie z Rosją leży w interesie USA, powinniśmy i będziemy tak postępować. Jeżeli Rosja zdecyduje się na naruszenie interesów Stanów Zjednoczonych - odpowiemy. Zawsze będziemy bronić naszego kraju, naszych instytucji, naszego narodu i naszych sojuszników - oświadczył Joe Biden.

Co z Nord Stream 2?

Amerykański prezydent został przez dziennikarzy zapytany o gazociąg Nord Stream 2. Odparł, że to skomplikowana sprawa, która dotyczy sojuszników USA w Europie. - Od dawna sprzeciwiałem się Nord Stream 2 - zadeklarował dodając, że kwestia gazociągu "jest w grze".

W czwartek Stany Zjednoczone nie ogłosiły żadnych nowych sankcji związanych z Nord Stream 2.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA