fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prezydent USA

W spocie wyborczym Donalda Trumpa pokazano radziecki sprzęt wojskowy

AFP
W spocie wyborczym ubiegającego się o reelekcję Donalda Trumpa wykorzystano stockowe zdjęcie, przedstawiające rosyjskie myśliwce MiG-29. Jak twierdzą eksperci, w reklamie widać było także co najmniej jednego żołnierza z karabinem AK-74.

Jak pisze „The Guardian”, w spocie wyborczym prezydenta USA Donalda Trumpa wykorzystano zdjęcie stockowe przedstawiające myśliwce i broń z Rosji. W reklamie wzywano do „wspierania amerykańskich żołnierzy.

Spot, który został już usunięty, został zrealizowany przez komitet Trump Make America Great Again, prowadzony przez Republikański Komitet Narodowy (RNC) oraz sztab wyborczy ubiegającego się o reelekcję prezydenta USA. Na wykorzystanych zdjęciach widać było pięciu żołnierzy oraz trzy samoloty, które przelatywały nad ich głowami.

Pierre Sprey, który pomagał projektować samoloty sił powietrznych Stanów Zjednoczonych, powiedział w rozmowie z „Politico”, że myśliwiec przedstawiony w reklamie to „zdecydowanie MiG-29”. Potwierdził to także dyrektor Centrum Analiz Strategii i Technologii w Moskwie, Rusłan Puchow. Zwrócił on uwagę, że co najmniej jeden z żołnierzy w matariale miał przy sobie karabin szturmowy AK-74 produkcji rosyjskiej.

Sztab wyborczy Donald Trumpa odmówił komentarza w tej sprawie.

Warto podkreślić, że myśliwiec MiG-29 został zaprojektowany przez Związek Radziecki w latach 70. XX wieku, aby zwalczać amerykańskie samoloty wojskowe. Pierwszy prototyp wzniósł się w powietrze 6 października 1977 roku, a pierwsze seryjne samoloty MiG-29 ("Fulcrum-A") weszły do służby w 1984 roku.

AK-74 jest natomiast karabinem automatycznym, opracowanym w 1974, i wprowadzonym do uzbrojenia Armii Radzieckiej w 1976 roku. Po raz pierwszy użyto go w działaniach wojennych po wkroczeniu ZSRR do Afganistanu w 1979 roku.



W lipcu startujący w wyborach prezydenckich w USA Joe Biden poinformował, że dotarły do niego informacje wywiadowcze dotyczące planowanej przez Rosję ingerencji w listopadowe wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. Ubiegający się o prezydenturę Demokrata nie poinformował, kiedy otrzymał informacje od wywiadu. - Wiedzieliśmy już wcześniej, wiemy i teraz. Rosjanie nadal próbują delegitymizować nasz proces wyborczy - mówił Biden.

W tym miesiącu Microsoft ostrzegł natomiast, że rosyjscy hakerzy ingerują w amerykańską kampanię wyborczą.

W niedzielę Robert Mueller, który stał na czele specjalnego zespołu prokuratorów badających sprawę ingerencji Rosji w wybory prezydenckie w USA w 2016 roku i ewentualnej zmowy między osobami z otoczenia obecnego prezydenta, a Rosjanami, powiedział, że Trump został „skompromitowany przez Rosjan”.

9 września były najwyższy urzędnik wywiadu Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego Brian Murphy oskarżył ludzi Trumpa o manipulowanie raportami wywiadowczymi od 2018 roku oraz o bagatelizowanie zagrożenia rosyjską ingerencją w wybory prezydenckie w USA. 

Wybory prezydenckie w USA odbędą się 3 listopada. Z sondażu Reuters/Ipsos z 10 września wynika, że Joe Biden, kandydat Partii Demokratycznej na prezydenta, ma 12 punktów procentowych przewagi w skali kraju nad urzędującym prezydentem Donaldem Trumpem.

Źródło: The Guardian
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA