fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prezydent USA

Biden pokłócił się z wyborcą. "Za stary by na mnie głosować"

AFP
Podczas wizyty w New Hampton Joe Biden, ubiegający się o nominację Partii Demokratycznej w prawyborach prezydenckich, wdał się w sprzeczkę z wyborcą, który zarzucił mu m.in. że jest on za stary, by ubiegać się o urząd prezydenta. Były wiceprezydent ma 77 lat.

83-letni uczestnik spotkania z Bidenem zarzucił byłemu wiceprezydentowi, że ten "sprzedawał dostęp do prezydenta" Baracka Obamy. Było to nawiązanie do sprawy syna Bidena, Huntera, który był zatrudniony w zarządzie ukraińskiej spółki gazowej Burisma w czasie, gdy Biden był wiceprezydentem. Hunter Biden zapewnia, że w czasie pracy dla Burismy nie zrobił "niczego niewłaściwego".

Tymczasem wyborca zarzucił Bidenowi, że ten "wysłał syna do pracy dla spółki gazowej, mimo że ten nie miał doświadczeń" w tym zakresie.

- Jesteś cholernym kłamcą człowieku, to nieprawda - odpowiedział zirytowany Biden. - Nikt nigdy tak nie twierdził, nikt tego nie dowiódł - dodał.

Sprawa Huntera Bidena i jego pracy dla Burismy znajduje się w centrum śledztwa ws. impeachmentu prezydenta Donalda Trumpa. Trump miał naciskać na prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego, by ten doprowadził do wznowienia śledztwa w tej sprawie.

Wyborca zarzucił też Bidenowi, że ten jest za stary, by ubiegać się o urząd prezydenta. - Jesteś cholernie blisko mojego wieku. Jesteś za stary. Mam 83 lata i wiem cholernie dobrze, że nie mam umysłowych zdolności, jakie miałem gdy miałem 30 lat - stwierdził.

W odpowiedzi Biden zaproponował wyborcy, by ten spróbował rywalizować z nim przy robieniu pompek lub aby obaj poddali się testowi na inteligencję.

Na koniec wyborca stwierdził, że nie zagłosuje na Bidena. - Wiedziałem. Jesteś za stary, by na mnie głosować - odparł Biden.



Źródło: CNN
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA