fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Prokuratorzy są coraz bliżej wyjaśnienia sprawy zabójstwa sprzed lat

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Pomimo upływu kilkunastu lat prokuratorzy i funkcjonariusze Policji są bardzo blisko wskazania i zatrzymania sprawców zabójstwa 17-letniej Iwony C.

Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie wraz z policjantami Archiwum X z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie kontynuuje śledztwo w sprawie zabójstwa 17-letniej dziewczyny Iwony C. Doszło do niego w nocy z 13 na 14 sierpnia 1998 roku w Łęce Szczucińskiej (powiat dąbrowski, województwo małopolskiego).

Pod kierunkiem prokuratorów Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie oraz przy udziale funkcjonariuszy „Archiwum X" Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, Żandarmerii Wojskowej oraz biegłego z zakresu poszukiwania zwłok i ustalania obszaru działania w dniu 5 października 2016 roku przeprowadzone zostały czynności procesowe w miejscowości Szczucin i Łęka Szczucińska.

W toku czynności po 18 latach od zdarzenia udało się zabezpieczyć zwój drutu stalowego, co do którego istnieje uzasadnione przypuszczenie, iż jest tożsamy z drutem, z którego część została odłączona przez sprawców i następnie użyta do wykonania pętli, którą zadzierzgnięto na szyi pokrzywdzonej w dniu zabójstwa.

Ponadto analiza wyników czynności procesowych przeprowadzonych w dniu 5 października 2016 roku oraz opinii biegłych z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, zasięgniętej przez prokuratora, prowadzi do wniosku, że zdarzenie miało przebieg co najmniej dwufazowy. Sposób dokonania zbrodni przemawia za zmianą kwalifikacji prawnej czynu na zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem z art. 148 par. 2 pkt 1 kodeksu karnego.

Jaki był przebieg zdarzenia

Do zabójstwa Iwony C. doszło w nocy z 13 na 14 sierpnia 1998 roku. W dniu 14 sierpnia 1998 roku około południa ciało dziewczyny zostało znalezione w Łęce Szczucińskiej przy wale Wisły niedaleko drogi na Warszawę. Zwłoki znalazł przypadkowy mężczyzna, który na tych łąkach wypasał krowy. Sekcja zwłok wskazała jako przyczynę śmierci uduszenie. Ponieważ bezpośrednio po zabójstwie nie udało się ustalić sprawcy, śledztwo po pewnym czasie zostało umorzone.

Sprawa cały czas pozostaje w zainteresowaniu Prokuratury i Policji. Analizując dokładnie zgromadzony materiał dowodowy ustalono m.in., że z zabójstwem Iwony C. bezpośredni związek ma zaginięcie i śmierć innego mieszkańca tej miejscowości. Człowiek ten, w styczniu 1999 roku bezpośrednio po emisji programu kryminalnego, w którym omawiane było zabójstwo Iwony C., miał opowiadać, że zna sprawcę. Następnego dnia mężczyzna zniknął. Jego zwłoki zostały ujawnione po kilku miesiącach kilkanaście kilometrów od Łęki Szczucińskiej w rzece Wiśle.

W toku postępowania ustalono również, że miejsce znalezienia zwłok Iwony C. najprawdopodobniej nie było miejscem zabójstwa. Pod uwagę jest brany również fakt, że ciało 17-latki było roznegliżowane, choć sekcja zwłok wykluczyła kontakt seksualny. Analizowane jest czy sprawca nie chciał celowo wprowadzić w błąd organy ścigania co do miejsca i motywu zbrodni.

Wszystko wskazuje na to, że jest to już ostatni etap w dochodzeniu do prawdy w tej sprawie. Pomimo upływu kilkunastu lat prokuratorzy i funkcjonariusze Policji są bardzo blisko wskazania i zatrzymania sprawców zabójstwa.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA