– To był czas wielu wyzwań (...), to był czas, w którym popełniłem błędy. Szanuję, akceptuję i z pełną pokorą przyjmuję ten werdykt mieszkańców. Nie jestem z tego tytułu szczęśliwy, ale taka jest demokracja, takie są jej uroki – mówił odwołany prezydent Krakowa.

Dodał, że cieszy się, że miasto przez najbliższe miesiące pozostanie w „stabilnych rękach”. Jak mówił, wyznaczony na komisarza Stanisław Kracik jest osobą z ogromnym doświadczeniem, która zadba o to, by „w tym trudnym czasie Kraków nie pogrążył się w chaosie”. 

Czytaj więcej

Donald Tusk wybrał komisarza. Stanisław Kracik pokieruje Krakowem do wyborów

„Wnioski są takie, że 35 proc. mieszkańców było niezadowolonych”

Pytany o wnioski z wyników referendum odparł, że „wnioski są takie, że 35 proc. mieszkańców naszego miasta było niezadowolonych z tego, w jakim kierunku zmierza Kraków”. – Wielu rzeczy nie potrafiliśmy wytłumaczyć skutecznie mimo przeprowadzenia dziesiątek spotkań, wywiadów, rolek, komunikatów, jednak narracja strony przeciwnej, jakkolwiek w dużej mierze zmanipulowana i fałszywa, oparta na pewnych przekłamaniach, była jednak skuteczniejsza – mówił Aleksander Miszalski. – Jestem przekonany, że Kraków zmierzał przez te dwa lata w dobrym kierunku, jestem dumny z tego, czegośmy wspólnie z mieszkańcami dokonali – ocenił. 

Czytaj więcej

Po przegranym referendum w Krakowie los Aleksandra Miszalskiego w KO jest przesądzony

W odpowiedzi na pojawiające się w Krakowie pogłoski, że ma przestać pełnić funkcję przewodniczącego małopolskich struktur Koalicji Obywatelskiej, odrzekł, że nie zna tych doniesień, a wybory szefów struktur zgodnie z demokratycznymi procedurami odbywają się raz na kilka lat. – Jestem szefem i zamierzam nim być dalej – powiedział Miszalski. 

W odpowiedzi na pojawiające się w Krakowie pogłoski, że ma przestać pełnić funkcję przewodniczącego małopolskich struktur Koalicji Obywatelskiej, odrzekł, że nie zna tych doniesień, a wybory szefów struktur zgodnie z demokratycznymi procedurami odbywają się raz na kilka lat. – Jestem szefem i zamierzam nim być dalej – powiedział Miszalski. 

Strefa Czystego Transportu „katalizatorem” referendum

Poproszony o ocenę, które z wydarzeń mogło zaważyć na wyniku referendum Miszalski powiedział, że „jeżeli coś zaważyło, to tak lekko licząc półtora roku kampanii negatywnej wobec magistratu, wobec mnie; myślę, że gdzieś w ludziach się odkładało”. – Nawet jeśli popełniliśmy błędy, to one nie były aż tak karygodne. Myślę, że to raczej cały ten okres, a nie jakieś jedno konkretne wydarzenie. Oczywiście wiemy, że pewnym katalizatorem była Strefa Czystego Transportu (...), wiemy o tych powodach, które wymieniali mieszkańcy – powiedział. 

W odpowiedzi na pytanie o to, czy zabierze ze sobą tabliczkę z własnym nazwiskiem, odpowiedział, że „nie wie, jakie są procedury” i nie wie, czy taka tabliczka mu przysługuje. - Jeżeli mi przysługuje, to oczywiście, że wezmę – powiedział. 

Prezydenci Krakowa

Prezydenci Krakowa

Foto: Infografika PAP