fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Statystyki MS: mało kaucji, dużo aresztów tymczasowych. Eksperci: to krok w złym kierunku

Fotorzepa/Grzegorz Hawałej
Rośne liczba aresztowań przedłużanych miesiącami – wynika z nowych statystyk resortu sprawiedliwości. A spada liczba poręczeń majątkowych. To krok w złym kierunku – twierdzą karniści.

W 2020 r. mieliśmy o 60 proc. więcej podejrzanych tymczasowo aresztowanych niż jeszcze w 2016 r. O 10 proc. spadła liczba zastosowanych poręczeń. W 2019 r. odnotowano blisko 8, 5 tys. poręczeń, rok później było ich ok. 8 tys.

Najnowsze statystyki Ministerstwa Sprawiedliwości zostały właśnie opublikowane po wielu miesiącach oczekiwania.

I tak, w 2020 r. było ponad 12 tys. aresztowań, w 2019 r. – ponad 11 tys,, a w 2010 r. niewiele ponad 10 tys. O areszt wnosi prokurator, ale stosuje go sąd.

Czytaj także:

– Rosnąca tendencja budzi obawy – twierdzi rzecznik praw obywatelskich. Wtórują mu prawnicy.

– Tymczasowe aresztowanie to najbardziej restrykcyjny, izolacyjny środek zapobiegawczy przewidziany przez polskie prawo. Stosowany jest, kiedy nie można jeszcze stwierdzić odpowiedzialności karnej – mówi „Rzeczpospolitej" adwokat Paweł Ignatjew z Kancelarii Dąbrowska, Poręcki, Ignatjew. To najsurowszy ze środków, który ma zapewnić prawidłowy tok postępowania, ale trzeba pamiętać, że w samym tym postępowaniu konkretną osobę chroni cały czas domniemanie niewinności. –To nie może być jednak substytut kary – podkreśla adwokat. I zapewnia, że pewną ochroną prawidłowego przebiegu postępowania mogłaby być wysoka kaucja. Wkrótce jednak wejść może w życie przepis, który zabroni tzw. zrzutki na poręczenie.

Obok liczby aresztów znaczenie ma też ich długość, który w rekordowych sprawach wynosi ponad dwa lata, a bywa, że i dłużej.

Zgodnie z kodeksem postępowania karnego środki zapobiegawcze można stosować, by zabezpieczyć prawidłowy tok postępowania, a wyjątkowo też, by zapobiec popełnieniu przez oskarżonego nowego, ciężkiego przestępstwa. Można je stosować tylko wtedy, gdy zebrane dowody wskazują na duże prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa.

Na problem nadużywania aresztu od lat zwraca uwagę m.in. RPO oraz np. Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Oceniła, że problem nadużywania aresztu, na który już wiele lat temu wskazywał Europejski Trybunał Praw Człowieka, „nie został rozwiązany".

Problemem w Polsce jest też przedłużanie tymczasowego aresztowania. Nie ma żadnych limitów dla sądów. W związku z tym można być aresztowanym tymczasowo nawet kilka lat. Dlatego prof. Bodnar zwrócił się do premiera z żądaniem stworzenia nowych przepisów, które wprowadzą limit przedłużania tymczasowego aresztowania.

Do dziś niewiele się w tych sprawach zmieniło.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA