Chodzi o śledztwo wszczęte na skutek zawiadomienia, jakie w lutym 2025 r. prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski złożył do zastępcy prokuratora generalnego Michała Ostrowskiego, uważanego za zaufanego człowieka Zbigniewa Ziobry, w sprawie działań „zorganizowanej grupie przestępczej”, która popełniła „zamach stanu” w  celu  rzekomej zmiany konstytucyjnego ustroju Polski. Święczkowski twierdził, że od 13 grudnia 2023 roku do dnia złożenia zawiadomienia dochodzi do próby ograniczenia działalności Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa oraz Sądu Najwyższego. Cel ten ma być realizowany „przemocą, groźbą bezprawną”. 

Prok. Ostrowski zdążył przesłuchać w tej sprawie 9 osób, m.in. I Prezes Sądu Najwyższego Małgorzatę Manowską, przewodniczącą Krajowej Rady Sądownictwa Dagmarę Pawełczyk-Woicka, a także ówczesnego prezesa KRRiT Macieja Świrskiego.

Zaraz potem, jeszcze w lutym 2025 r., śledztwo przejęła warszawska prokuratura okręgowa i podzieliła je na sześć wątków. Jeden dotyczy niepublikowania orzeczeń TK w Dzienniku Ustaw oraz nieobsadzania wakatów na stanowiskach sędziów TK, drugi  - uchwały Sejmu z grudnia 2023 roku, w której wskazano, że trzy uchwały Sejmu z 2018, 2021 i 2022 roku w sprawie wyboru sędziów – członków KRS zostały podjęte z rażącym naruszeniem Konstytucji RP.  Jest też wątek dotyczący rzekomego "nawoływania do usunięcia tzw. neosędziów z Sądu Najwyższego", wątek  Państwowej Komisji Wyborczej i "nierealizowania orzeczeń dotyczących finansowania partii Prawo i Sprawiedliwość" oraz wątek  niedopuszczenia w grudniu 2023 r. Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego do brania udziału w pracach Sejmu.

Osobny wątek dotyczy Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Chodzi o wniosek grupy posłów o postawienie Macieja Świrskiego przed Trybunałem Stanu za blokowanie ok. 300 milionów złotych z abonamentu dla publicznego radia i telewizji, blokowanie koncesji dla nadawców prywatnych (TVN, TVN24, Radia TOK FM, Radia ZET), a także niewykonywanie badań statystycznych dotyczących oglądalności stacji telewizyjnych w Polsce. 25 lipca 2025 r. Sejm przegłosował postawienie Świrskiego przed Trybunałem Stanu. Zignorował wydane kilkanaście dni wcześniej orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, że pociągnięcie członka KRRiT do odpowiedzialności przed TS jest niezgodne z konstytucją (K 24/24).

Czytaj więcej

Ruszyła sprawa Macieja Świrskiego w Trybunale Stanu. Wiadomo, kto rozpatrzy wniosek posłów

Prokuratura o wątku Świrskiego: Nie ma znamion przestępstwa

Jak poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie prokurator Piotr Antoni Skiba, decyzja została podjęta 13 kwietnia po przeprowadzeniu „dogłębnej analizy stanu faktycznego i prawnego”. Prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie nie dopatrzył się znamion żadnego przestępstwa w odniesieniu do działań podjętych przez posłów zmierzających do postawienia byłego Przewodniczącego KRRiT przed Trybunałem Stanu. 

- W ocenie prokuratora działania posłów, którzy podpisali wstępny wniosek w tym przedmiocie, czynności podejmowane przez Komisję Odpowiedzialności Konstytucyjnej oraz Marszałka Sejmu były legalne. Oceny legalności tych działań nie podważyła treść postanowienia zabezpieczającego ani wyroku wydanych przez Trybunał Konstytucyjny w sprawie K 24/24, dotyczącej oceny zgodności z Konstytucją przepisów ustawy o Trybunale Stanu w kontekście odpowiedzialności konstytucyjnej członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Prokurator ocenił, że Trybunał Konstytucyjny naruszył przepisy Kodeksu postępowania cywilnego wydając postanowienie zabezpieczające, a więc organy państwa miały prawo je zignorować - przekazał  prokurator Skiba.

Natomiast wyrok w sprawie K 24/24, ponieważ nie był opublikowany w dacie podjęcia przez Sejm uchwały o postawieniu byłego Przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, nie wszedł w życie.