Sejmowe prace nad projektem trwały trzy godziny. Podczas debaty głos zabrała Anna Maria Siarkowska z klubu PiS.
- Wycofywanie się ze słusznych reform w obszarze wymiaru sprawiedliwości pod naciskiem instytucji unijnych wykorzystanych do walki politycznej wyznacza granice naszej suwerenności w bardzo nieciekawym miejscu - powiedziała.
Wypowiedź ta prawdopodobnie nie spodobała się prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu. Gdy posłanka schodziła z mównicy, Kaczyński pogroził jej palcem.
Siarkowska dołączyła do PiS we wrześniu ubiegłego roku. Do Sejmu dostała się z list Kukiz'15.