fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo i Sprawiedliwość

Polityk PiS: Ponad 30 dni w Sejmie zostawia ślady w psychice

Zbigniew Kuźmiuk
Fotorzepa/ Jerzy Dudek
- Ponad 30 dni w zamkniętym budynku to nie jest rzecz przyjemna i na pewno zostawia ślady w psychice i na zdrowiu niepełnosprawnych - powiedział Zbigniew Kuźmiuk, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, komentując trwający w Sejmie protest osób niepełnosprawnych, ich rodziców i opiekunów. Polityk podkreślił "ogromną determinację" protestujących, którzy jego zdaniem "uzyskali bardzo dużo z postulatów, które ogłaszali na początku protestu".

- Ja bym powiedział, że sto procent tego, co zgłaszali, choć część tych postulatów będzie realizowana w niepieniężnej formie - dodał Kuźmiuk w rozmowie z Radiem Maryja.

Zdaniem europosła, protest jest "motywowany politycznie". - Gdyby to był normalny protest, jaki zdarzał się do tej pory bardzo często, to protestujący podziękowaliby rządowi za zrealizowanie tych postulatów oklaskami – mówił polityk PiS.

- Informacje, które napływają od dziennikarzy świadczą o tym, że jedna z protestujących chciała już odejść, ale posłanki opozycji wręcz ją przymusiły do tego, aby została. Kolejne wizyty osób kojarzonych z opozycją – m.in. Lecha Wałęsy – pokazują, że jest to spór motywowany politycznie, a potrzeby niepełnosprawnych znajdują się daleko w tle, o czym mówię z ogromnym smutkiem – przekonywał Zbigniew Kuźmiuk.

Polityk ocenił, że o kompromis w sprawie zakończenia protesty będzie trudno, ponieważ "jedna strona co i rusz składa propozycje (...) poparte ustawami, a druga strona jest absolutnie usztywniona i mówi "tylko to, czego żądaliśmy i ani kroku w tył". - Polski rząd zaproponował rozwiązania, które są absolutnym postępem, jeżeli chodzi o wsparcie dla niepełnosprawnych - podkreślił Zbigniew Kuźmiuk.

Źródło: rp.pl/ Radio Maryja
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA