fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo drogowe

Kierowcy: używanie alkomatu przez policję będzie legalne

Fotorzepa, Roman Bosiacki
Zniknie luka prawna, przez którą nie było pewności, czy policja mogła poddawać kierowców rutynowym badaniom na zawartość alkoholu we krwi.

CZYTAJ TAKŻE:

Nowe prawo odstraszy piratów drogowych

Sąd skaże za prowadzenie auta bez uprawnień

Egzamin na prawo jazdy jest jedynie puentą w procesie szkolenia

Punkty karne sprawdzisz online

Pijany sprawca tragedii na drodze trafi za kraty

5 lat więzienia za ucieczkę przed policją

Kontrola nie tylko na widok lizaka

W znowelizowanym prawie o ruchu drogowym pojawią się przepisy szczegółowo określające poddawanie kierujących pojazdami (lub innych osób budzących uzasadnione podejrzenie, że mogły kierować pojazdem) rutynowemu badaniu przez policję. Chodzi o ustalenie obecności i zawartości w organizmie alkoholu lub środka działającego podobnie, np. narkotyków czy dopalaczy.

Dziś takie kontrole są prowadzone („Kacyk", „Trzeźwy poranek" itd.), ale brak do tego jasnej podstawy prawnej. Sprawę szybko wykryli kierowcy i przenieśli dyskusje do internetu. W efekcie zaczęli odmawiać udziału w badaniu trzeźwości.

Zdaniem rzecznika praw obywatelskich rzeczywiście jest luka w prawie uniemożliwiająca kontrole kierowców. Nie ma jego zdaniem podstaw prawnych, które dawałyby funkcjonariuszom prawo do prewencyjnego sprawdzania trzeźwości. Rzecznik apelował o zmiany.

– Obecny kształt przepisów jest niespójny, dlatego często wprowadza w błąd samych policjantów – twierdzi RPO. Według niego mamy do czynienia z niebezpieczną luką prawną. Jeśli ktoś prowadzi samochód i nie łamie przy tym przepisów, nie ma żadnego powodu, by podejrzewać, że jedzie na podwójnym gazie. Jego kontrola w myśl sformułowanych obecnie zapisów jest zatem nieuzasadniona.

Pod znakiem zapytania staje też legalność policyjnych akcji pod hasłem „Trzeźwy poranek", w czasie których kierujący rutynowo proszeni są o dmuchanie w balonik. Wśród policjantów sprawa zdawała się nie wzbudzać żadnych wątpliwości. Powołując się na zupełnie inny przepis, przekonywali, że mają prawo do każdorazowej kontroli stanu trzeźwości.

„Na mocy art. 129 prawa o ruchu drogowym policjant, w związku z wykonywaniem czynności określonych w ust. 1, jest uprawniony do: żądania poddania się przez kierującego pojazdem lub przez inną osobę, w stosunku do której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogła kierować pojazdem, badaniu w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu. Każdorazowo ma więc prawo sprawdzenia stanu trzeźwości kierującego. Zapis mówiący o uzasadnionym podejrzeniu dotyczy innej osoby, która mogła kierować pojazdem" – twierdziła Komenda Główna Policji.

Trzeba też pamiętać, że wystarczy nieznaczna obecność narkotyków we krwi, by za jazdę autem trafić do więzienia. Dla sędziów to przestępstwo. Za kierowanie autem pod wpływem środka odurzającego grozi do dwóch lat. Wielu kierowców, szczególnie młodych, nie zdaje sobie z tego sprawy. Tymczasem liczba zatrzymanych w dużych miastach stale wzrasta, nawet o 50 proc.

– Bywają dni, kiedy kierowców zatrzymanych po marihuanie czy amfetaminie jest więcej niż po alkoholu – mówią policjanci.

Z prowadzeniem spraw odurzonych kierowców jest jednak sporo problemów. Policja ma kłopot z ustaleniem i zakwalifikowaniem stanu po zażyciu narkotyku. Do momentu wysłania próbek do biegłego sprawa wydaje się prosta, podobna do sprawy pijanego. Potem zaczynają się schody.

Największy problem dotyczy substancji, które miesiącami utrzymują się w organizmie. Wtedy trzeba jeszcze ustalić, jak stężenie wykrytej substancji wpływało na zdolność postrzegania, percepcję, zachowania motoryczne kierowcy itd. Kiedy stężenie jest mikroskopijne, najczęściej dochodzi do umorzenia sprawy.

Nie wszyscy jednak tak myślą. Artykuł 178a kodeksu karnego zabrania prowadzenia pojazdu mechanicznego pod wpływem alkoholu i środków odurzających, a więc np. narkotyków. O ile jednak kierowca popełnia przestępstwo dopiero po przekroczeniu dawki 0,5 promila alkoholu we krwi lub 0,25 mg w wydychanym powietrzu, o tyle dla narkotyków kodeks karny nie ustala progów karalności. Prokuratorzy i sądy przyjmują więc często, że każde prowadzenie pojazdu pod wpływem narkotyków jest przestępstwem. Nawet gdy w organizmie są śladowe ilości tego środka.

Na co warto uważać...

Definicje stanu nietrzeźwości zawiera art. 115 § 16 kodeksu karnego. Zgodnie z tym przepisem zachodzi on, gdy:

- zawartość alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość lub

- zawartość alkoholu w 1 dm sześc. wydychanego powietrza przekracza 0,25 mg albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość

W prawie karnym poza stanem nietrzeźwości wyróżnia się stan „wskazujący na spożycie alkoholu", w którym:

- zawartość alkoholu we krwi wynosi od 0,2 do 0,5 promila

- obecność alkoholu wynosi od 0,1 mg do 0,25 mg w 1 dm sześc. wydychanego powietrza.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA