fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca

Więcej imprez, mniej gotówki

Adobe Stock
Prawie 2 miliardy złotych wydadzą firmy na gwiazdkowe bony i karty podarunkowe dla pracowników. Jeszcze więcej pójdzie na przyjęcia i premie.

Zdecydowana większość, bo 84 proc., polskich pracodawców zaplanowała z okazji świąt Bożego Narodzenia specjalne świadczenia na pracowników. Co więcej, grupa najbardziej hojnych firm, które przeznaczą na ten cel ponad 500 zł na osobę, wzrosła w tym roku do jednej piątej, czyli o połowę w porównaniu z ubiegłoroczną gwiazdką – wynika z badania pracodawców przeprowadzonego przez agencję zatrudnienia Randstad, które „Rzeczpospolita" opisuje jako pierwsza.

Jak zwraca uwagę Mateusz Żydek, ekspert Randstad, pracodawcy, którzy nadal odczuwają silną presję płacową, starają się na nią odpowiadać nie tyle poprzez podwyżki, ile poprzez jednorazowe działania – w tym gwiazdkowe benefity. Wśród nich najbardziej popularne są premie gotówkowe i karty albo bony/kupony podarunkowe, które pomagają sfinansować gwiazdkowe wydatki.

Gwiazdkowe żniwa

– Wyraźnie widzimy, że w okresie okołoświątecznym firmy chętniej inwestują w karty podarunkowe oraz klasyczne upominki w postaci kuponów. Rok do roku odnotowujemy kilkudziesięcioprocentowe wzrosty sprzedaży kart – twierdzi Arkadiusz Rochala, dyrektor generalny Sodexo Benefits and Rewards Services Polska. Spółka ocenia, że na święta Bożego Narodzenia przypada ok. 60 proc. okolicznościowej sprzedaży bonów i kart podarunkowych w Polsce, co daje wartość prawie 2 mld zł.

Według jej danych po karty podarunkowe najczęściej sięgają firmy powyżej 250 pracowników i spółki zagraniczne. Z kolei firmy MŚP wolą kupony podarunkowe. Z kartami i kuponami wygrywają premie gotówkowe, chociaż z danych Randstad wynika, że ich popularność w tym roku spadła. Nadal są jednak popularne m.in. w firmach, które taką formę świątecznego bonusu stosują od lat. Wśród nich jest grupa PZU, która przed świętami wypłaca załodze „mikołajkowe" (jego wysokość jest uzależniona od dochodów w rodzinie pracownika), a dodatkowo przyznaje też pracownikom punkty na platformie kafeteryjnej, gdzie mogą je wymienić na różne produkty czy usługi. „Przelew mikołajkowy" dostają też co roku przed świętami pracownicy rodzinnej firmy Fakro. – Świadczenie wypłacane w tym okresie wydatnie wspiera budżety rodzinne – podkreśla Bożena Damasiewicz, dyrektor biura zarządu Fakro, która nie ujawnia wysokości przelewu.

Według danych Randstad większość firm przeznacza na świadczenia świąteczne do 400 zł na osobę. Pracodawcy, którzy mają budżety powyżej 500 zł na osobę, często finansują kilka różnych inicjatyw.

Agnieszka Sokołowska, dyrektor ds. komunikacji wewnętrznej i odpowiedzialności społecznej w sieci Biedronka, twierdzi, że z okazji Bożego Narodzenia pracownicy sieci otrzymują bogaty pakiet świadczeń socjalnych. W tym roku firma zorganizuje dla nich świąteczno-noworoczne imprezy w regionach, zasili karty przedpłacone na zakupy w Biedronkach i drogeriach Hebe, przygotowała 140 tys. paczek świątecznych dla pracowników i ich dzieci.

Jak jednak wynika z danych Randstad, popularność upominków rzeczowych spada. Sylwia Bilska, prezes Edenred (oferuje m.in. karty przedpłacone), zwraca uwagę, że jak wynika z badań firmy, prawie 30 proc. pracowników jest niezadowolonych z prezentów, jakie dostaje od pracodawcy na Boże Narodzenie.

Kręgle zamiast śledzika

Na popularności zyskują natomiast świąteczne spotkania dla załogi, które w tym roku planuje prawie połowa badanych firm. Magdalena Warzybok, dyrektor zarządzająca spółki doradczej Kincentric Polska, twierdzi jednak, że coraz rzadziej są to tradycyjne wigilie czy „śledziki". Tradycja zaczyna przegrywać z poprawnością polityczną i polityką różnorodności kulturowej, szczególnie w międzynarodowych spółkach, a świąteczne spotkania przybierają często formę imprez integracyjnych, niekiedy na kręgielni czy torze kartingowym.

Dwa rodzaje imprez – Town Hall dla wszystkich pracowników oraz kameralne spotkania świąteczne poszczególnych zespołów – finansuje co roku Shell Business Operations Kraków. – Pozwala to z jednej strony spotkać się całemu zespołowi Shell w Krakowie i wspólnie celebrować te wyjątkowe okazje, a z drugiej strony zacieśniać relacje osób, które na co dzień ze sobą pracują, w nieco bardziej kameralnej atmosferze – wyjaśnia Barbara McCloskey, dyrektor HR firmy, której pracownicy otrzymują też na święta bony lub dodatki do pensji.

– Jako firma rodzinna przywiązujemy dużą wagę do budowania świątecznej atmosfery – zaznacza Monika Wszeborowska, menedżer PR w grupie LPP, która z okazji świąt organizuje dla pracowników konkursy z nagrodami i świąteczne prezenty (m.in. bony świąteczne do sklepów grupy i drobne upominki rzeczowe).

Edyta Skorupska z biura prasowego PKO BP wyjaśnia, że ze względu na liczbę ok. 25 tys. pracowników spotkania przedświąteczne organizowane są przez poszczególne jednostki we własnym zakresie, w zależności od preferencji zespołu. Bank daje też możliwość wyboru świątecznych benefitów; przyznane im środki z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych pracownicy mogą wydać na platformie kafateryjnej, gdzie w tym roku dostali dodatkowe punkty na dofinansowanie wyjazdu zimowego lub prezentów gwiazdkowych.

Mateusz Żydek zwraca uwagę, że w tym roku wyraźnie wzrosła – do 16 proc. – grupa pracodawców, którzy na święta nie planują żadnych specjalnych działań (w 2015 r. było to tylko 9 proc.). Jednak zdaniem Magdaleny Warzybok firmy, które wcześniej miały gwiazdkowe praktyki, raczej z nich nie zrezygnują. – Święta Bożego Narodzenia wciąż są w Polsce ważną okazją, by doceniać pracowników, co więcej, ludzie bardzo źle reagują, gdy im się coś odbiera – zaznacza ekspertka.

Jolanta Grochal Menedżer, doradca podatkowy PwC

W większości przypadków świadczenia świąteczne dla pracowników są finansowane z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, więc jeśli ich wartość nie przekracza 1000 zł w ciągu roku, nie stanowią dla pracownika dodatkowego przychodu. Świadczenia finansowane z funduszu nie podlegają też składkom na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Benefity mogą być udostępniane zarówno w formie pieniężnej, jak i rzeczowej, aby mogły korzystać ze zwolnienia z PIT. Pracodawca jest jednak zobowiązany do zróżnicowania wartości świadczeń przyznawanych pracownikom ze względu na ich sytuację materialną, rodzinną i życiową, aby zwolnienie z PIT i ZUS mogło być zastosowane. Takiego kryterium nie trzeba stosować w przypadku imprez integracyjnych. Stąd też większa popularność spotkań niż paczek może wynikać również po części z mniejszych obciążeń administracyjnych. Bony, talony i inne znaki uprawniające do ich wymiany na towary lub usługi nie mogą korzystać ze zwolnienia z PIT, chociaż ostatnio władze skarbowe w indywidualnych interpretacjach kilkukrotnie potwierdziły, że karty stanowią świadczenie pieniężne i jako takie są zwolnione z PIT do limitu 1000 zł.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA