fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca

Negatywne stereotypy biją nie tylko w starszych pracowników

Adobe Stock
Wywołany przez pandemię kryzys może nasilić dyskryminację ze względu na wiek, na którą skarżą się też młodzi ludzie.

Liczba zarejestrowanych bezrobotnych do 30. roku życia sięgała w lipcu br. prawie 277 tysięcy i była aż o 27 proc. wyższa niż przed rokiem. Rosła więc znacznie szybciej niż łączna grupa osób zarejestrowanych w urzędach pracy (19 proc.). Chociaż dzięki odmrożeniu gospodarki i pracom sezonowym sytuacja młodych była w lipcu lepsza niż miesiąc wcześniej, to eksperci rynku pracy przyznają, że czasy kryzysu nie sprzyjają najmłodszym pracownikom.

– Są zwykle pierwsi „do odstrzału", gdyż można się ich pozbyć bez dużej straty dla firmy, a potem, jeśli rynek odbije, łatwiej też ich pozyskać niż specjalistów. Tak jest nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie – twierdzi Łukasz Komuda, ekspert ds. rynku pracy w Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych. Przypomina, że po kryzysie 2008 r. gwałtownie wzrosło bezrobocie wśród młodych ludzi, zwłaszcza na południu Europy.

Jednak teraz ich sytuacja nie powinna być aż tak dramatyczna. Młodym pokoleniom sprzyja bowiem demografia; dzisiaj więcej ludzi schodzi z rynku pracy, niż się na nim pojawia. Ten ujemny bilans sprawia, że firmy nie szarżują ze zwolnieniami, tym bardziej że pamiętają problemy z pozyskaniem pracowników.

Niepokojący wzrost

Większym problemem może być teraz wdrażanie i rozwój młodych pracowników – zwraca uwagę Jacek Męcina, ekspert rynku pracy i doradca zarządu Konfederacji Lewiatan. Część firm, zaciskając pasa, będzie oszczędzać na szkoleniach, a zdalna praca utrudnia też mentoring, który zapewnia międzypokoleniową wymianę wiedzy w firmie. Młodym pracownikom nie będzie też łatwo o podwyżkę.

Tymczasem jeszcze przed Covid-19 to właśnie najmłodsi pracownicy (do 24. roku życia) byli drugą grupą, po 55+, która czuła się najbardziej dyskryminowana ze względu na wiek – wynika z badania firmy ADP „Workforce view 2020". Według niego trzech na dziesięciu polskich pracowników doświadczyło nierównego traktowania w pracy, przy czym najczęściej wskazywanym powodem był wiek (prawie 10 proc.). Wśród badanych do 24. roku życia prawie co siódmy czuł się dyskryminowany z racji wieku. W grupie 55+ prawie 21 proc.

Anna Barbachowska, szefowa pionu zarządzania zasobami ludzkimi w ADP Polska, zwraca uwagę, że to właśnie wśród pracowników 55+ najbardziej zwiększył się w tym roku odsetek osób, które doświadczyły ageizmu, czyli nierównego traktowania ze względu na wiek. Rok wcześniej mówiło o tym 13 proc. badanych z tej grupy. Zdaniem Barbachowskiej ten wzrost może mieć związek z często niesłusznym założeniem, że starsi pracownicy nie radzą sobie z wyzwaniami wynikającymi z cyfryzacji i nowoczesnych technologii.

Młodzi roszczeniowi?

Z kolei pracownicy z pokolenia Z mogą odczuwać dyskryminację z powodu protekcjonalnego traktowania przez przełożonych. – Wciąż obecne jest założenie, że młody wiek idzie w parze z beztroską i niewielkim doświadczeniem zawodowym, przez co pracodawcy nie powierzają młodszym pracownikom bardziej odpowiedzialnych zadań – twierdzi Barbachowska. Jak zwraca uwagę Łukasz Komuda, młodzi ludzie, szczególnie ci, którzy wchodzili na rynek pracy w ostatnich latach dobrej koniunktury, mają spore ambicje i więcej śmiałości w walce o swoje interesy. W rezultacie są oceniani przez starszych jako roszczeniowi.

Zdaniem Pawła Gniazdowskiego, eksperta zarządzania karierą i szefa firmy doradczej Lee Hecht Harrison DBM, młode pokolenia mają większy dystans do korporacyjnych rytuałów, do identyfikowania się z firmą – co wpływa na ich negatywny stereotyp jako tych, którzy nie przykładają się specjalnie do pracy.

Jednak negatywne stereotypy mocniej uderzają w pracowników 50+, zwłaszcza tych szukających nowej pracy. Jak ocenia Paweł Gniazdowski, ageizm jest najbardziej widoczny w rekrutacji. Co prawda firmy nie piszą w ofertach pracy, że odrzucają starszych kandydatów, ale często to robią. Zdaniem Gniazdowskiego, o ile obawa, że doświadczony pracownik będzie droższy, bywa uzasadniona, o tyle spora część szefów po prostu unika wysiłku dopasowania starszego pracownika do młodszego zespołu.

Ageizm w rekrutacji

Jak przyznają eksperci, pandemia może nasilić ryzyko nierównego traktowania. – W czasach pracy zdalnej pracodawcy znacznie łatwiej mogą przeoczyć sytuacje dyskryminacji w pracy, dlatego konieczna jest większa uwaga oraz otwarcie na sygnały wysyłane przez podwładnych – podkreśla Dorota Hryniewiecka-Firlej, prezes Pfizer Polska, gdzie funkcjonuje grupa odpowiedzialna za wdrażanie i przestrzeganie praw człowieka, w tym za przeciwdziałanie wykluczeniu.

– Dyskryminacja to również np. niejasny dla pracowników wybór zespołu pracującego w biurze podczas lockdownu – przypomina Jacek Głowacz, dyrektor personalny w Rohlig Suus Logistics. Ważne jest więc, by wybór osób, które mogą pracować zdalnie, opierał się o obiektywne, jednoznaczne i znane wszystkim pracownikom kryteria.

Przepisy i praktyka

W rok po nowelizacji kodeksu pracy, w tym zmianach zapisów dotyczących działań antydyskryminacyjnych i antymobbingowych, wciąż niewielu pracowników zgłasza przełożonym nierówne traktowanie. Według badania ADP tylko 47 proc. pracowników deklaruje, że wie, do kogo mogłoby się z tym zwrócić. Niemal 15 proc. uważa zaś, że w ich miejscu pracy nie przestrzega się dobrych praktyk związanych z równym traktowaniem, a ponad 10 proc. twierdzi, że ich firma nie ma właściwego działu HR, który przyjąłby informację o dyskryminacyjnym zachowaniu. W rezultacie tylko 37 proc. pracowników uważa, że czułoby się komfortowo, informując o nierównym traktowaniu. Teraz, gdy sytuacja na rynku pracy się pogorszyła, chęci do takich zgłoszeń może być jeszcze mniej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA