fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca

Pandemia: Powrót do biura i szkoły będzie ciężki

Biuro
Adobe Stock
Prawie co trzeci Polak przyznaje, że waży teraz więcej niż przed pandemią. Przytyło się też dzieciom, z których większość regularnie je słodycze. Nierzadko także w szkole.

Chociaż 32 proc. Polaków oceniło w marcowym sondażu SW Research, że w czasie pandemii odżywia zdrowiej niż przed jej wybuchem, to 30 proc. przyznało, że przybrało roku na wadze w ciągu ostatniego roku. Sprzyjały temu restrykcje sanitarne ograniczające naszą aktywność fizyczną (zamknięcie klubów fitness i apele o pozostanie w domu) a także zdalna praca ułatwiająca „podjadki".

Pandemia zwiększyła też zagrożenie otyłością wśród dzieci, które od kilku lat zaliczane są do najszybciej tyjących w Europie- o ile latach 70. XX wieku nadmiarowe kilogramy miało niespełna 10 proc. polskich uczniów, to obecnie już średnio co piąty.

Baton na przerwie

Michał Brzeziński, pediatra z Katedry i Kliniki Pediatrii, Gastroenterologii, Alergologii i Żywienia Dzieci Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, w jednym z niedawnych wywiadów przypomniał badania, według których wśród 8-latków 32 proc. chłopców i 29 proc. dziewczynek ma nadwagę lub otyłość.

Sprzyja temu popularność słodyczy, które według badania SW Research przeprowadzonego w ramach kampanii „Słodka równowaga", w większości rodzin dzieci jedzą kilka razy w tygodniu a w co trzeciej- codziennie. W badaniu Kantar przeprowadzonym na zlecenie Amiki, co trzeci rodzic ucznia podstawówki przyznał, że jego dziecko je w szkole słodkie przekąski, np. batony czy ciastka. Co szósty sięga z kolei po słone przekąski, np. krakersy.

Na codzienny obiad w szkolnej stołówce mogło jesienią zeszłego roku liczyć niespełna sześciu na dziesięciu uczniów, przy czym średnią podwyższali najmłodsi. Wśród dzieci w wieku 7-9 lat dwie trzecie korzystało ze szkolnych obiadów, podczas gdy w grupie 10-14 lat - połowa.

Szansa dla stołówek

Jak wynika z badania Kantar, o ile prawie ośmiu na dziesięciu uczniów lubi szkolne obiady, to gorzej jest z oceną samej stołówki- co trzecie dziecko za nią nie przepada a co dziesiąte nie lubi – najczęściej ze względu na jej ciasnotę i wystrój. Co szósty rodzic krytycznie ocenia, że stołówka jego dziecka wygląda nie lepiej niż w czasach, gdy on sam chodził do podstawówki.

Chce to poprawić giełdowa Amica, krajowy potentat rynku AGD. W ramach swoich działań CSR spółka zorganizowała konkurs dla szkół, w którym sfinansuje metamorfozę kilku stołówek. Spółka do 15 maja przyjmuje zgłoszenia szkół, które w ramach konkursu „Kolorowe stołówki Amiki" chcą zawalczyć o wartą 80 tys. zł modernizację. Szkoły rywalizują w trzech kategoriach według wielkości (do 150 uczniów, od 150 do 350 uczniów i powyżej 350 uczniów). Szkoła z największą liczbą głosów w każdej kategorii wygra metamorfozę stołówki. Organizator nagrodzi też zdobywców kolejnych dwóch miejsc na podium; dostaną voucher o wartości 5 tys. zł na wyposażenie stołówek w sprzęt Amiki.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA