fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca, emerytury, renty

Renta: Rodzina nie zawsze z pieniędzmi po pogrzebie

123RF
Wdowa nie uzyska renty rodzinnej po zmarłym mężu emerycie lub renciście, gdy nie łączyła ich wspólność małżeńska lub nie płacił on jej alimentów.

Warunki nabycia renty rodzinnej przez członków rodziny zmarłego określa ustawa z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tekst jedn. DzU z 2016 r., poz. 887 ze zm.; dalej: ustawa emerytalna). Według jej art. 65 ust. 1 i 66 prawo do renty rodzinnej przysługuje uprawnionym członkom rodziny osoby, która w chwili śmierci miała ustalone prawo do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy lub spełniała warunki wymagane do uzyskania jednego z tych świadczeń.

Wiek i opieka

Renta rodzinna przysługuje także uprawnionym członkom rodziny osoby, która w chwili śmierci pobierała zasiłek przedemerytalny, świadczenie przedemerytalne lub nauczycielskie świadczenie kompensacyjne. Jeśli natomiast zmarły mąż nie pobierał tych świadczeń lub nie spełniał warunków do uzyskania emerytury lub renty, wdowa nie dostanie po nim renty rodzinnej.

Wdowa musi jeszcze spełniać inne warunki. Uzyska rentę rodzinną, jeśli w chwili śmierci męża osiągnęła 50 lat lub była niezdolna do pracy albo wychowuje co najmniej jedno z dzieci, wnuków lub rodzeństwa uprawnione do renty rodzinnej po zmarłym mężu. Chodzi o takie dziecko, które nie osiągnęło 16 lat, a jeżeli kształci się w szkole – 18 lat życia, lub jeżeli wdowa sprawuje pieczę nad dzieckiem całkowicie niezdolnym do pracy oraz do samodzielnej egzystencji lub całkowicie niezdolnym do pracy, uprawnionym do renty rodzinnej.

Ponadto rentę rodzinną nabywa też wdowa, która osiągnęła 50 lat lub stała się niezdolna do pracy po śmierci męża, ale nie później niż w ciągu 5 lat od jego zgonu lub od zaprzestania wychowywania jednej z tych osób.

Wspólność małżeńska

Te warunki wystarczą, gdy wdowa była ze zmarłym w chwili jego śmierci we wspólności małżeńskiej. W praktyce często problematyczne bywa określenie, co należy rozumieć pod tym pojęciem. ZUS niekiedy kwestionuje istnienie wspólności małżeńskiej. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy małżonkowie mieli różne adresy zamieszkania lub wskazywali, że żyją osobno.

Ustawa emerytalna nie definiuje tego pojęcia. Natomiast w orzecznictwie sądowym określano je jako rzeczywisty związek łączący oboje małżonków, obejmujący wspólne zamieszkiwanie i prowadzenie wspólnego gospodarstwa, wspólne pożycie, wierność i pomoc we współdziałaniu dla dobra rodziny. Uznaje się także, że jeśli nie orzeczono rozwodu albo separacji, uzasadnione jest domniemanie, że między małżonkami istnieje wspólność małżeńska.

Ze względu na alimentacyjny cel i funkcję renty rodzinnej należy stwierdzić, że małżonek, który mieszka oddzielnie, ale do dnia śmierci realizuje powinność pomocy finansowej na rzecz żony płynącą z troski o jej potrzeby i wykazuje poszanowanie przynajmniej majątkowych obowiązków małżeńskich, pozostaje we wspólności z małżonkiem, którego opuścił (wyrok Sądu Najwyższego z 15 czerwca 2005 r., II UK 248/04).

Wspólności małżeńskiej dotyczyła także uchwała Sądu Najwyższego z 26 października 2006 r. (II UZP 3/06). Wynika z niej, że ciężar dowodu niepozostawania w tej wspólności spoczywa na organie rentowym. W razie procesu zatem to ZUS powinien wykazać, że między małżonkami nie było takiej więzi. To dość trudne, zwłaszcza że wdowy starające się o rentę przedstawiają zwykle dowody świadczące o istnieniu wspólności (zeznania świadków, dokumenty).

Z alimentami

Gdy jednak nie było wspólności małżeńskiej, istotne znaczenie ma to, czy wdowa dostawała alimenty od zmarłego. Artykuł 70 ust. 3 ustawy emerytalnej wprost stanowi o alimentach ustalonych wyrokiem lub ugodą sądową. Jednak w wyroku z 13 maja 2014 r. (SK 61/13) Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że przepis ten w zakresie, w jakim uprawnienie rozwiedzionej małżonki do uzyskania renty rodzinnej uzależnia od wymogu posiadania w dniu śmierci męża prawa do alimentów z jego strony, ustalonych wyłącznie wyrokiem lub ugodą sądową, jest niezgodny konstytucją. TK uznał więc, że prawo do alimentów warunkujące uzyskanie renty rodzinnej może wynikać zarówno z wyroku lub ugody sądowej, jak i z porozumienia małżonków.

Wprawdzie wyrok TK wprost odnosi się tylko do rozwódek, ale – moim zdaniem – powinien być także stosowany do wdów, gdyż mają one zbliżoną sytuację oraz alternatywne potraktowanie w art. 70 ust. 3 ustawy emerytalnej. Wdowa mogłaby więc uzyskać prawo do renty rodzinnej, choćby nie pozostawała w chwili śmierci męża we wspólności małżeńskiej, jeśli miała prawo do alimentów z jego strony wynikających z wyroku sądu, ugody sądowej lub umowy stron. Podobnie wskazał Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z 5 listopada 2015 r. (III AUa 870/15). Stwierdził, że wdowa, której zmarły małżonek do dnia śmierci dobrowolnie dostarczał środki utrzymania na mocy ich zgodnego porozumienia, legitymuje się po jego śmierci tytułem alimentacyjnym wymaganym do nabycia prawa do renty rodzinnej. Jest on konstytucyjnie równorzędny z prawem do alimentów ustalonym wyrokiem lub ugodą sądową.

Autor jest sędzią Sądu Okręgowego w Kielcach

Przy separacji

Problematyczne jest prawo do renty rodzinnej, gdy została orzeczona separacja małżonków. Zgodnie z art. 614 § 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego orzeczenie separacji ma skutki takie jak rozwiązanie małżeństwa przez rozwód, chyba że ustawa stanowi inaczej. Istnieje zatem generalna zasada, że separacja wywołuje skutki takie jak rozwód. Wyjątkiem od tej zasady jest natomiast to, że małżonkowie separowani nie mogą zawrzeć małżeństwa.

Orzeczenie separacji powoduje też powstanie między małżonkami rozdzielności majątkowej (art. 54 § 1 k.r.o.). Status separowanych małżonków nie różni się zatem w zasadzie od statusu rozwiedzionych. Orzeczenie separacji wyklucza więc prawo wdowy do renty rodzinnej na podstawie art. 70 ust. 3 ustawy emerytalnej.

Otrzyma ona ją jednak, jeśli w dniu śmierci męża miała prawo do alimentów z jego strony ustalone wyrokiem sądowym lub ugodą sądową. Ponadto wdowa, której małżonek po orzeczeniu separacji do śmierci dobrowolnie dostarczał środki utrzymania na mocy ich zgodnego porozumienia, legitymuje się tytułem alimentacyjnym wymaganym do nabycia prawa do renty rodzinnej, który jest konstytucyjnie równorzędny z prawem do alimentów ustalonym wyrokiem lub ugodą sądową. Zwracał na to uwagę SA w Gdańsku w wyroku z 3 lutego 2016 r. (III AUa 1455/15).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA