fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca, emerytury, renty

Czy półkolonie można opłacić bonem turystycznym

AdobeStock
Przedsiębiorcy oferują wakacyjną opiekę nad dziećmi za 500 zł od państwa. Ale to nielegalne.

Środków z bonu turystycznego nie starczy ani na kolonie, ani na wczasy z rodzicami. Do wypoczynku trzeba dopłacić. Za 500 zł można wykupić półkolonie lub opłacić nawet kilka wycieczek jednodniowych z biletami wstępu do muzeów, skansenów lub parków rozrywki. Problem w tym, że choć przedsiębiorcy oferują takie półkolonie i wycieczki bez noclegu w ramach bonu, jest to niezgodne z prawem.

– Ustawa o polskim bonie turystycznym ma bardziej chronić przedsiębiorców turystycznych przed skutkami kryzysu, niż wspierać finansowo rodziny. Półkolonie i jednodniowe wycieczki bez noclegu nie są imprezą turystyczną. Nie można więc za nie zapłacić bonem – wyjaśnia prof. Hanna Zawistowska z katedry turystyki Szkoły Głównej Handlowej.

To nie jest zwykła wycieczka

Przepisy nie pozostawiają wątpliwości: za pomocą bonu turystycznego dokonuje się płatności za usługi hotelarskie lub imprezy turystyczne realizowane w Polsce przez przedsiębiorcę turystycznego lub organizację pożytku publicznego. Impreza turystyczna to zaś impreza, o której mowa w ustawie o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych. Jest to więc połączenie co najmniej dwóch różnych rodzajów usług na potrzeby tej samej podróży lub wakacji – przewozu pasażerów, zakwaterowania lub wynajmu pojazdów samochodowych.

Czytaj także:

Imprezą turystyczną w myśl ustawy nie jest jednak wycieczka trwająca krócej niż 24 godziny, chyba że obejmuje nocleg. W ramach wyjątku, bonem można zapłacić za imprezę turystyczną oferowaną okazjonalnie, na zasadach niezarobkowych i wyłącznie ograniczonej grupie podróżnych przez organizację pożytku publicznego. Półkolonia nie spełnia jednak powyższych warunków.

– Na półkolonii dzieci najczęściej spędzają kilka godzin dziennie. Przez to, że na noc wracają do domu, nie można tej formy wypoczynku uznać za imprezę turystyczną. Półkolonia nie jest też podróżą – wyjaśnia prof. Hanna Zawistowska. Dodaje jednak, że każdą ofertę trzeba przeanalizować. Może się np. okazać, że przedsiębiorca oferuje w ramach półkolonii jeden nocleg – a to już może zmienić sytuację.

Bilet z biwakiem

Branża ma jednak swoje sposoby, aby uzyskać wsparcie. Aby można było skorzystać z bonu, parki rozrywki oferują bilety wstępu wraz z noclegiem. Tak jest np. w Bałtowskim Kompleksie Turystycznym. Wstęp dla dwóch osób dorosłych i dwojga dzieci kosztuje 329 zł, a z noclegiem na polu biwakowym... 10 zł więcej. Za to bonem można wówczas zapłacić także za posiłki. Podobnie jest w Jura Park Krasiejów i w Parku Rozrywki Zatorland.

Takie oferty, niezależnie, czy rodzina skorzysta z noclegu na polu biwakowym, są zgodne z prawem. Firmy, które oferują w ramach bonu półkolonie, łamią jednak obowiązujące przepisy.

– Dla rodziców kluczowe jest, czy przedsiębiorca, u którego ma być wykupiona impreza turystyczna, jest na liście prowadzonej przez Polską Organizację Turystyczną – informuje pracownik ZUS na infolinii.

Okazuje się, że przedsiębiorcy, którzy sprzedają półkolonie, również się na tej liście znajdują. A rozliczenie płatności bonem następuje jeszcze przed rozpoczęciem turnusu.

Kto straci? Przedsiębiorca

Ministerstwo Rozwoju, które jest odpowiedzialne za wdrożenie bonu, uspokaja rodziców, że za błędnie zrealizowany bon wyłączną odpowiedzialność ponosi przedsiębiorca. Rodzic, który sfinansował półkolonie swojego dziecka bonem, nie będzie więc musiał zwracać środków. Za weryfikację jest odpowiedzialna Polska Organizacja Turystyczna, która może w przypadku wątpliwości co do sposobu realizacji bonu, podjąć się przeprowadzenia czynności sprawdzających. Jeśli się okaże, że kwota płatności dokonanej za pomocą bonu stanowi kwotę nienależnie pobraną, podlega ona zwrotowi do Funduszu Przeciwdziałania Covid-19, a po jego likwidacji – do budżetu państwa, łącznie z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, liczonymi od dnia otrzymania kwoty przez przedsiębiorcę. Dodatkowo jeśli dane podane przez przedsiębiorcę w formularzu rejestracyjnym są niezgodne z prawdą, POT usuwa przedsiębiorcę z listy.

Przedsiębiorcy grozi tez odpowiedzialność karna. Zgodnie z ustawą o polskim bonie turystycznym, kto przyjmuje płatność za realizację bonu niezgodnie z przeznaczeniem, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat trzech.

Także eksperci uspokajają, że rodzicom, którzy w ramach bonu wyślą swoje dzieci na półkolonie lub jednodniowe imprezy bez noclegu, nic nie grozi.

– Przedsiębiorcy, którzy przyjmują płatności za pomocą bonu za usługi, które nie są imprezami lub usługami hotelarskimi, będą musieli zwrócić nienależnie pobrane kwoty wraz z odsetkami. Nie będą jednak mieli podstaw do żądania zwrotu od rodziców, którzy skorzystali z ich oferty. Zapewne jednak wiele spraw tego typu znajdzie swój finał w sądzie – ocenia prof. Hanna Zawistowska.

Wszelkie nieprawidłowości przy realizacji bonu można zgłaszać mailowo na adres: nieprawidlowosci@bonturystyczny.gov.pl

4 mld zł? ma maksymalnie kosztować wsparcie polskiej branży turystycznej

6,5 mln dzieci? wg szacunków będzie mogło skorzystać z Polskiego Bonu Turystycznego

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA