Reklama

Kosiniak-Kamysz: Siłownie nie były miejscem dużej transmisji wirusa

- Szukam rozwiązań, które mogłyby uratować życie i zdrowie, ale nie zaorać gospodarki - mówił w Polsat News prezes PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz.
Kosiniak-Kamysz: Siłownie nie były miejscem dużej transmisji wirusa

Foto: tv.rp.pl

arb

Lider ludowców przekonywał, że rozumie przedsiębiorców, którzy "mają dość kociokwiku władzy, zmieniania zdania i braku planu pandemicznego". W ostatnich dniach część przedsiębiorców z branży turystycznej i gastronomicznej zapowiada, że wznowi działalność gospodarczą mimo obowiązujących obostrzeń.

Kosiniak-Kamysz zwrócił uwagę, że rząd najpierw przedstawił plan walki z pandemią zakładający, że przy spadku liczby zakażeń dojdzie do znoszenia obostrzeń tymczasem "jest całkowicie na odwrót".

- Rozumiem frustrację, krzyk rozpaczy i akt desperacji. Otwarcie się w tym momencie jest aktem desperacji, a nie jakimś zabiegiem marketingowym. To jest akcja ratunkowa i rozumiem ich jak najbardziej - stwierdził.

Kosiniak-Kamysz zaproponował by otworzyć "hotele w połowie" oraz umożliwić otwarcie restauracji przy założeniu, że zajęta będzie maksymalnie połowa stolików i zachowany zostanie reżim sanitarny.

- Dzisiaj ważniejsze jest pytanie, czy lepsze jest dzisiaj otwarcie szkoły, czy lepsze jest dzisiaj otwarcie siłowni, otwarcie hotelu, otwarcie gastronomii. W tych miejscach nie dochodziło do transmisji wirusa. Druga fala była spowodowana przez powrót dzieci do szkół - przekonywał lider PSL.

Reklama
Reklama

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że udowodniono już, że "siłownie nie były miejscem dużych transmisji" koronawirusa.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Polityka
Adrian Zandberg ma alternatywę dla SAFE i propozycji Nawrockiego. „Ścieżka środka”
Polityka
Weto SAFE nadal samobójstwem dla prezydenta. Atak na Iran: a co, jeśli Trump zadzwoni?
Polityka
Wkrótce w sondażach spadek poparcia dla PiS, przewiduje Mariusz Błaszczak. Dlaczego?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama