Reklama

Dwórki prezesa Glapińskiego, czyli kłopot dobrej zmiany

Doniesienia o astronomicznych zarobkach współpracowniczki prezesa NBP stoją w sprzeczności z zapowiedzią pokory i umiaru, które miały nadejść za rządów PiS.
Prezes NBP Adam Glapiński

Prezes NBP Adam Glapiński

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Kolejna publikacja na temat prezesa NBP Adama Glapińskiego jest dla PiS bardziej niż niewygodna. Według „Gazety Wyborczej" tzw. dwórki Glapińskiego, czyli jego bliskie współpracowniczki, z którymi pokazywał się w listopadzie w Rzeszowie na Kongresie 590 zarabiają niebotyczne pieniądze. Zdaniem „GW" jedna z nich, z wykształcenia filolog rosyjski, kierująca promocją w NBP ma zarabiać 65 tys. złotych miesięcznie. Dla porównania były prezes banku centralnego prof. Marek Belka zarabiał mniej niż 60 tys. miesięcznie.

Pozostało jeszcze 86% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama