fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Wątpliwa zmiana Konstytucji RP: Nie będzie 102 senatorów

Fotorzepa, Bartosz Jankowski
Senat wycofuje się z pomysłu nowelizacji ustawy zasadniczej po tym, gdy zmiażdżyli go eksperci.

Obecnie izba refleksji liczy 100 senatorów. Miałoby być ich 102, z czego dwoje wybieranych za granicą. Taki pomysł przedstawił w październiku marszałek Senatu Stanisław Karczewski z PiS. Projekt zmiany konstytucji złożyli senatorowie PiS, ale szanse uchwalenia zmalały do zera. Powód? Jest niekonstytucyjny.

Taki wniosek płynie z opinii, które na zlecenie Kancelarii Senatu przygotowali konstytucjonaliści: prof. Anna Łabno, dr hab. Bogumił Szmulik i dr hab. Jarosław Szymanek. Zgodnie krytykują pomysł, by dwóch senatorów wybierały nie tylko mieszkające za granicą osoby z polskim obywatelstwem, ale także posiadacze tzw. Karty Polaka.

Zdaniem dr hab. Szmulika ta propozycja narusza artykuł konstytucji mówiący o tym, że „władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu". „Osoba, która identyfikuje się z Narodem Polskim, ale nie posiada polskiego obywatelstwa, może posiadać polskie pochodzenie lub też mieć stwierdzoną ustawowo przynależność do Narodu Polskiego. Nie jest jednak członkiem Narodu Polskiego w rozumieniu przepisów Konstytucji RP, co oznacza, iż nie powinna posiadać czynnego prawa wyborczego" – wywodzi prawnik.

W podobny sposób pomysł ocenia prof. Łabno. „Na gruncie obowiązującej zasady suwerenności Narodu nie istnieje możliwość rezygnacji z przesłanki obywatelstwa polskiego" – pisze.

A dr hab. Szymanek ocenia: „prawo wyborcze jest zawsze prawem politycznym, korelowanym z faktem obywatelstwa, a zmiana tego stanu rzeczy byłaby istnym przewrotem kopernikańskim (...), dla którego (...) nie ma chyba podstaw".

Skąd pomysł, by dać prawo wyborcze posiadaczom Karty Polaka? – Są wyjątkowo pokrzywdzeni. Mieszkają głównie w krajach, gdzie nie było możliwości podwójnego obywatelstwa, bo w 1939 roku obywatelstwo odebrała im Rada Najwyższa ZSRR – wyjaśnia senator PiS Stanisław Gogacz. – Bierzemy pod uwagę opinie ekspertów. Chcemy zwołać jakąś konferencję i przemyśleć nasze działania – dodaje.

Kłopoty projektu zaczęły się jednak jeszcze zanim senatorowie zapoznali się z opiniami konstytucjonalistów. Na początku grudnia zajęły się nim wspólnie senacka Komisja Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą oraz Komisja Ustawodawcza. Na posiedzeniu od projektu zaczęli się dystansować nawet senatorowie PiS. Przykładowo senator Jerzy Czerwiński z PiS narzekał, że projekt zgłoszono za późno, by mógł być uchwalony, szczególnie że trzeba by znowelizować też kodeks wyborczy.

A o tym, że bez zmiany kodeksu wykonanie nowych przepisów konstytucji byłoby niewykonalne, świadczy z kolei opinia, którą do Senatu wysłała Państwowa Komisja Wyborcza. Zwróciła uwagę, że zgłoszenie kandydata na senatora musi być obecnie poparte podpisami co najmniej 2 tys. wyborców, na stałe mieszkających w danym okręgu wyborczym. Zdaniem PKW po zmianie konstytucji weryfikacja list poparcia byłaby praktycznie niemożliwa.

– Ten projekt został przygotowany na kolanie, by marszałek Karczewski mógł czymś błysnąć podczas spotkania z Polonią w Mołdawii, gdzie przedstawił ten pomysł – uważa senator PO Jerzy Fedorowicz.

Nie zgadza się z tym senator Gogacz. – Istnieje duże oczekiwanie Polonii i Polaków za granicą, by mieć reprezentację w takich miejscach jak Senat. Widać to w opiniach organizacji, które spływają do Senatu – mówi.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA