fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Adamowicz: Obecne wybory to plebiscyt

Karol Stańczak, materiały prasowe
- Nie jestem kandydatem partii politycznych. Tylko gdańszczan – podkreśla obecny prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

Paweł Adamowicz, prezydent Gdańsk: Żadne miasto nie jest projektem zamkniętym i skończonym. Nowa kadencja to nie są tylko przysłowiowe nowe wzywania to będzie inna, bardziej dojrzała jakość.

To znaczy?

Polityka miejska bardzo rozwinęła się w tej kadencji. Mam tu na myśli sprawy seniorów, rozwiązywanie problemów społecznych, sprawy migrantów, na których Gdańsk jest otwarty, czy model równego traktowania. To wszystko zostało wynegocjowane i przedyskutowane ze środowiskami pozarządowymi w tej kadencji, a w nowej przyjdzie czas na wprowadzanie. Chcę dokończyć swoją misję.

Jakiego Gdańska pan chce?

Inkluzyjnego, włączającego, otwartego. Widzimy zmianę jakościową i ilościową w strukturze społecznej Gdańska. Tego nie było lat temu 10, a tym bardziej 20, kiedy rozwijał się samorząd. Gdańsk został dostrzeżony w Europie. Gdańsk mówiąc piłkarskim językiem jest teraz w ekstraklasie, a my chcemy żeby był w Lidze Mistrzów

Pan jest prezydentem miasta od 1998 roku. Nie zasiedział się pan, a Gdańsk nie stał się miastem prywatnym?

Ważne jest doświadczenie, a ja zmieniam się wraz z Gdańskiem. Wrażliwość, wiedza, otwartość ewaluowały przez te lata. Ten czas zmienił wyzwania i prowokuje do nowych odpowiedzi.

Nie ma pan obaw, że po ewentualnej wygranej i po wyroku sądu, będzie pan musiał złożyć urząd?

PiS straszy mnie więzieniem, bo chce przestraszyć wyborców i przejąć miasto. Straszy też takimi fake newsami żeby zdemobilizować mieszkańców przed wyborami. Spokojnie, wszystko jest w rękach gdańszczan.

Gdańsk ma swoje problemy, jak te z taborem, korkami, a ostatnio w Gdańsku o mało nie doszło do katastrofy ekologicznej.

Nie było żadnej katastrofy chociaż tak awarię przepompowni próbowały pokazywać prorządowe media. Wszystkie autobusy w Gdańsku są niskopodłogowe. W przyszłym roku wyjedzie na drogi dodatkowe 46 autobusów. 90 proc. tramwajów w Gdańsku, jest niskopodłogowa, co daje jeden z najwyższych odsetków w Polsce. W przyszłym roku 15 nowych tramwajów wejdzie do użytku. Budujemy nową linie tramwajową. Przewozimy rocznie o 20 milionów pasażerów więcej niż w 2014 roku. Nie ma dużego miasta w którym komunikacja działa idealnie.

A co z walką z nielegalnym systemem poboru opłat w mieście? Co z wsparciem dla mieszkańców sprzeciwiającym się oddaniu deweloperom historycznych terenów Gedanii?

Słyszę, że mówi pan argumentami Kacpra Płażyńskiego, który próbuje na deprecjonowaniu miasta zbudować swoją narrację.

Raczej argumentami części mieszkańców Gdańska.

Nie ma nielegalnego systemu poboru opłat, kwestia parkingów w pasie nadmorskim - bo pewnie o tym mowa - została już dawno rozwiązana. Tak zwaną sprawę Gedanii osobiście zgłosiłem dwa lata temu do prokuratury. I... dziwnie przyschła. Prokuratura nie zajmuje się tą kwestią po mojej interwencji, co mnie dziwi. Za to sporo o tej kwestii mówi teraz mój kontrkandydat.

Co mógłby oznaczać wybór na prezydenta Gdańska Kacpra Płażyńskiego?

Liczę, że gdańszczanie nie nabiorą się na sympatyczną twarz pana Kacpra, za którym stoi pan Kaczyński. O Kacprze Płażyńskim poza tym, że znalazł posadę w kontrolowanej przez PiS firmie Energa niewiele słyszałem. Natomiast pamiętam zaangażowanie jego ojca Macieja w latach 90. tych w budowanie samorządu. Szanuję swojego kontrkandydata chciałbym natomiast wiedzieć więcej na temat jego stosunku do antysamorządowej polityki PiS i centralizacji państwa.

Bardzo dużo mówi pan o PiS.

Tak, dlatego że wybory w Gdańsku, i nie tylko, mają charakter plebiscytu. Polacy wybierają między Polską samorządną, a Polską jednowładztwa PiS.

Kacper Płażyński ma wiele propozycji dla miasta, jak godne mieszkanie, budowa tysiąca mieszkań komunalnych, budowę nowych w ramach programu mieszkanie 500+, buspas na ul. Spacerowej, kładka nad Obwodnicą, i tak bardzo nie skupia się na sprawach ogólnopolskich, a wręcz skupia się na propozycjach dla Gdańska.

Wszystko można obiecać. Kiedyś rząd Millera obiecał niemal gruszki na wierzbie. Program Płażyńskiego jawi się jako powtórzenie tego co już wprowadzamy i zaplanowaliśmy w Gdańsku. My nie mówimy tylko robimy. Zwiększyliśmy pulę mieszkań socjalnych dla rodzin o najniższych dochodach, a dwa lata temu przekazałem do rządu propozycję lokalizacji na gruntach skarbu państwa dla mieszkań 500+. I tak można wymieniać. Pan Kacper mówiąc pół żartem, próbuje mnie chyba naśladować. Nawet podczas porannych spotkań z wyborcami, gdzie ja rozdaje drożdżówki, kawę i materiały wyborcze, podąża za mną ze swoimi krówkami.

Błędem ze strony Koalicji Obywatelskiej było postawienie w wyborach na prezydenta Gdańska Jarosława Wałęsę, a nie na pana?

Nie zajmuję się tym. Nie jestem kandydatem partii politycznych. Jestem prezydentem gdańszczan i to oni na mnie stawiają obdarzając mnie wciąż wysokim poparciem. To mieszkańcy Gdańska zdecydują, a nie centrale partyjne w Warszawie i koalicje. To pokazuje siłę demokracji lokalnej w Gdańsku i to, że plany sztabowców niekiedy idą w poprzek odczuciu mieszkańców.

Poprze pana Rafał Trzaskowski w specjalnym filmie skierowanym do wyborców w Gdańsku.

To koleżeńska bardzo miła przysługa, za którą dziękuję. Gdańsk- Warszawa wspólna sprawa! Staram się wokół swojej kandydatury zgromadzić wszystkie środowiska prosamorządowe, proeuropejskie, prodemokratyczne.

Kacper Płażyński jeśli nie zdobędzie prezydentury Gdańska dzisiaj, to może się zbudować na kolejne wybory, a pan nie przygotowuje swoich następców.

Demokracja nie zna czegoś takiego jak sukcesja. To gdańszczanie zdecydują kogo poprą w przyszłości. Problemem wielu kandydatów jest brak samodzielności i konieczność podpierania się protektorami, partiami i pomocnikami. Dla mnie najważniejsze jest to, że 92 proc. gdańszczan w badaniu jakości życia jest zadowolona. To najlepszy wynik w Polsce. W innym sondażu oceniono że wypełniam swoje obowiązki Prezydenta Gdańska bardzo dobrze i dobrze. To jest dla mnie wielkie wyróżnienie od mieszkańców Gdańska. Mam nadzieję, że nie ostatnie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA