fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Lecą głowy za podejrzany przetarg dla skarbówki

materiały prasowe
Wicedyrektor skarbówki odpowiedzialny za przetarg z autami i kierownik zajmujący się obserwacją stracili stanowiska – dowiedziała się „Rzeczpospolita".

Tomasz Ołdak, wicedyrektor Izby Administracji Skarbowej w Warszawie odpowiadający za pion logistyki, w tym głośny ostatnio przetarg dotyczący sportowych aut dla funkcjonariuszy KAS, został zdymisjonowany – dowiedziała się „Rzeczpospolita".

„Rzeczpospolita" kilka dni temu ujawniła, że jawny tryb zakupu sportowych samochodów dla funkcjonariuszy z wydziałów operacyjnych może skończyć się ich dekonspiracją. Mówili nam o tym w nieoficjalnych rozmowach funkcjonariusze KAS, którzy na takim trybie nie zostawili suchej nitki, wskazując na jego absurdalność.

Zastrzeżeń było więcej, bo według tabloidu „Fakt" specyfikacja dotycząca 12 aut z puli budziła wątpliwości, czy przetarg nie jest napisany pod dwa konkretne modele, z 300-konnym silnikiem: sportowe Audi S3 Sportback i BMW M135i xDrive.

Tak charakterystyczne auta, do tego kupowane w publicznym przetargu, miały trafić do tajnych komórek techniki i obserwacji oraz wydziałów operacyjno-rozpoznawczych KAS. Czyli do służb zajmujących się zwalczaniem zorganizowanych grup przestępczych, specjalizujących się m.in. w wyłudzaniu wielomilionowego VAT czy przemycie towarów akcyzowych.

Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że odwołany dyrektor Ołdak nie przygotowywał tej właśnie specyfikacji i nie miał na nią żadnego wpływu. Dlaczego więc został odwołany? – Znaleziono kozła ofiarnego – sugerują nasi rozmówcy.

Jak ustaliliśmy, specyfikację zamówienia układał kierownik działu techniki operacyjnej w Urzędzie Celno-Skarbowym, który – jak można sądzić – zna zasady tego typu zakupów. To on także w 2018 r. przygotowywał specyfikację, po której wygrało BMW (wtedy przetarg też był jawny). Według naszych informacji i on stracił stanowisko – jego personalia są niejawne.

Czym się kierował, konstruując obecną specyfikację auta, które ma mieć 300 koni mechanicznych, pod którą pasuje Audi S3? Może tym, że jeden taki samochód już kupiono w 2018 r.

– Słyszeliśmy tłumaczenia, że auta muszą mieć 300 koni mechanicznych, ponieważ biorą udział w obserwacjach, miało chodzić o to, by nie zgubić śledzonego „figuranta" – mówi nam jeden z funkcjonariuszy. – Tyle że model S3 jest charakterystyczny, wystarczy spojrzeć na przód i światła. Ktoś, kto ogląda się za siebie, od razu go zauważy – dodaje.

Zapytaliśmy o powody dymisji wicedyrektora i o to, czy KAS wycofa się z przetargu z powodu podejrzeń i opisanych przez media.

Izba Administracji Skarbowej w Warszawie nie wyjaśniła, jakie argumenty stały za tą dymisją. Podała tylko, że „tryb zmiany zastępcy dyrektora izby administracji skarbowej określają przepisy art. 26 ustawy z 16 listopada 2017 r. o Krajowej Administracji Skarbowej", czyli że wicedyrektora odwołuje szef KAS. Pytana o prowadzony przez nią przetarg na zakup aut Izba przekonuje: „wyjaśniamy, że zgodnie z zaleceniami Szefa KAS, przeprowadzana jest analiza opisu przedmiotu zamówienia. Niezwłocznie po jej zakończeniu podjęte zostaną odpowiednie decyzje".

Wody w usta nabrało także Ministerstwo Finansów. Dlaczego odwołało Ołdaka? „Nie mamy w zwyczaju komentować decyzji personalnych" – odpowiada nam MF.

Warszawska IAS chce wydać na zakup 32 aut 3,9 mln zł, przetarg ma się rozstrzygnąć 24 sierpnia. Jednak możliwe, że zostanie uchylony. Ustawianie przetargu to przestępstwo ścigane z urzędu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA