Reklama

Ile naprawdę zarabiają posłowie? Więcej niż się podaje

Parlamentarzyści zarabiają średnio 1,4 tys. zł więcej, niż wynosi najczęściej podawana kwota – wynika z kontroli.

Aktualizacja: 30.06.2021 12:28 Publikacja: 29.06.2021 18:58

Zarobki posłów zostały prześwietlone przez NIK po raz pierwszy

Zarobki posłów zostały prześwietlone przez NIK po raz pierwszy

Foto: Reporter

8016,70 zł brutto – tyle wynosi podstawowa kwota uposażenia poselskiego. Odpowiada ona 80 proc. wynagrodzenia podsekretarza stanu z wyłączeniem dodatku za wysługę lat. Dochodzi do tego dieta w wysokości 2505,20 zł brutto. Zarobki posłów są jednak odczuwalnie wyższe. Wiadomo to dzięki Najwyższej Izbie Kontroli.

Co roku bada ona wykonanie budżetu państwa, również w części Kancelarii Sejmu. W wynikach kontroli za 2020 rok, do których dotarła „Rzeczpospolita", po raz pierwszy podała średnie uposażenie poselskie.

Dodatek goni dodatek

Zdaniem Izby w ubiegłym roku w Kancelarii Sejmu zatrudnionych było przeciętnie 381 posłów. Mowa o posłach zawodowych, którzy nie pracują poza Sejmem i nie prowadzą działalności gospodarczej. Ich przeciętne uposażenie wynosiło 9395,8 zł. Czyli o niemal 1,4 tys. więcej niż podstawowa kwota.

Skąd tak wysokie zarobki? Centrum Informacyjne Sejmu wyjaśnia „Rzeczpospolitej", że NIK wyliczyło średnie uposażenie na podstawie złożonego przez Kancelarię Sejmu sprawozdania o zatrudnieniu i wynagrodzeniach, tzw. Rb-70. „Do łącznej kwoty wykazanej w sprawozdaniu Rb-70 dotyczącej uposażeń poselskich wliczają się: uposażenia poselskie w wysokości 8016,70 zł na posła pobierającego pełne uposażenie, dodatki do uposażeń wypłacone zgodnie z ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora, a także trzymiesięczne odprawy poselskie" – wyjaśnia CIS.

Te ostatnie należne były m.in. posłom, którzy w wyborach z 2019 roku nie odnowili mandatu. Kadencja tamtego Sejmu upłynęła 11 listopada 2019 roku, więc środki wypłacano jeszcze w kolejnym roku.

Reklama
Reklama

Z kolei dodatki do uposażeń, o których wspomina CIS, należą się za pełnienie szeregu funkcji. Wspólne przepisy dla Sejmu i Senatu mówią o 20 proc. dodatku dla przewodniczących komisji, 15 proc. dla wiceszefów komisji, a 10 proc. dla przewodniczących podkomisji stałych.

Poza tym w Sejmie dodatki w wysokości 10 proc. należą się wszystkim członkom komisji finansów, Unii Europejskiej, ds. służb specjalnych i ustawodawczej. Jednorazowy profit 15 proc. uposażenia dostają z kolei posłowie reprezentujący Sejm przed TK.

W Senacie też są dodatki w wysokości 10 proc. za samo zasiadanie w komisjach: ustawodawczej oraz praw człowieka. Profity tej samej wysokości mają osoby pełniące funkcje sekretarzy senatu. W obu izbach w przypadku zbiegu prawa do dodatków wypłaca się maksymalnie 35 proc.

Kwotę średniego uposażenia w Senacie też zbadała NIK. Jest nieco niższa niż w Sejmie. Zdaniem Izby w 2020 roku zatrudnionych było średnio 89 senatorów, a przeciętne uposażenie wynosiło 9205,4 zł. Z wyjaśnień Centrum Informacyjnego Senatu wynika, że do puli na pensje senatorów wliczono też odprawy w wysokości trzech uposażeń dla parlamentarzystów, którzy w czasie trwania mandatu przechodzą na emeryturę.

To, że zarobki w Sejmie i Senacie są nagminnie podnoszone dodatkami, nie dziwi Krzysztofa Izdebskiego z fundacji ePaństwo, zabiegającej o przejrzystość życia publicznego. Martwi go jednak, że na stronach Sejmu i Senatu podawane są tylko podstawowe kwoty 8016,70 zł. – Nie ma łatwego dostępu do danych mówiących o tym, co posłowie robią i za ile – komentuje. – Od lat rozmawiamy o zarobkach posłów, a do końca nie wiemy, ile oni zarabiają – dodaje.

Ta dyskusja ruszyła w 2018 roku, gdy Sejm uchwalił ustawę obniżającą uposażenie posłów i senatorów wynoszące wówczas 10020,80 zł o 20 procent do obecnego poziomu. Było to pokłosiem ujawnienia informacji o nagrodach dla członków rządu Beaty Szydło, sięgających ponad 80 tys. zł rocznie.

Reklama
Reklama

Chcą zarabiać więcej

Politycy zaczęli narzekać na zbyt niskie zarobki, a przed rokiem w ramach ponadpartyjnego porozumienia niemal cały Sejm zagłosował za podwyżkami dla posłów i senatorów, ministrów, samorządowców i uchwalił nieistniejącą dotąd pensję pierwszej damy. Jednak po publicznej krytyce projekt trafił do kosza.

Kolejna odsłona dyskusji na ten temat ma nas czekać wkrótce. Jak ujawniła w ubiegłym tygodniu „Gazeta Wyborcza", obietnicę podniesienia uposażeń poselskich i ministerialnych miał złożyć prezes PiS Jarosław Kaczyński na zamkniętym posiedzeniu klubu PiS w Przysusze.

Na razie politycy PiS nabierają wody w usta. – Nic nie wiem na temat takiego projektu – mówi członek prezydium klubu PiS Marek Ast.

Czy informacja o rzeczywistych zarobkach polityków wpłynie na dyskusję o podwyżkach?– Na pewno PiS podejmie decyzję, kierując się tym, jak ten temat będzie rezonował w opinii publicznej – ocenia Izdebski.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama