fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

PiS zaprezentuje swój "Nowy Ład" 15 maja

PAP/ Rafał Guz
Po głosowaniu w Sejmie PiS uznaje, że nadszedł czas na kolejne otwarcie. Opozycja liczy na Senat i samorządy.

Sobota 15 maja – to zgodnie z naszymi informacjami nadal najbardziej aktualna data prezentacji głównych założeń Polskiego Nowego Ładu. – Jeśli ją przesuniemy, to raczej tylko z powodu kolejnych ustaleń między koalicjantami a partią – twierdzi nasz rozmówca z władz PiS. Bo w cieniu debaty na temat unijnych funduszy i przygotowania do głosowania w Sejmie PiS prowadzi i prowadził rozmowy z Solidarną Polską i Porozumieniem o Polskim Nowym Ładzie.

Jak wynika z naszych rozmów, doszło już do pewnego zbliżenia stanowisk. Władze PiS chcą uniknąć sytuacji, w której ustawy realizujące wspomniany projekt napotykają trudności w parlamencie. Takie ryzyko jednak istnieje, stąd politycy PiS w kuluarach sygnalizują, że będą liczyć na dalszą współpracę z Lewicą w niektórych kwestiach. – Mamy nadzieję, że to był dobry początek – mówi nam polityk z Klubu PiS w odniesieniu do rozmów z Lewicą w sprawie Krajowego Planu Odbudowy.

Czytaj także: Samorządowcy: negocjacje będą twarde

Politycy Lewicy podkreślają jednak, że ich ugrupowanie jest opozycją wobec PiS. – Miejsce Lewicy w parlamencie się nie zmieniło – jesteśmy na opozycji. Jesteśmy opozycją racjonalną, a nie totalną – mówił w środę szef Klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski.

Co w Nowym Ładzie?

Najwięcej dyskusji w projekcie Polskiego Nowego Ładu wywołują zapowiadane tam zmiany podatkowe. Trwają wprowadzanie ostatnich zmian i konsultacje z koalicjantami. Jak wynika z naszych rozmów, politycy PiS szacują, że na reformie w Nowym Ładzie skorzysta około 80 proc. podatników. – Chcemy, by wszyscy Polacy z klasy średniej skorzystali na zmianach – deklaruje nasz rozmówca znający szczegóły. Jak dodaje, rzeczywiście poważnie rozważane jest podwyższenie drugiego progu podatkowego ponad kwotę 100 tysięcy złotych rocznie. Taki kierunek zmian trafił w ostatnich tygodniach do opinii publicznej w różnych medialnych przeciekach. Jak już informowała „Rzeczpospolita", Nowy Ład będzie przedstawiany w szczegółach przez dłuższy czas od pierwszej prezentacji. PiS szacuje, że może to potrwać dwa–trzy miesiące.

Opozycja w Senacie

Po przyjęciu przez Sejm decyzji o zasobach własnych Unii – co stało się dzięki głosom PiS, Lewicy, PSL i ruchu Szymona Hołowni – PiS chce, by ustawą jak najszybciej zajął się Senat. Koalicja Obywatelska stawia tymczasem na Senat jako miejsce, gdzie uda się przyjąć poprawki, które we wtorek odrzucił Sejm, dotyczące między innymi wzmocnienia kontroli nad wydawaniem unijnych środków np. poprzez przyłączenie się Polski do Prokuratury Europejskiej.

– Zrobię wszystko, by w Senacie zostały przyjęte dobre poprawki do ustawy wyrażającej zgodę na ratyfikację decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE, bo jak wrócą razem z ustawą do Sejmu, to jest szansa je przyjąć – powiedział w środę lider Platformy Obywatelskiej Borys Budka.

Najbliższe posiedzenie Senatu planowane jest na 12–14 maja, a kolejne – w czerwcu. Jak jednak zapowiedział w środę marszałek Tomasz Grodzki, Senat na pewno zajmie się ratyfikacją decyzji o zasobach własnych jeszcze w maju.

Możliwe też, że kontrolująca Senat opozycja zorganizuje kolejne wysłuchanie publiczne w sprawie Krajowego Planu Odbudowy, zapewne z udziałem samorządowców.

Równolegle w środę odbyło się spotkanie specjalnego zespołu roboczego rządu i samorządu, który ma wypracować między innymi to, w jaki sposób wdrożony będzie Krajowy Plan Odbudowy. Rozmowy toczą się z udziałem przedstawicieli organizacji samorządowych oraz rządu. Jedną z kluczowych kwestii jest kształt specjalnego komitetu monitorującego wydatki.

– Samorządy muszą być traktowane przez rząd po partnersku. Musimy się porozumieć, a jak się nie porozumiemy, to głośno powiemy dlaczego. Po dzisiejszym spotkaniu jesteśmy mądrzejsi, jakie jest podejście strony rządowej do naszych postulatów. Komitet monitorujący będzie papierkiem lakmusowym pokazującym szczerość intencji rządu – mówi nam prezydent Lublina Krzysztof Żuk.

Postulaty samorządów poza podmiotowością komitetu dotyczą też zwiększenia części dotacyjnej KPO oraz zwiększenia zakresu, w jakim we wdrażaniu KPO mają uczestniczyć samorządy wojewódzkie. – Nasze zaufanie do rządu jest ograniczone, ale chcemy wierzyć w uczciwość władzy i liczymy, że takie praktyki jak przy okazji Funduszu Inwestycji Lokalnych zostaną zaniechane – podsumowuje sytuację przed kolejną rundą negocjacji prezydent Żuk.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA