fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Lichocka miała być sprawozdawcą uchwały ws. ataku na prezydenta

Fotorzepa, Jakub Czermiński
PiS wybrał poseł Joannę Lichocką do przeforsowania uchwały Sejmu potępiającej „barbarzyńskie ataki” na prezydenta w Pucku i Wejherowie.

43 posłów PiS chce, by Sejm podjął uchwałę w związku z wydarzeniami w Wejherowie i Pucku i napiętnował „barbarzyńskie zachowania wymierzone w autorytet polskiego państwa", kiedy to „grupa chuliganów zakłóciła przebieg państwowych uroczystości, lżąc i obrażając głowę państwa". Zdarzenia na Pomorzu miały miejsce 10 lutego, projekt wpłynął do Sejmu 13 lutego. W uchwale, która wytyka m.in., że w akcie nienawiści wzięli udział politycy Koalicji Obywatelskiej, a zachowania te afirmowała wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, czytamy m.in.: „Bez względu na dzielące nas różnice polityczne autorytet polskiego państwa, szacunek wobec jego instytucji i Prezydenta Rzeczypospolitej powinny być nadrzędne wobec osobistych ambicji polityków i partyjnych interesów. Ani tocząca się kampania wyborcza, ani rywalizacja polityczna nie mogą być usprawiedliwieniem dla wyrażania nienawiści i pogardy wobec polskiego państwa". W uchwale ma się znaleźć m.in. i takie zdanie: „Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża słowa ubolewania i wstydu z powodu postawy części parlamentarzystów, którzy poparli atak na Prezydenta Polski". Chodzi o posłów KO.

Posłowie PiS, którzy podpisali się pod tym projektem, wybrali na reprezentanta wnioskodawców posłankę Joannę Lichocką, która tego samego dnia po głosowaniu na temat przekazania blisko 2 mld zł dla TVP w geście triumfu pokazała posłom środkowy palec. Było to ok. 1,5 godziny po złożeniu przez posłów projektu uchwały ws. godności prezydenta do komisji. – W obronie godności prezydenta staje osoba bez wiarygodności. To jest po prostu absurdalne – mówi Joanna Scheuring-Wielgus, posłanka Lewicy i wiceprzewodnicząca Komisji Kultury i Środków Przekazu. Scheuring-Wielgus podważa także samą legalność procedowania tej uchwały. – Projekt uchwały, której treść uważam za niedopuszczalną, wpłynął niezgodnie z regulaminem. Otrzymaliśmy go na posiedzeniu komisji, byliśmy tym zaskoczeni, nikt o tym nie wiedział, nie zapoznał się z jego treścią – twierdzi. Jak dodaje, regulamin mówi, że posłowie komisji otrzymują esemesem informację o terminie najbliższego posiedzenia co najmniej siedem dni wcześniej z informacją, czym się będą zajmować.

Przeczytaj także: Senat uchwałą potępi działania PiS

Posłowie PiS jak na razie nie tylko nie wycofali projektu uchwały, ale też nie wycofali Lichockiej jako reprezentanta wnioskodawców. – Proszę pytać o to w klubie, u rzecznika – odpowiada nam poseł PiS Grzegorz Matusiak, jeden z podpisanych pod projektem. Kiedy wskazujemy, że to nie projekt klubowy PiS, ale grupy posłów, do których on należy, Matusiak, stwierdza, że „opinię na ten temat wyrazi później". – Na razie nie dyskutowaliśmy na ten temat, o żadnych zmianach nie wiem – mówi.

Zbigniew Dolata, poseł PiS: – Uważam, że sama treść uchwały nie budzi zastrzeżeń i każdy by się pod nią podpisał. Sprawozdawcą powinna zostać osoba, wokół której nie ma kontrowersji.

Projekt uchwały

Prokuratura Rejonowa w Pucku wszczęła śledztwo ws. znieważenia prezydenta Dudy. Za znieważenie organów państwa grozi do dwóch lat więzienia.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA