fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Opozycja jednym głosem o podatku od mediów

fot. Polska 2050 mat.pras./ Jarosław Barański
Spotkanie sejmowej opozycji przyniosło wspólną deklarację w sprawie wolności słowa. Powstanie też nowy międzyklubowy zespół.

To było pierwsze spotkanie w takim formacie w Sejmie. Z udziałem ekspertów, ale przede wszystkim reprezentantów PSL, Lewicy, Koalicji Obywatelskiej i Szymona Hołowni. Owocem transmitowanego publicznie spotkania jest wspólna deklaracja, w której podkreślany jest jednoznaczny sprzeciw wobec pomysłu PiS dotyczącego opodatkowania reklamy. „Dziś w Polsce rząd PiS próbuje opodatkować media, co może postawić pod znakiem zapytania ich dalsze istnienie. W sytuacji, gdy po raz kolejny 2 miliardy złotych przekazywane są na TVP, próby przedstawienia tej opłaty jako ratunku dla polskiej ochrony zdrowia i kultury należy uznać za fałszywe" – czytamy w dokumencie. Jego sygnatariusze apelują też do rządu o całkowite wycofanie się z tego pomysłu.

Rozmowa w trakcie spotkania dotyczyła też przyszłości. I to, poza politycznym formatem, kolejna nowość. Bo opozycja nie rozmawiała tylko o tym, że sprzeciwia się pomysłowi PiS, ale też dyskutowała o przyszłości mediów, w tym o przyszłości mediów publicznych. – W porozumieniu z PSL i z Lewicą powołamy międzyklubowy zespół dotyczący wolności słowa, w którym będziemy nie tylko monitorować i recenzować, ale też skupimy się na tym, by wypracować najlepszą nową wizję mediów publicznych i środowiska medialnego w Polsce w przyszłości. Zaprosimy do niego koło Polska 2050 – mówi nam szef klubu Koalicji Obywatelskiej Cezary Tomczyk.

Politycy opozycji deklarowali wielokrotnie, że spotkanie przyniosło nową jakość i nową wartość, jeśli chodzi o współpracę opozycji. – Mądra opozycja w chwilach próby ze sobą współpracuje i pomimo różnic umie znajdować kompromisy – powiedział szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski.

W spotkaniu udział wzięli też przedstawiciele ruchu Szymona Hołowni Polska 2050. – To było dobre spotkanie, w dużej mierze dzięki obecności ekspertów medialnych. I właśnie eksperci z różnych środowisk powinni teraz rozpocząć wspólną pracę nad przygotowaniem rynku medialnego na czas po PiS-ie – mówił po dyskusji w Sejmie Michał Kobosko, jeden z najbliższych współpracowników Szymona Hołowni. O tym, że cała opozycja jest po „dobrej stronie mocy" mówił też Władysław Kosiniak-Kamysz, lider PSL. Jak podkreślał, opozycja wysyła dobry sygnał polityczny, że potrafi współpracować w obronie lub naprawie takich spraw.

Politycy opozycji zwracali się też w stronę nieobecnego na spotkaniu wicepremiera Jarosława Gowina i jego zwolenników. Politycy jego partii deklarują jednoznacznie, że ustawy wprowadzającej podatek nie poprą w obecnej formie. – Głęboko wierzę, że jego posłowie, tak jak deklarują, zagłosują przeciwko tej ustawie i ją wyrzucimy do kosza w pierwszym czytaniu – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz. Na spotkaniu nie pojawili się też politycy Konfederacji. Jak tłumaczyli, nie trzeba ich zachęcać do głosowania przeciwko podwyżkom podatków, ale przy stole we wtorek siedzieliby z przedstawicielami partii, które wielokrotnie podwyższały podatki.

Czy wtorkowe spotkanie oznacza ściślejszą współpracę opozycji? Od kilku miesięcy – o czym mówił m.in. lider SLD Włodzimierz Czarzasty – w ramach opozycji toczą się rozmowy na poziomie roboczym o potencjalnych wspólnych polach programowych. We wtorek padła wspomniana już deklaracja powołania zespołu zajmującego się mediami i wolnością słowa. Ale nie ma mowy w tej chwili o budowie jakichkolwiek formalnych bloków czy koalicji. Między innymi dlatego, że politycy opozycji zastrzegają, że nie ma pewności np., jaka będzie ordynacja wyborcza w 2023 r. Z naszych rozmów wyłania się obraz sytuacji, w której rozmowy dotyczące list i konfiguracji przed startem będą ostatnim punktem przed kampanią wyborczą za kilkadziesiąt miesięcy.

Ale opozycja będzie przez najbliższe miesiące rywalizować też na własne programy i pomysły. W sobotę 20 lutego odbędzie się pierwsza z serii konwencji Lewicy. Jej tematem będą kwestie młodych. Szykowane są kolejne wydarzenia.

Rywalizacja jest również na polu personalnym. Dotyczy to zwłaszcza transferów do ruchu Szymona Hołowni, który ma już swoje koło w Sejmie złożone z trzech posłanek z innych klubów opozycji. Jednak działa to w obie strony. Jak słyszymy na Śląsku, byli działacze ruchu Hołowni z regionu mogą wkrótce ogłosić swoje przejście do PO.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA