Reklama

Krzysztof Śmiszek: Dwie Lewice w Sejmie to byłby kabaret

- Nie mogę sobie wyobrazić niczego gorszego niż podzielona Lewica. Podzielona Lewica to jest zwycięstwo PiS-u - powiedział Krzysztof Śmiszek, wiceprzewodniczący Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy.

Aktualizacja: 23.07.2021 18:22 Publikacja: 23.07.2021 16:37

Krzysztof Śmiszek: Dwie Lewice w Sejmie to byłby kabaret

Foto: PAP/ Tomasz Gzell

qm

W ostatnią sobotę odbył się zarząd Nowej Lewicy, który zdecydował o utworzeniu dwóch frakcji w ramach partii – SLD i Wiosny. To element procesu zjednoczeniowego tych dwóch partii, który ma zakończyć się jesienią.

Włodzimierz Czarzasty przed posiedzeniem zarządu zawiesił w prawach członka partii sześcioro „buntowników”, w tym posła Tomasza Trelę, co oznaczało ich zawieszenie w samym zarządzie (liczącym 25 osób). Później – już w trakcie zarządu – zawiesił kolejnych dwóch. Ostatecznie zarząd przegłosował powołanie dwóch frakcji, co było kluczowym elementem porozumienia z Wiosną. To porozumienie nie podoba się części działaczy, bo – jak twierdzą – oznacza osłabienie SLD na rzecz mniej znaczącej grupy Roberta Biedronia.

Dowiedz się więcej: Starcie o duszę Lewicy

- Grubego dymu nie ma, jest rzeczywiście trochę dymu - komentował w piątek w Radiu Wrocław Krzysztof Śmiszek. - Uspokajam wszystkich naszych słuchaczy, wszystkich wyborców Lewicy i sympatyków Lewicy - wszystko idzie w dobrym kierunku - dodał już na poważnie wiceprzewodniczący Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy.

- Jesteśmy w połowie kadencji i trochę jest tak, że nie tylko Lewica, ale wszystkie inne partie, porządkują swoje sprawy, troszeczkę zajmują się sobą, troszeczkę rozwiązują swoje problemy. Ale też pamiętajmy, że bycie w partii politycznej, ale też bycie w polityce, to także realizacja własnych ambicji. 9 października Lewica będzie miała wielkie święto programowe, święto zjednoczeniowe, będziemy wybierać nowe władze, no i powoli ujawniają się ambicje. Ktoś chce zostać przewodniczącym, kto chce zostać wiceprzewodniczącym. To jest normalna, zwykła walka o władzę. To jest naturalne - tłumaczył działacz Wiosny.

Reklama
Reklama

- Zapewniam, że sprawy zostaną poukładane. Nie mogę sobie wyobrazić niczego gorszego niż podzielona Lewica. Podzielona Lewica to jest zwycięstwo PiS-u - dodał Śmiszek. Jego zdaniem „napięcie jest chwilowe”. - Ale oczywiście jest to walka o władzę. Walka o władzę w partii, walka o władzę na opozycji. Pamiętajmy, że polityka to także suma indywidualnych ambicji i suma indywidualnych planów. Lewica jest partią demokratyczną, każdy może wystartować na przewodniczącego i zachęcam wszystkich moich kolegów i koleżanki, którzy mają ambicje - co jest bardzo fajne i bardzo pożądane - żeby swoje ambicje realizowali 9 października na kongresie, gdzie będziemy wybierali nowe władze. Każdy może zaprezentować swój ogon, pokazać że jest najładniejszy i wtedy możemy na niego głosować - apelował.

Według posła nie powstanie żadne lewicowe koło w parlamencie, obok tego tworzonego przez polityków Nowej Lewicy, Wiosny, Razem i PPS. - Nie wyobrażam sobie osób, które od lat działają na Lewicy, aby działały na szkodę Lewicy. (...) To byłby kabaret po prostu, dwie Lewice w Sejmie. To nie byłoby nic ani poważnego, ani wiarygodnego. Podział Lewicy to koniec Lewicy - ocenił Krzysztof Śmiszek.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama