Reklama

Facebook zablokował w Australii możliwość publikowania treści informacyjnych

Wydawcy i użytkownicy Facebooka w Australii nie będą mieli możliwości dzielenia się w serwisie treściami informacyjnymi. To reakcja na proponowane przepisy, które nałożyłyby na firmy technologiczne opłaty za publikowane treści.

Aktualizacja: 17.02.2021 20:53 Publikacja: 17.02.2021 20:19

Facebook zablokował w Australii możliwość publikowania treści informacyjnych

Foto: AFP

W środę Facebook opublikował oświadczenie, w którym informuje, że proponowane w Australii przepisy to przykład "fundamentalnego braku zrozumienia" relacji między platformami technologicznymi a wydawcami. 

W ocenie serwisu tylko w ubiegłym roku wydawcy zarobili w ten sposób około 407 mln dolarów australijskich. Wygenerowano 5,1 mld darmowych odesłań do australijskich wydawców. Firma podkreśliła, że zysk biznesowy z wiadomości jest minimalny. Informacje takie stanowią mniej niż 4 proc. wszystkich przeglądanych treści.

We wtorek ustawa, która ma zmusić gigantów technologicznych do płacenia wydawcom za korzystanie z ich treści, przeszła przez Izbę Reprezentantów. Zdaniem komentatorów w Senacie również zbierze się wystarczająca liczba głosów, by przegłosować projekt.

Nowe przepisy dotknęłyby także firmę Google. Już wcześniej przedstawiciele firmy podczas wysłuchania w Senacie zapowiedzieli, że nowe prawo może spowodować ich wycofanie się z australijskiego rynku.

"Postawiono nas przed trudnym wyborem: próba dostosowania się do prawa, które ignoruje realia, lub zaprzestanie zezwalania na publikowanie treści informacyjnych w naszych serwisach w Australii. Z ciężkim sercem wybieramy to drugie rozwiązanie" - poinformował w środę William Easton, dyrektor oddziału Facebooka w Australii i Nowej Zelandii.

Reklama
Reklama

"Przez ostatnie trzy lata pracowaliśmy z rządem australijskim, aby znaleźć rozwiązanie, które uwzględnia realia działania naszych usług. Od dawna pracowaliśmy nad przepisami, które zachęcałyby do innowacji i współpracy między platformami cyfrowymi i redakcjami. Niestety te przepisy tego nie czynią. Zamiast tego dąży się do karania Facebooka za treści, których nie pobrał lub o które nie prosił" - dodał Easton.

Zmiana polityki Facebooka będzie miała poważne konsekwencje dla użytkowników i przedstawicieli mediów. W kraju nadal będą mogli publikować wydawcy międzynarodowi, jednak wpisy nie będą widoczne dla użytkowników z Australii. Dodatkowo użytkownicy nie będą mogli udostępniać treści pochodzących z krajowych serwisów informacyjnych.

W opublikowanym oświadczeniu Facebook tłumaczy, że podjęty krok został potraktowany jako ostateczność. Podkreślono również, że istnieje różnica między publikowanymi treściami na ich portalu a w wyszukiwarce Google'a. 

"Wyszukiwarka Google jest nierozerwalnie spleciona z wiadomościami, a wydawcy nie udostępniają swoich treści dobrowolnie. Z drugiej strony, wydawcy chętnie decydują się na zamieszczanie informacji na Facebooku, ponieważ pozwala im to sprzedawać więcej subskrypcji, zwiększać swoją oglądalność i zwiększać przychody z reklam" - argumentuje Easton.

Wprowadzone zmiany

Australijscy wydawcy:

- Nie mogą udostępniać i publikować jakichkolwiek treści

Reklama
Reklama

Wydawcy międzynarodowi:

- Mogą publikować treści, ale nie będą one widoczne dla użytkowników w Australii

Użytkownicy w Australii:

- Nie mogą udostępniać i przeglądać treści krajowych i międzynarodowych

Użytkownicy z zagranicy:

- Nie mogą udostępniać i przeglądać treści z Australii

Polityka
Trump zainaugurował Radę Pokoju. „Prawie wszyscy przyjęli zaproszenie, a pozostali zrobią to wkrótce”
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Rada Pokoju Donalda Trumpa budzi opór Europy. Jeden kraj zaskakuje
Polityka
Jak Władimir Putin odcina Rosję od światowego internetu
Polityka
Rada Pokoju Donalda Trumpa. Co to za organizacja i czym ma się zajmować?
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama