fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Dymisja szefa polskiej NASA

Polska Agencja Kosmiczna ma siedzibę w Gdańsku
Artur Andrzej [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], from Wikimedia Commons
Michał Szaniawski nie jest już prezesem Polskiej Agencji Kosmicznej – dowiedziała się nieoficjalnie „Rzeczpospolita”. Uchodził za bliskiego człowieka Jadwigi Emilewicz, byłej wicepremier, która w październiku pożegnała się z rządem.
Szaniawski prezesem PAK został 1 października 2019 roku, powołany na to stanowisko przez ówczesną minister przedsiębiorczości i technologii Jadwigę Emilewicz. Obowiązki prezesa pełnił od kwietnia 2019 roku. Jego nazwisko zniknęło już z zakładki „władze” na stronie internetowej PAK, a z ustaleń „Rzeczpospolitej” wynika, że w poniedziałek wysłał pożegnalnego maila do pracowników agencji.
„Moi Drodzy, dziś kończę wspaniały i wyjątkowy czas, jakim była praca w Polskiej Agencji Kosmicznej. Chciałbym Wam wszystkim serdecznie podziękować za zaangażowanie i oddanie naszej Agencji. Te ostatnie prawie dwa lata pozwoliły nam wspólnie zmienić Polską Agencję Kosmiczną w prężną instytucję z wieloma różnorodnymi projektami, z międzynarodowymi kontaktami i fachowcami w wielu dziedzinach. Nigdy w swojej karierze nie spotkałem ludzi tak oddanych tematowi, tak zaangażowanych w to, co robią, a do tego tak serdecznych i miłych” – napisał.
Jego odejście oznacza dymisję jednego z najbardziej zaufanych ludzi Jadwigi Emilewicz, byłej wicepremier i minister rozwoju, która 6 października zakończyła pełnienie funkcji rządowych. Odeszła też z Porozumienia Jarosława Gowina, któremu zawdzięczała szybką karierę w rządzie. „Nie utożsamiam się z linią lidera partii” – oświadczyła pod koniec września.
O tym, jak bardzo Emilewicz zależało na obsadzeniu fotelu prezesa PAK przez Szaniawskiego, może świadczyć tryb, w jakim do tego doszło. We wrześniu ubiegłego roku pisaliśmy w „Rzeczpospolitej”, że zdaniem posłów opozycji konkurs mógł być ustawiony. Chodzi o to, że w czasie prac nad wyłonieniem prezesa Sejm zmienił ustawę o PAK, obniżając m.in. wymogi formalne odnośnie szefa tej instytucji. Kandydatura Szaniawskiego pierwotnie została odrzucona z powodów formalnych. Jednak w kolejnym konkursie, rozpisanym na podstawie znowelizowanej ustawy, uzyskała już akceptację.

Jednak czy przyszły prezes spełniał wymogi formalne, nie było wcale pewne. W „Rzeczpospolitej” pisaliśmy, że skargę na komisję konkursową wysłał do premiera i trzech ministrów jeden z kontrkandydatów Szaniawskiego.
Wywodził, że zgodnie z ustawą prezes musi posiadać co najmniej tytuł zawodowy magistra lub równorzędny. Tymczasem Szaniawski ukończył studia w Belgii, a jak wywodził autor skargi, Polska nie posiada z tym krajem umowy o uznawaniu wykształcenia, więc bez nostryfikacji dyplom nie jest ważny. Ministerstwo odpowiadało, że zgodnie z prawem o szkolnictwie wyższym dyplom wydany przez uprawnioną uczelnię państwa członkowskiego Unii Europejskiej jest uznawany w Polsce.
 
Z ustawy o PAK wynika, że prezes jest powoływany na pięcioletnią kadencję. Dlaczego Szaniawski został zdymisjonowany już po roku? Z naszych informacji wynika, że oficjalnym powodem jest zwłoka w opracowaniu Krajowego Programu Kosmicznego. W grę może wchodzić też „czyszczenie” ludzi po Emilewicz. Obecnie Polska Agencja Kosmiczna podlega Jarosławowi Gowinowi, pokłóconemu z byłą wicepremier.
Po odejściu Szaniawskiego obowiązki prezesa PAK pełni Marek Moszyński, wiceprezes ds. nauki. Polska Agencja Kosmiczna została powołana pod koniec 2014 roku. Jej najważniejszym zadaniem jest wspieranie przedsiębiorstw i instytutów naukowo-badawczych krajowego sektora kosmicznego.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA